RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Sob 16:24, 26 Cze 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Ale Wam zazdroszczę Twisted Evil Swoją drogą nie wiedziałem, że Boltery mają taki żałosny zasięg Wink To już AK47 byłoby lepsze Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 19:04, 26 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Kwestia umiejętności i ekwipunku powoli się wyjaśnia(czekam na swoje statystyki z niecierpliwościąWink ).

Co do siedzenia z tyłu i leczenia to chyba nie wiesz co mówisz Samborze:P (śmierci medyka i dowódcy w jednym...właśnie dlatego nasi przodkowie wymyślili coś takiego jak zastępca:wink: ).

Skoro tak bardzo Ci zależy na organizowaniu pojedynków to zajmuj się tym a Panowie Ultramarines zajmą się dowodzeniem Laughing (wybacz nie mogłem się powstrzymać przed walnięciem protekcjonalnej gatki w stylu Panów Najlepszych Marines w Galaktyce).

Co do stałego dostępu do neta El... jak nie miałem neta teraz to i tak wyrabiałem taką normę wejść więc tutaj nie widziałbym z mojej strony problemu Wink.

A tak poważnie to nie będę na siłę się pchał do dowodzenia na siłę o ile wszyscy dojda do konsensusu w sprawie dowodzenia przez Ciebie Samborze albo przez Ciebie Peacemakerze to nie będę protestował Wink.

Dobra teraz inna sprawa chciałem się dowiedzieć czy możemy stwierdzić na powierzchni planety(nie wspominając o stołecznej metropolii) jakieś ślady walk albo innej katastrofy? I czy wogóle widać jakieś oznaki życia np. światła w stolicy czy dym unoszący się z kominów fabrycznych Fabrica District

Po za tym chciałbym się dowiedzieć ile w przybliżeniu może nam zabrać droga pieszo z miejsca lądowania do:
- Bazy PDF

- Kosmoportu

- Siedziby Adeptus Arbitrates

- Pałacu Gubernatorskiego

Następna sprawa czy jest możliwe aby na powierzchni mieli statek zdolny do podroży po za ten układ(chodzi mi o to czy taki może usiąść na powierzchni i czy mają takie doki w tym kosmoporcie. Bo zakładam że na orbicie parkingowej żadnych statków nie było(chociażby wraków)?


Na koniec w sprawie amunicji, jeśli nasza kapsuła to standard SM to powinna być zaopatrzona w bolter szturmowy do wspierania desantu. Ten jest pewnie zaopatrzony w całkiem pokaźny zapas amunicji która powinna pasować do bolterów i bolt pistoli?

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:05, 26 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 07.41 czasu lokalnego

Matowoczarna kapsuła zrzutowa uderzyła z ogłuszającym hukiem w ułożony z małych czworokątnych płytek dach imperialnej świątyni, przebiła go w ułamku chwili wyrzucając w powietrze ogromną chmurę ceglanego pyłu i szczątków dachówek, po czym utkwiła w jednej ze ścian nośnych boduwli pod kątem trzydziestu stopni. Na ostatnich pięciuset metrach zrzutu potężne silniki korekcyjne ożyły w ułamku sekundy przeciwdziałając sile pędu pojazdu i wytracając jego prędkość z siłą tak brutalną, że nawet chronieni swymi pancerzami Astartes przez chwilę widzieli na wizjerach hełmów jedynie błyskające czerwienią alarmowe ikony systemów podtrzymywania życia.

Klapy ewakuacyjne kapsuły opadły w dół z trzaskiem, ukazując oczom Marines całkowicie wypełnione kłębami pyłu wnętrze pomieszczenia, które służyło za jeden z bocznych ołtarzyków wotywnych kaplicy. Drobiny kurzu opadały z przeraźliwą ospałością, ale Astartes nie czekali na odzyskanie przynajmniej względnej widoczności. Ich systemy wspomagania optycznego umożliwiały podgląd otoczenia w kilku pasmach, toteż wszyscy wyskoczyli z kapsuły pośród szczęku odbezpieczanej broni, wiedzieni wyuczonym przez lata wojen odruchem nakazującym natychmiastowe zabezpieczenie miejsca lądowania.

Rumor osypujących się szczątków dachu jeszcze nie ucichł do końca, a Marines już analizowali słuchem dobiegające z zewnątrz budowli odgłosy wystrzałów i zlewające się ze sobą stłumione wybuchy. Suchy trzask setek laserów mieszał się z hukiem jeszcze liczniejszych kulomiotów i doświadczenie Astartes podpowiadało im, że na zewnątrz świątyni szaleje zaciekła bitwa z udziałem tysięcy ludzi.

Chłodny analityczny umysł apotekariusza Luciena potrzebował dwóch sekund, aby skontrolować raporty o stanie zdrowia członków zespołu słane przez wewnętrzny kanał komunikacyjny Deathwatchu. Chociaż dramatyczne lądowanie kapsuły byłoby wyrokiem śmierci dla każdego imperialnego gwardzisty, wszyscy Astartes wyszli ze zderzenia bez najmniejszego szwanku.

- Jesteśmy na pierwszym piętrze! – rzucił w eter brat Skold, ruszając w głąb pobliskiego korytarza pośród przejaśniających się tumanów pyłu – Tutaj są schody na dół!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:06, 26 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





I tak oto lądowanie w Lordsholmie macie za sobą. Podpięty do radiolokalizatora układ naprowadzający kapsuły wymusił lądowanie w dość nietypowym miejscu – wbiliście się mianowicie w dach małej świątyni i wpadliście do środka. Oczywiście lokalizator nie jest w stanie określić położonenia poszukiwanej przez Was osoby co do metra, nieścisłość może sięgać stu metrów, więc posiadacz sygnalizatora Ordo Xenos albo jest w środku kaplicy albo na zewnątrz – ale na zewnątrz daje się wyczuć wyraźnie nerwową atmosferę. Wszyscy jesteście weteranami z latami ciężkich kampanii na karkach i nie trzeba Wam tłumaczyć, co oznacza ten ogłuszający jednostajny ryk dobiegający zza ścian kaplicy. Wy jako gracze spróbujcie sobie wyobrazić paręnaście setek egzemplarzy broni palnej prowadzącej ciągłą wymianę ognia: tam toczy się regularna bitwa!

Możecie się wydostać na zewnątrz schodami prowadzącymi na parter albo poszukać innego wyjścia, być może nawet okna z widokiem na zewnątrz mogącego posłużyć do wyskoczenia – dla takich Astartes jak Wy wyskoczenie z pierwszego piętra to bułka z prepakiem! Niestety lokalizator jest integralną częścią wyposażenia kapsuły, a Wy nie macie niestety ręcznych skanerów, szlag je trafił razem z Valiantem. Tak więc wiecie jedynie, że człowiek Inkwizycji jest gdzieś w pobliżu, ale czy jeszcze żywy czy już martwy, tego nie sposób teraz określić... a jeśli jest jeszcze żywy, to ten status też w każdej chwili może się zmienić.

Samborze, kaliber i rozmiar pocisków w bolterach i bolt pistolach jest identyczny, ale ich magazynki różnią się rozmiarami i dlatego właśnie nie są zamienne. Możecie naturalnie poświęcić trochę czasu, żeby powyciągać pociski ręcznie z magazynków bolterowych i poprzekładać je do pistoletowych, ale po pierwsze, musicie do tej operacji zdjąć przynajmniej rękawice, po drugie kosztuje to czas, który w tej chwili wydaje się bezcenny i po trzecie, dokonując takiej modyfikacji (w tym miejscu wszyscy miłośnicy Omnissiaha spluwają i czynią znaki chroniące przed złem) dopuszczacie się obrazy Ducha Maszyny!

El, dziękuję za uznanie i ufność w mój talent, obiecuję się odpłacić nie tylko tutaj, ale i lada chwila w sesji Neuroshimy! Niemniej jednak muszę przestrzec, że taki właśnie wydaje się Deathwatch, prosty do bólu i malowniczo rzeźnicki. Tutaj kwestia ruszenia głową koncentruje się w większości przypadków na dopasowaniu uzbrojenia do rozmiarów przeciwnika oraz zatwierdzenia odpowiedniej taktyki (huzia na nich/wystrzelać/dać pożyć chwilę dłużej).

Waylander, możesz dać znać Damianusowi, że akcja już się zaczęła? Rozwiązałem tez problem Waszych kart postaci. Oryginalnie znajdują się one na początku pliku ze scenariuszem przygody i nie chciałem Was wystawiać na cięzką próbę siły woli sugerując zajrzenie do tego pliku i wydrukowanie sobie wyłącznie karty. Tak się jednak składa, że mam w pracy kopiarkę, która umożliwia równiez wysyłąnie skanu e-mailem. Jutro po południu zeskanuję zatem każdą z kart z osobna i wyślę na Wasze adresy pocztowe i sprawa załatwiona w elegancki sposób.

No i teraz muszę już bezwzględnie wstrzymać bieg akcji czekając na definitywny wybór dowódcy, bo za chwilę zaczną się pierwsze zagrywki taktyczne i niezbędna będzie wówczas znajomość łańcucha dowodzenia w zespole.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:28, 26 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Czas chyba definitywnie określić dowództwo panowie!

Osobiście proponuje jak najszybciej zlokalizować jakieś okno i rozeznać się w sytuacji jednocześnie zabezpieczając zejście na dół. A po tym jak już się rozeznamy w sytuacji(czytajcie będziemy wiedzieć gdzie i kogo zlikwidować) ruszać czym prędzej w poszukiwaniu nadawcy sygnału(ewentualnie jakis widocznych oddziałów Imperium.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:33, 26 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Brat Dewastator Sepheran przystanął na moment na krawędzi kapsuły desantowej i omiótł wzrokiem wnętrze świątyni. Autozmysły dopasowały się już do tumanów pyłu i dawały wyraźny obraz wnętrza. Marine jednym rzutem oka skontrolował wszystkie wskaźniki. Wyglądało na to, że jego sprzęt przetrwał lądowanie bez szwanku. W myślach podziękował Imperatorowi i Duchowi Maszyny.
Sekundę później ruszył naprzód. Ciężki bolter kołysał się miarowo w rytm kroków marine'a, wtórował mu syk siłowników i trzaski gruzu miażdżonego pod butami. Drobiny tynku i farby ze zniszczonego sufitu opadały na matowoczarny pancerz od którego wyraźnie odcinał się krwistoczerwony naramiennik z symbolem uskrzydlonej kropli. Tuż nad lewym wizjerem widniała biała czaszka, symbol pierwszej kompani, za nią ciągnął się wąski pas błękitu, barwy, którą nosili wszyscy dewastatorzy Krwawych Aniołów.

Ściana nośna wygląda na uszkodzoną. Prawdopodobieństwo zawalenia budynku jest wysokie. Sugeruję ewakuację. - powiedział spokojnie, cały czas obserwując otoczenie

Taka mała wstawka, jak napisać długiego posta nie składając prawie żadnych deklaracji Wink
Dobrałem się do pierwszej części pdfa, przejrzałem karty i mechanikę zupełnie olewając samą przygodę. Wygląda na to, ze mój aniołek byłby niezłym dowódcą. Najwyższe w drużynie Int i WP, niezły Fel... Gorzej jak wpadnie w furię Twisted Evil.
W sumie nie robi mi większej różnicy kto będzie szefował... zagrajcie sobie w papier-kamień-nożyce jak się nie możecie dogadać Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:34, 26 Cze 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





- Zatem prowadź do boju Bracie Eliasie ! Niech Bóg-Imperator oczyści Twoje myśli i da nam siłę.
Za Imperatora !!!

Co jednoznacznie pokazuje, że mój głos oddaję na Mrocznego Anioła Smile


Ostatnio zmieniony przez Xeratus dnia Sob 20:34, 26 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:37, 26 Cze 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Zgadzam się z Waylanderem. Poszukajmy okna/dachu/czegokolwiek skąd ocenimy sytuację. Proponuję poruszać się parami, żeby uniknąć ryzyka spotkania kilku hord wroga Wink w pojedynkę. Sugeruję również, żeby ewentualny pochód otwierali Wilk, Krwawy Anioł i ja (jako osobnicy nadający się do walki wręcz), pozostała trójka ubezpiecza. To tylko propozycje, nie obstaję przy swoim dowodzeniu.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:52, 26 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Prośba techniczna, panowie. Dodajcie w podpisach kto jest kim, będzie łatwiej Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:12, 26 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Gregor przyjrzał się odczytom z autozmysłów, po czym podszedł do schodów, gdzie przyklęknął, mierząc w dół. Był gotów w każdej chwili oddać strzał - bolter był odbezpieczony, a palec spoczywał na spuście. Zamierzał zorientować się w sytuacji na zewnątrz, nim podejmie decyzję, co do dalszego działania. Był to nawyk typowy dla wszystkich braci w jego zakonie - najpierw zebranie wszelkich możliwych informacji, a następnie szybkie ustalenie najskuteczniejszego planu działania.


Ja tam na przodzie widziałbym dwóch taktycznych (siebie i wilka), w drugiej linii naszego brata - szturmowca (ma jump-packa, więc łatwiej mu będzie doszarżować) i aptekarza (mobilny medyk Wink) trzecia linia - devastator i ostatni taktyk, ubezpieczający tyły.
@Waylander - zanim zastępca przejmie dowodzenie, traci się kilka cennych sekund. Jestem za tym, by nie łączyć funkcji.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:17, 26 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Podpis zrobiony El:wink:.

CO do podziału to szczerze mówiąc nie wiem czy El powinien iść na przodzie w końcu ma broń ciężką, jak już to moja postać może tez być na szpicy(mam odpowiedni sprzęt a przecież wpierw jest się Marines a dopiero po tym medykiem:wink: ).

Proponowałbym(jak już wspomniałem) dać Skolda na przód powinien wywęszyć wszelkie zagrożenia przed nami Razz . Co do dzielenia się na grupy to póki co nie wiem czy jest to konieczne.


Jeśli to możliwe to postaram sie przynajmniej wydobyć z naszego lokalizatora przynajmniej kierunek w którym powinniśmy się udać.

Co do Dowodzenia to szczerze mówiąc nie widzę na tym miejscu specjalistów od poszczególnych rodzajów walki(Devastatorzy i sturmowcy powinni się skupić na swojej robocie, Tacticale i moja postać są bardziej wszechstronni).

Pozdrawiam


Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:20, 26 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





A jak otworzę ogień, to skoszę was wszystkich, Sambor. Bolec nie jest precyzyjną bronią Wink
Aniołek powinien iść z przodu, ubezpieczany z obu stron przez chłopaków potrafiących dać po mordzie. Asfalt w środku, bo i tak sobie przeskoczy, taktyczni osłaniają szyk...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:31, 26 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





A jak wyskoczy nam coś z przodu, to robimy krok w bok i odpalasz kosiarkę Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:43, 26 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

A jak nie będzie miejsca na odskok?

Osobiście uważam że ciężki sprzęt tak jak jednostki szturmowe(nasz Mroczny aniołek Wink ) powinni iść w środku formacji w ten sposób mogą szybko odpowiedzieć na zagrożenie z każdej strony. Ale oczywiście nie oznacza to że trzeba się tego sztywno trzymać, jeśli np. na przedzie zostanie zlokalizowany wróg którego przydało by się zasypać ogniem z HB-eka to zaraz tam ten HB-ek się znajdzie.

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Sob 22:43, 26 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 9:07, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 07.42 czasu lokalnego

Apotekariusz Lucien podniósł obudowaną lśniącym od ostrzy i próbników narthecium rękawicę wstrzymując pozostałych Astartes w miejscu. Sepheran obejrzał się na niego wzruszając w formie zapytania dzierżonym oburącz ciężkim bolterem.

- Nie opuszczajmy piętra przed uzyskaniem dodatkowych informacji - powiedział Ultramarine ruszając szybkim krokiem w stronę obiegającego kaplicę korytarzyka - Może są gdzieś tutaj jakieś okna!

- Sprawdzę drugą stronę - odparł brat Elias skręcając w przeciwne przejście. Mroczny Anioł ściskał w lewej rękawicy odbezpieczony boltowy pistolet, ale jego energetyczna rękawica pozostawała wyłączona, by przypadkiem nie uszkodziła w ciasnej przestrzeni kaplicy konstrukcji nośnej nadwerężonego budynku. Obaj Astartes potrzebowali zaledwie kilku sekund, aby pokonać całkowicie opustoszały korytarzyk i spotkać się w jego połowie. Ich autozmysły rejestrowały wyraźnie dobiegające z zewnątrz budynku odgłosy, pośród nich zaś nagły ryk zrodzony z głębi setek ludzkich gardeł, który wzniósł się pełną dzikiego szału nutą ponad ustawiczny huk wystrzałów.

Nigdzie na piętrze kaplicy nie było okna, wykonane z gładkiego kamienia ściany ozdobione były płaskorzeźbami o tematyce religijnej oraz niewielkimi wykuszami, w których kiedyś ustawione były świeczniki. Pod pancernymi butami Marines zgrzytały kawałki gruzu i tynku odpadającego od popękanych ścian i sufitu budowli, wstrząsanej co chwila wibracjami wybuchów.

- W trzech czwartych granaty - oświadczył Elias, kiedy autozmysły Marines zarejestrowały kolejną eksplozję - Reszta to chyba pakiety burzące.

- Przynajmniej wiemy, że ktoś żyje - odparł w przypływie czarnego humoru apotekariusz - Ktoś je musi rzucać, żeby kogoś zabić.
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin