RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Nie 14:09, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

No nic niech się zacznie rzeź.

Proponowałbym żebyśmy starali się trzymać razem i nie przesadzali z zużyciem amunicji do bolterów(czytajcie jak się da wyłuskać jakieś szczególnie cenne cele to walić ile wlezie ale po za tym preferowałbym walkę wręcz i granaty(najlepiej jeszcze imperialne z jakiejś sowicie zaopatrzonej skrzynki). Co do ataków Naszego Mrocznego anioła to proponowałbym zaatakować Hordę jednocześnie cała grupą w jakimś szczególnie istotnym punkcie frontu a właśnie atak Eliasa świetnie nadawałby się żeby otworzyć nam wyłom w Hordzie. Ciekawym manewrem mogło by być tez wykorzystanie mobilności plecaka do dostarczenia w jakieś miejsce wybuchowej niespodzianki(słyszałem coś o pakietach burzących a to było by takie pocieszne wznieść się nad hordę i zrzucić sporą ilość na nich Prawda Wink) oczywiście to tylko sugestie Peacemakerze Wink.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:14, 27 Cze 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Witam
Według mnie w do roli przywódcy najbardziej pasuje Dekaresa( chociaż słabo znam resztę graczy). W sprawie tego co robimy to popieram el_imperatorro. Zabić wrogów Imperium! .


"Animis opibusque parati!"(Przygotowani w siłę umysłu i zasobów” ) - krzykną Octavius.

Ultramarines rzucił się biegiem w kierunku barykad, by wspomóc braci gwardzistów w walce z wrogiem. Widział przed sobą Kosmicznego Wilka strzelającego i krzyczącego z furią. Wiedział, że za chwile nastąpi nieuchronne starcie. Czuł przypływ adrenaliny i świętej furii.

-Za Imperatora!


Ostatnio zmieniony przez LordDamianus dnia Nie 14:25, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:56, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 07.45 czasu lokalnego

Dwaj giganci w czarnych pancerzach siłowych wywarli na broniących barykady żołnierzach oszałamiające wrażenie. Wielu mężczyzn w szarych mundurach przestało na chwilę strzelać gapiąc się szeroko otwartymi na nadbiegających olbrzymów, krzyczących przez elektroniczne wzmacniacze podniosłe wezwania do Boga-Imperatora. Masywne postacie w ceramitowych zbrojach, dzierżące w rękawicach ogromną broń i przewyższające swym wzrostem większość zwykłych ludzi o kilka głów zdały się tym nieludzko zmęczonym obrońcom istotami z innego świata. Kilka sekund minęło, zanim zdezorientowane umysły żołnierzy zidentyfikowały nieoczekiwanych przybyszów jako członków mitycznych Adeptus Astartes, a wówczas oszołomienie wyrysowane na setkach twarzy przeszło w dziką radość wymieszaną z nabożną grozą.

Brat Skold pierwszy dopadł barykady, przeskoczył z niezwykłą zwinnością jakieś metalowe skrzynie i kilku leżących w kałużach krwi obrońców lądując na szczycie umocnień. Jego dzierżony oburącz bolter zaczął wypluwać z siebie serie pocisków słanych prosto w coraz bliższą ścianę ludzkich ciał pośród gniewnych okrzyków w chrapliwym fenrisiańskim dialekcie.

Krwawy Anioł odbił się od ziemi pośród jęku serwomotorów, a imitujące ruchy jego ciała układy wspomagania pancerza wyrzuciły Marine wprost na dach przechylonego w bok, wciąż jeszcze dymiącego wraku Chimery służącej za solidną osłonę dla kilku wojskowych w oficerskich czapkach. Sepheran przypadł na jeden nakolannik, zmienił układ rękawic na ciężkim bolterze, a potem wcisnął spust swej potężnej broni. Huk wystrzałów był tak ogłuszający, że chowający się za wrakiem oficerowie podnieśli dłonie mimowolnie do uszu chroniąc je przed przeraźliwym hałasem.

Octavius i Gregor znaleźli się przy barykadzie sekundę później, zatrzymując się pomiędzy odskakującymi od nich przerażonymi żołnierzami i od razu otwierając ogień z bolterów. Widząc, że budzący grozę przybysze stanęli po ich stronie, wojskowi w czarnych kepi zaczęli strzelać ze zdwojoną werwą, odzyskując z miejsca utraconą już chyba nadzieję na ujście z bitwy z życiem.

Lucien i Elias dotarli do wycofujących się spod Chimery oficerów. Jeden z nich, noszący na rękawach naszywki sierżanta, odskoczył w bok, kiedy trafiła go w plecy parząca nawet przez materiał munduru wielka łuska z ciężkiego boltera Sepherana. W tej samej chwili jakaś wystrzelona przez napastników kula trafiła go w potylicę i przeszła na wylot przez głowę mężczyzny obryzgując krwią napierśnik apotekariusza. Pozostali oficerowie przyklęknęli śpiesznie na potrzaskanym bruku dziedzińca, wpatrując się szeroko otwartymi oczami w obu Astartes.

- Jestem brat Lucien, z Deathwatchu - powiedział Ultramarine - Kim jesteście i kto tutaj dowodzi?!

- Sto siedemnasty regiment Sił Obrony Planetarnej Lordsholmu, sir! - wyrzucił z siebie jakiś mężczyzna w mundurze porucznika, przytrzymując czapkę lewą ręką - Dowodzi kapitan Ascolte, w zastępstwie majora Varresa!

- A gdzie jest major Varres?! - krzyknął Elias spoglądając ponad głowami żołnierzy i krawędzią barykady na nadbiegających z dzikim krzykiem buntowników. Obydwa cekaemy obrońców zawtórowały ciężkiemu bolterowi stębnując pociskami pierwsze szeregi napastników.

- Nie żyje, sir! - wyjaśnił śpiesznie porucznik - Zginął w poprzednim szturmie! Kapitan jest gdzieś na końcu barykady, gdzieś tam!

Apotekariusz spojrzał we wskazanym kierunku wzdłuż linii fortyfikacji, szacując w myślach, że od kapitana Ascolte dzieli go w tej chwili dobrych trzystu obrońców.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:00, 27 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Walę krótkimi seriami, jeśli przeciwnik zbliży się na zasięg skutecznego strzału z boltpistola, przerzucam się nań. Jak będą w zasięgu szarży, lokalizuję jakiegoś dowódcę, wykrzykuję mu wyzwanie i ruszam z claymorem do close combata.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:08, 27 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Chyba pora porzucać kostkami, mistrzu. Wydaje mi się że ciężki bolec, w połączeniu z BSem marine'a i krótkim zasięgiem zrobi tu niezłą masakrę. Jeśli dołożyć do tego talent Sepherana do wbijania dodatkowych punktów masakry za każde trafienie to będzie po prostu rzeź. Swoją drogą, ile tak plus minus punktów masakry trzeba wbić takiej hordzie żeby uciekła? Nie chcę szukać w pdfie bo przypadkiem mógłbym trafić na jakiś ważny element fabuły Wink

Sepheran przyklęknął za odstającym fragmentem rozerwanego pancerza. Uznał, że w obliczu takiej liczby przeciwników, nawet dysponujących mizerną bronią, warto korzystać z każdej osłony.
Dewastator nie celował długo. Tłum był coraz bliżej, z tej odległości każdy pocisk musiał w coś trafić. Anioł zacisnął palec na spuście i z satysfakcją stwierdził, że jego oręż po raz kolejny zgodnie współpracuje ze swym panem. Złożył ciche podziękowanie Duchowi Maszyny i z satysfakcję obserwował rakietowe pociski, mknące do celu ciągnąc za sobą warkocz ognia i dymu. Rozrywani na strzępy bezpośrednim trafieniem heretycy nie mieli nawet czasu, by krzyknąć z bólu. Ci, których ciała szarpały odłamki pocisków i kości nie mieli tyle szczęści.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:42, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Och, przyszedł wreszcie czas, aby porzucać trochę kostkami i przetestować przy okazji zasady całej tej hordy. Horda atakująca kaplicę ma abstrakcyjną wartość bojową Magnitude 40 i liczy w przybliżeniu dobre półtora tysiąca ludzi. Horda ta wykonuje cztery ataki strzeleckie z BS 25, 1k10+3, Pen 0, przeciwko każdemu celowi w polu widzenia (Imperatorowi dzięki, że buntownicy nie mogą strzelać seriami). W pierwszej rundzie celami są czterej Marines prowadzący do nich ogień, a ponieważ w obecnej chwili Inicjatywa nie ma aż takiego znaczenia, policzymy najpierw wyniki nieprzyjacielskiego ostrzału, potem zaś ognia lojalistów. Będę liczył wyniki ostrzału w następującej kolejności: Skold, Sepheran, Octavius, Gregor.

Skold jako cel. Cztery rzuty 1k100. Testy wykonuję z -10 do BS, bo optymalny zasięg karabinów tłuszczy wynosi 100 metrów, a na tyle się jeszcze do Was nie zbliżyli. 22, 77, 55, 29. Sepheran jako cel. Cztery rzuty i wyniki 35, 74, 86, 80. Octavius jako cel i wyniki 31, 46, 77, 15. Gregor jako cel i wyniki 57, 85, 92, 48. Jak widzicie, mimo gradu świszczących wokół kul tylko Octavius został trafiony kilkoma pociskami, które zadały mu łącznie 6 ran. Pancerz Ultramarine ma teraz kilka odprysków farby, ale zachował pełną integralność (AP 8 na wszystkich lokacjach).

Poczuliście się teraz niczym bogowie, prawda? Zobaczmy zatem, co takiego Wy możecie zrobić. Sepheran strzela pełną serią, ma BS 48, do tego +20 za serię, do tego +10 za bliski zasięg do celu, do tego +20 za liczebność przeciwnika. Aktualne BS 98, całkiem ładnie, pora zatem na test. Wypadło 59, weszły zatem cztery trafienia z dziesięciu. Normalnie nie byłby to aż tak fascynujący wynik, ale tutaj te cztery trafienia oznaczają kilkanaście ofiar śmiertelnych! Teraz informacja odnośnie hordy. Wartość Magnitude jest pomniejszana o jeden punkt za każde celne trafienie. Swoją pierwszą serią El zmniejszył Magnitude (w ten współczynnik wlicza się nie tylko liczebność, ale i dyscyplinę i motywację grupy) z 40 do 36, a dzięki umiejętności Unrelenting Devastation jeszcze ten rezultat podwoił, zmniejszając Magnitude do 32. Jeśli zredukujecie tę wartość do 10 lub mniej, szturm się załamie.

Nie traćmy zatem czasu i liczmy wyniki pozostałych strzelców. Skold ma BS 45, do tego dochodzi +20 za pełną serię, +10 za zasięg, +20 za liczebność przeciwnika. Aktualne BS 95, wyrzuciłem na kostce… 100! Zacięcie broni, ale pech! Sam jestem w szoku. Potrzebna jedna akcja na odblokowanie boltera.

Gregor i Octavius zdecydowali się strzelać krótkimi seriami, oszczędzając amunicję. Gregor ma BS 42, do tego +40 z bonusów. Aktualne BS 82. Wyrzuciłem 67, dwa celne trafienia, Magnitude zredukowane do 30. Tym samym buntownicy będą musieli na początku swojej następnej rundy zrobić test WP i jeśli go nie zaliczą, zaczną odwrót. I jeszcze Octavius z BS 45 +40 z bonusów. Aktualne BS 85, wyrzuciłem 38. Dwa trafienia, redukcja Magnitude do 28.

Gratulacje, niniejszym w pierwszej sekundzie walki zabiliście co najmniej tuzin buntowników, a Wasz widok wstrząsnął nimi tak głęboko, że niektórzy już się wahają, czy aby nie dać nogi!

Odpowiedni krwawy opis literacki już we wtorek!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:58, 27 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Czyli w starciu z taką tłuszczą jest bardzo fluffowo - marines robią jatkę, kule się od nich odbijają a krew leje się solidnym strumieniem.

Bez względu na decyzję tłumu, Sepheran pozdrowi ich kolejną serią z HBka.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:36, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Wiem już od Ketha że gwardziści nie mają komunikatorów(co znacznie pokrzyżowało moje plany).

Jak widzę świetnie sobie radzicie Panowie. BTW Czy gwardziści też zadają wrogowi dodatkowe punkty rzezi, w końcu te kilka karabinów maszynowych i parę setek lasgunów to i też całkiem niezła siła ognia?

Początkowo miałem zaproponować natarcie na Hordę wrogów ale skoro ci są jeszcze całkiem spory kawałek od naszych pozycji myślę że nie warto się im wystawiać na turę albo dwie ostrzału. Lepiej niech najpierw trochę podejdą. A po tym ruszymy na nich wszyscy razem i zgnieciemy.

Zapytałbym się jeszcze o kilka rzeczy naszych gwardzistów przede wszystkim gdzie jest pani inkwizytor?

Po czym pognałbym do dowódcy.

Pozdrawiam


Lucien błyskawicznie analizował sytuacje. Czwórka jego towarzysza związała się walką z nacierającym wrogiem, marines najchętniej dołączył by o nich na barykadzie a nawet ruszył do wściekłego ataku na wroga jednak Kodeks nakazywał w takich sytuacjach nawiązać ścisłą współprace z sojuszniczymi siłami i zdobyć dodatkowe dane. Po za tym nie mógł zapominać o tym że ich podstawowym zadaniem jest odnaleźć przedstawicielkę Ordo.

- Poruczniku czy macie połączenie radiowe z dowódcą? -zobaczywszy przeczące kiwanie głową gwardzisty wśród ogłuszającego Ryku Ciężkiego Boltera Anioła Krwi, nie tracił czasu i zadał drugie pytanie:

- Gdzie jest Inkwizytor Kalimeri?!


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Nie 16:50, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 18:19, 27 Cze 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Widzę, że nie mam dużo do dodania. Z pistoletu sobie nie postrzelam, w pojedynkę nie będę szarżował, poczekam aż wszyscy DW wykonają kontrszarżę. Pozostaję w odwodzie, najlepiej za jakąś osłoną Wink Wolną chwilę wykorzystuję na obserwację:

- widać jakichś heretyckich dowódców?
- jakiś element naszych linii wydaje się szczególnie zagrożony?
- jakiś element linii heretyków wydaje się szczególnie osłabiony? W sam raz na kontruderzenie?


Hmm, nie wiem czy dobrze pojąłem mechanikę gry - atakuje nas niemal 2000 heretyków, zabito kilkunastu i reszta już niemal ucieka?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:04, 27 Cze 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Sorka ale się wtrącę Wink Nie wiem jak to jest, ale skoro 40 punktów rzezi to około 1 500 heretyków to obniżenie o 10 powinno dać jakieś...300 trupów ?
Co nie byłoby niczym dziwnym w przypadku broni rakietowo/wybuchowo/rozrywającej. Przecież taki pocisk z boltera nie zatrzyma się na miękkiej tkance tylko przeleci przez kilkunastu kultystów nim eksploduje
Rolling Eyes
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:24, 27 Cze 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Cytat:
Normalnie nie byłby to aż tak fascynujący wynik, ale tutaj te cztery trafienia oznaczają kilkanaście ofiar śmiertelnych!


Czyżbym zbyt dosłownie brał słowa MG? Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:51, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

E tam czepiacie się wystarczy drobna korekta z "kilkanaście" na KilkadziesiątWink . A tak poważnie to rzeczywiście troszeczkę mało tych ofiar, rozumiem jakby nacierali na nas bojaźliwi rekruci(albo weterani którzy nie mają zamiaru dać się zabić w frontalnej szarży) wtedy te kilkanaście ofiar śmiertelnych mogło by zrobić na nich wrażenia ale jak idzie na nas masa szalonych fanatyków(bo tak to na razie odebrałem) to straty na poziomie kilkunastu(przy takie liczbie atakujących) powinny zostać nawet nie zauważone albo ich tylko dodatkowo rozzłościć.

A co do przelatywania przez kilku wrogów to wydaje mi się że nawet nie musi przelatywać przez kilku kolesi wystarczy że pojedynczy wróg oberwie pociskiem bolterowym a ten go rozerwie na strzępy i dookoła może się pojawić sporo ofiar, taki na przykład Czesiu widzi jak Władziu dostał boltem i eksploduje po czym patrzy w bok na kolegę Mareczka tylko po to żeby ujrzeć jak tamten pada z gardłem przebitym kością z biednej przemielonej rączki Władzia test morale murowany Laughing

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Nie 19:51, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:49, 27 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Proponuję obejrzeć ten filmik, ładnie obrazuje zachowanie tłumu. 1:45 - 2:30 to najważniejszy fragment Wink

http://www.youtube.com/watch?v=0cEQp8OQj2Y&feature=player_embedded#!

Niewiele potrzeba, żeby wywołać panikę. Na tym filmiku wystarczyło dwóch facetów żeby kilka tysięcy ludzi rzuciło się do panicznej ucieczki. Gdyby nie wojsko i barierki to mogłoby zrobić się jeszcze ciekawiej.

Jeśli zastrzeliliśmy powiedzmy trzydziestu, kolejna setka widząc tą masakrę postanowiła uciekać, to pozostałe półtora tysiąca nie wie, co tak naprawdę się dzieje i nie jest już takie pewne, czy nadal chce atakować. Nie widzieli co się stało, słyszeli huk i widzą setkę uciekających kolegów. Skoro tamci uciekają, to może ja też powinienem pryskać? Przecież nie biegli by bez powodu? A potem to już po prostu domino Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:58, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Dobra El ale mówisz o normalnych ludziach a tu mamy do czynienia z tłuszczą która jeszcze przed chwilą parła do przodu po lawinowo padających trupach towarzyszy. A skoro jeszcze przed chwilą parli do przodu jak Japończycy podczas IIWW to nie wydaje mi się że z powodu straty kilku gości by tak od razu się zawahali.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:06, 27 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Pamiętajcie bracia, że zwątpienie prowadzi do potępienia. Uciekną - to super.
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 4 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin