RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Nekropolia -> [Pogrobowcy] Prolog
Napisz nowy temat  Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
[Pogrobowcy] Prolog
PostWysłany: Czw 23:58, 30 Paź 2008
Raziel
Obserwator
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Starachowice
Płeć: Mężczyzna





Imperius Dominatus, Segmentum Obscurus, sektor Sepulchurum, sub-sektor Mastigos, system Vitalis, pokład Imperialnego okrętu Administratum "Ciemna Furia". 768.142.M41

"Ciemna Furia" sunęła przez przestrzeń kosmiczną systemu Vitalis. Statek Administratum odlatywał od stacji kosmicznej Midgaard znajdującej się w pobliżu jednego z tutejszych słońc - Gaberna-B. "Ciemna Furia" była okrętem który podróżował po sektorze Sepulchurum i zbierał podatki dla Imperatora ze wszystkich stacji kosmicznych w sektorze. Dokładnie trzydzieści sześć minut po tym jak minął planetę rolniczą Uratha odebrał sygnał z jej księżyca zwanego Stigmata.

Wiadomość przekazana kanałami astropatycznymi została odebrana przez pokładowy chór astropatów rezydujący w oktagonalnej Komnacie Astropathicus. W komnacie dookoła ścian znajdowały się dwa rzędy ław a w nich stali psionicy odbierający wiadomość. W powietrzu unosiły się trzy serwoczaszki, jedna z nich zaniżyła lot i zaczęła fruwać dookoła przewodniczącego chóru, czcigodnego Ei Kas Erpanosa-Velavar. Ten jednak po zakończeniu transmisji odegnał serwitora machnięciem ręki i ruszył w stronę wielkich obsydianowych drzwi które zdobiły standardowe wzory Imperialne jak czaszki, anioły, motywy z "Legendy Świętej Wojny" czy boltery i miecze łańcuchowe. Drzwi otwierał starożytny mechanizm skonstruowany jeszcze na Marsie w czasach panowania Goge Vandire.

Psionik szedł tak zwanym Korytarzem Ślepców który oświetlały tylko pochodnie zatknięte w uchwytach przypominających twarze gargulców. Przejście zawdzięczało oczywiście swą nazwę tym którzy je przemierzali.
Ei Kas Erpanos-Velavar udał się prosto na mostek i powiadomił kapitana okrętu o tajemniczej zakodowanej wiadomości. Kapitan Marcus Epssimus rozpoznał typ kodowania ponieważ już miał z tym rodzajem szyfrowania do czynienia. Wiedział że kod Epsilon-Primaris to jeden z szyfrów Adeptus Mechanicus, tak więc niezwłocznie kazał przesłać wiadomość dalej wraz z poleceniem natychmiastowego dostarczenia jej na Świat Kuźnię Dharnan.

Chór astropatyczny "Ciemnej Furii" niezwłocznie przekazał wiadomość na planetę Olmos, stamtąd poszła na Peccatorię i ze stolicy sektora prosto na Dharnan gdzie odebrał ją chór astro telepatyczny pod przewodnictwem Targosa Nervelora który natychmiast oddał wiadomość Głównemu-Fabrykatorowi Melchiachowi Trismegistosowi.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 0:11, 31 Paź 2008
Raziel
Obserwator
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Starachowice
Płeć: Mężczyzna





Sektor Sepulchurum, sub-sektor Mastigos, system Dharnan, świat kuźnia Dharnan, Katedra Układów Scalonych. 770.142.M41

Magos Quartz van Khelevald przestąpił próg Katedry i ruszył w stronę ołtarza danych za którym stał Główny Fabrykator Melchiach Trismegistos. Quartz był łysym mężczyzną, cała jego dolna połowa twarzy była mechaniczna, na metalowe mechanizmy wymienione zostały również obie nogi, lewa ręką i klatka piersiowa, Quartz dowodził miejscowym Diviso Archeoxenon. Stanął przed przywódcą kultu i uczynił znak Omnimesjasza.
- Panie... wzywałeś mnie?
- Owszem Quartz, przyjacielu. Niedawno otrzymałem wieści ze Stigmaty od tech-kapłana Lamberta Herde.
- Czy coś odkryli?
- Nie jestem Ci w stanie tego powiedzieć. Herde przekazał że potrzebują natychmiast pomocy, niestety nie wiemy czemu ponieważ wiadomość urywa się w tym miejscu. Przerywa ją psioniczny krzyk.
- Zabito psionika?
- Lub sam zginął, wszak każdy wie jak niszcząca jest Osnowa.
- Więc po cóż mnie wołasz? Wyślemy tam Auxilia Myrmidon i...
- Nie możemy wysłać tam wojska. Dobrze wiesz że te badania były prawie że tajne, nie poinformowaliśmy ani Gubernatora ani Ordo Xenos tak więc zbrojna interwencja na Stigmatę nie wchodzi w grę.
- Więc cóż zrobimy?
- Wyruszysz z Drugą Wyprawą Archeoxenologiczną. Chociaż najmiemy żołnierzy "do ochrony sprzętu". Weźmiesz też paru skitarii.
- Tak jest panie.

Magos van Khelevald skierował się do wyjścia. Musiał się pomodlić do Boga-Maszyny o radę. Ale w samotności. Postanowił udać się do kaplicy-generatora 3-14.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 0:12, 31 Paź 2008
Raziel
Obserwator
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Starachowice
Płeć: Mężczyzna





Sektor Sepulchurum, sub-sektor Mastigos, system Vitalis, księżyc Stigmata

Lądowniki klasy Aquilla które przetransportował tu wielki okręt Adeptus Mechanicus "Nieskończona Wiedza" zaniżały lot i szykowały się żeby osiąść na powierzchni lesistego księżyca. Stigmata która jest najmniejszym księżycem planety Uratha zyskała swoją nazwę przez dziwne, starożytne kanały które przypominały rany na ludzkim ciele. Przeciętni obywatele Imperium Człowieka sądzili że te cyklopowe twory są dziełem natury jednak ci którzy mieli dostęp do tajemnej wiedzy wiedzieli że to twór obcej i pradawnej rasy która wyryła kratery w znanym tylko swoim nieludzkim umysłom.

Według pierwszych raportów przysłanych przez Pierwszą Wyprawę Archeoxenologiczną Stigmata była tysiące lat temu ważnym ośrodkiem handlowym Beztwarzowych, księżyc jednak nawiedził naturalny kataklizm w postaci asteroidy który na wiele, wiele lat zmiótł stąd wszelkie życie. Teraz w czasach oświeconego panowania ludzkości księżyc znów nadawał się do życia jednakże nikt nie dostał pozwolenia na osiedlenie się ze względu na rozległe sieci ruin które wciąż tu stoją.

Kiedy was zatrudniono lub po prostu wcielono do Drugiej Wyprawy Archeoxenologicznej nie wiele wiedzieliście, nic nie mogło wyciec przed czasem. Jednak teraz podczas lądowania na każdym statku znajdował się jeden z technomagów który objaśniał ludziom o co tak na prawdę chodzi. Coś stało się z pierwszą ekipą badającą Stigmatę. Nadrzędnym celem wielu zatrudnionych jest zbadanie co się stało podczas gdy reszta zajmie się dalszymi badaniami.

Na pokładzie statku "Oświecenie", dokładnie na środku pokładu stał Magos Althemas Cyfral który objaśniał wam wasze rolę.
- Wszyscy tutaj obecni, tech kapłani Cedrad Rockhalen i Grumor Vess, Gabriel Bekert, Joriah Masvan, Kastor, Felix Rauben, Olmo Ritter oraz Penacus Erena, jesteście jedną z drużyn których celem jest zbadanie sprawy Pierwszej Wyprawy, mamy do zbadania dwa miejsca. Kolonię badawczą w Górach Roca oraz posterunek na skraju lasu Virn. Dlatego też podzielimy się na dwie sub-grupy. W skład grupy Alpha wejdą Cedrad, Rockhalen, Gabriel Bekert, Joriah Masvan oraz Kastor, zaś w skład Bety wejdę ja, Grumor Vess, Felix Rauben, Olmo Ritter i Penacus Erena.

- Ty bracie Cedradzie będziesz dowodził Alphą, waszym zadaniem będzie zbadanie osady w Roca. Pamiętajcie jeśli znajdziecie jakieś zagrożenie które uznacie za przewyższające wasze możliwości powiadomcie mnie przez komunikator. Postaram się sprowadzić brygadę skitarii. Jednak wolałbym żebyście radzili sobie sami, ktoś mógłby zauważyć poruszenia naszych żołnierzy jeśli będą zbyt częste a tego nie chcemy. Jeśli macie jakieś pytania. Mówcie teraz. Już jesteśmy nad Roca i lądujemy za pięć minut.


Ostatnio zmieniony przez Raziel dnia Pon 0:13, 03 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:41, 03 Lis 2008
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Gabriel Bekert chrząknął znacząco, wspierając się pozornie zmęczonym ruchem na kutej ze stali lasce. Laska ta, z którą w opinii współpracowników nigdy się nie rozstawał, pokryta była mikroskopijnymi ciągami znaków przedstawiających zapisaną w kodzie binarnym biografię sławnego Fabrykatora Geiberta i stanowiła skryty obiekt pożądania wielu stacjonujących na statku techadeptów.

Drugim oprócz pożądania uczuciem, jakie w dzieciach Omnissiaha budził widok dzierżonej przez Bekerta laski była chłodna niechęć. Gabriel Bekert od lat służył Adeptus Mechanicus, ale wywodził się z szeregów Schola Psykanum i jako taki, zawsze budził kontrowersje, a wielu techkapłanów skrycie podważało jego lojalność wobec Boga-Maszyny.

- Jedna kwestia niezmiernie mnie troska – głos Bekerta był szorstki i nieprzyjemny, komponując się doskonale z jego niemiłym wyrazem twarzy, gładko ogoloną czaszką i ciemnymi powłoczystymi szatami – Któż może nam zagrażać tam na dole tak bardzo, że posiadamy w odwodzie brygadę Skitarii? Co więcej, skoro w trosce o dekonspirację naszych sił nie chcesz zrzucić techżołnierzy w pierwszej linii, po trzykroć oświecony synu Omnissiaha, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że może to być nad wyraz dla nas niebezpieczna ekspedycja. Imperator strzeże, ale ponoć lubi jak strzeżony chociaż trochę mu w tym pomaga. Jeśli to zatem nie tajemnica, chętnie usłyszałbym, co mają do powiedzenia duchy pokładowych czujników? Zbadaliście strefy lądowania za ich pomocą?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:07, 03 Lis 2008
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Cedrad Rockhalen zsunął kaptur z twarzy, z rozbawieniem stwierdzając, ze jego okaleczona twarz wciąż robi wrażenie na innych adeptach. Spojrzał na Gabriela słuchając jego pytań. W pełni się z nim zgadzał. Zadanie wydało mu się bardzo dziwne. Sprawdził czy jego pokryty runami pistolet plazmowy pewnie spoczywa w kaburze na udzie. Znał tą broń i mieszkającego w niej ducha od lat i nigdy go nie zawiodła, modlił się do Omnizjasza, by i dziś było podobnie.

Czyli zaczynamy zabawę? Kto jeszcze uczestniczy w tej sesji?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:24, 04 Lis 2008
Bestia
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Sosnowiec
Płeć: Mężczyzna





Joriah Masvan milczał przysłuchując się pytaniom Bekerta i czekając na odpowiedź. Mężczyzna stał w wypracowany sposób, całkowicie nieruchomo. Czerwona tunika zasłaniała tors skitara, odsłaniając jednak część płytowego pancerza oraz bioniczne części wojownika. Głęboki kaptur skrywał cieniem twarz, jednak dało się dokładnie zauważyć sączące się światło bionicznego oka. Na szacie i pancerzu widoczne były runy i pieczęcie czystości zdradzające ze był on weteranem.

Już na pierwszy rzut oka skitar wyglądał na przygotowanego do ciężkiej kampanii bojowej. W kaburze na udzie nosił pistolet plazmowy, podstawowe wyposażenie stanowił pokryty runami i pieczęciami bolterowy karabin. Na plecach zwisał ciężki miecz łańcuchowy.

Skitar sprawiał wrażenie nieobecnego myślami posągu (dla tych nie znających się na wojaczce) albo gotowego do działania w każdej chwili (dla tych co się znali).
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 1:08, 05 Lis 2008
Raphael
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Holy Terra
Płeć: Mężczyzna





-Dobrze mówi-warknął z cicha Kastor- jest w tym jakiś haczyk. A haczyki dodatkowo kosztują...
Mówiąc zapinał swój ciasny kombinezon. Nie było to łatwe, a to z powodu na wpół założonego półpancerza. -Jeszcze tylko przytroczę miecz-pomyślał. Był to długi, ciężki miecz jaki nosili często nosiły oddziały najemników von Graffa. Zwyczajem najemników nosił go na plecach. W kaburze na prawym udzie znajdował się ciężki pistolet laserowy. Zdobyczny szyszak, podobny z kształtu do hełmu gwardzisty, zniekształcał nieco głos przez osłonę dla twarzy. Zbrojnego wyglądu dopełniały lśniące w pełnym świetle nagolenniki. Niebieskie oczy spoglądały wyczekująco na Magosa a wysoka, barczysta sylwetka i postawa Kastora raczej nie pozostawiały wątpliwości co do charakteru dotychczas wykonywanych zadań...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 0:19, 08 Lis 2008
Raziel
Obserwator
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Starachowice
Płeć: Mężczyzna





Stigmata, pokład "Oświeconego". 778.143.M41 godzina 09: 34

Magos spojrzał po was wszystkich powoli, bioniczne oko obróciło się a stary kapłan Boga Maszyny postukał palcem w kij ozdobiony symbolem Adeptus Mechanicus na którym się wspierał.

- Nie wiemy kogo się tam spodziewać. Świat ten należał do xenos jednak rasa ta wymarła całkowicie na długo przed panowaniem człowieka, powiem więcej, ci obcy wymarli zanim my w ogóle byliśmy świadomi że można latać w przestrzeń kosmiczną. Magos Rahab Trismegistos który wcześniej wylądował w głównej bazie na Płaskowyżu Błogosławionego Ikery Therma porozumiał się z duchami czujników i kamer rozlokowanych po całym terenie badawczym.

Nic nie widziały. To jest to czego chcemy się dowiedzieć. Nasi ludzie nie żyją a nasze badania wykazują że istnieją tu tylko zwykłe zwierzęta, nie groźne dla człowieka posiadającego broń. Skitarii zostali sprowadzeni jako zabezpieczenie, być może istnieje tu, gdzieś we wnętrzu gór brama eldarskiej Pajęczej Drogi, to by stawiało ich jako napastników. Tylko że nawet oni nie potrafią być nie widzialni.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 17:18, 08 Lis 2008
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Gabriel Bekert nakreślił dłoń znak ochrony przed złem, ale stojący opodal Cedrad Rockhalen nie mógł się oprzeć wrażeniu, że w chłodnych oczach psionika pojawił się przelotny błysk ekscytacji, wywołany wzmianką o Eldarach.

- Czy wiadomo, w jaki sposób zginęli członkowie pierwszej ekspedycji, czcigodny? - zapytał Gabriel - Nikt nie wzywał pomocy, nikt nie wysłał wiadomości mogącej zdradzić los naszych braci?


Ostatnio zmieniony przez Keth dnia Sob 17:19, 08 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 17:55, 09 Lis 2008
Raphael
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Holy Terra
Płeć: Mężczyzna





W odróżnieniu od psionika, prosta natura Kastora nie wymagała odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania dotyczące losu ekspedycji. Wystarczało mu na razie to czego się dowiedział, świadomość, że tam na dole może być gorąco i że jego miecz i pistolet może się przydać. Z doświadczenia dotychczasowego wiedział, że więcej powiedzą mu ślady na miejscu. Eldarzy? Słyszał o ich nikczemnym sposobie wojowania przez atak z zasadzki. " Choćbym przechodził przez ciemną dolinę zła się nie ulęknę. Jego tarcza i miecz zawsze przy mnie..."zaintonował w myślach krótką modlitwę do Boga Imperatora. Spojrzał na towarzyszy, w tym na Bekerta kreślącego w powietrzu znaki ochronne.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 18:38, 09 Lis 2008
Raziel
Obserwator
 
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Starachowice
Płeć: Mężczyzna





Stigmata, pokład "Oświeconego". 778.143.M41 godzina 09: 38

Technomag szybkim ruchem zrzucił kaptur z głowy i wykonał dwa kroki do przodu czyniąc znak koła zębatego oraz czwartego pentaklu protekcji technicznej. Jego modulowany przez starożytne mechanizmy głos trzeszczał co chwilę.

- Jeśli nasze przypuszczenia się pokrywają i znajdziecie tam działające maszyny obcych musicie je zabezpieczyć i powiadomić mnie. Nie próbujcie ich używać ani badać na własną rękę ponieważ nadpobudliwy frater Therakes który ma strzec naszej czystości może was oskarżyć o tech-herezję.

Nie mamy pojęcia jak ich zabito. Prawie wszystkie ciała zniknęły, jedyne które znaleziono do tej pory należy do astropaty który przesłał wołanie o pomoc. Powieszono go na maszcie za nogę i poderżnięto gardło.


Ostatnio zmieniony przez Raziel dnia Nie 18:39, 09 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:35, 12 Lis 2008
Raphael
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Holy Terra
Płeć: Mężczyzna





Kastor ziewnął ostentacyjnie.
-Róbmy coś bo, na złoty tron Terry, zardzewiejemy tu zaraz!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:10, 13 Lis 2008
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





- Brat Kastor znów dowiódł trzeźwości swego umysłu - powiedział z sarkazmem Bekert, nikogo jednak ton jego głos specjalnie nie zaskoczył, bo psionik do wszystkich zwykł zwracac się w ten sam zgryźliwy sposób - Zaiste musimy się ruszac, bo przecież nie ma losu straszniejszego dla dzieci Boga-Maszyny jak pokrycie się rdzą!

Gabriel stuknął swą metalową laską w perforowane płyty podłogi.

- To bardzo dziwne, że sprawcy usunęli wszystkie ciała z wyjątkiem jednego jedynego. Astropata... po co mordowac go w taki barbarzyński sposób? Z braku innych motywów gotów jestem przyjąc, że tam doszło do jakiegoś buntu, a astropatę zabito po to, by zerwac dalekosiężną komunikację. Stąd niczego się nie dowiemy, musimy obejrzec wszystko na miejscu.

Psionik przeniósł spojrzenie na swego pryncypała.

- Po trzykroc błogosławiony, czy wolno mi odejśc do swej kabiny, bym się mógł przygotowac na opuszczenie pokładu?
Zobacz profil autora
[Pogrobowcy] Prolog
Forum RPG online Strona Główna -> Nekropolia
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin