RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Nie 21:09, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Czy ja wiem czy tak super... przegrupują się dozbroją i wrócą. Wolałbym ich porządnie zmasakrować (2/3 strat). Innymi słowy raz sklepać a dobrze:wink: .

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Nie 21:10, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:02, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 07.46 czasu lokalnego

Wystrzeliwane z dachu Chimery pociski Sepherana siały istne spustoszenie w szeregach buntowników. Amunicja do ciężkiego boltera potrafiła zniszczyć lekko opancerzony pojazd, zaś w przypadku pozbawionych kamizelek ludzi stanowiła broń absolutną. Wyposażone w rakietowy napęd pociski uzyskiwały w chwili odpalenia tak ogromną prędkość wylotową, że trafiając odległych o niecałe dwieście metrów napastników przebijały ich ciała na wylot jeszcze przed uaktywnieniem detonatorów. Biegnący w pierwszym szeregu ludzie padali na ziemię z wyrwanymi w torsach dziurami wielkości męskiej pięści, ci za ich plecami zaś konali rozrywani na strzępy wybuchami boltowych ładunków. Pierwsza seria, oddana z ogłuszającym hukiem i pośród metalicznego szczęku odbijających się od dachu transportera łusek, zabiła blisko dwudziestu buntowników, a wielu innych zwijało się z bólu pociętych szrapnelami. Krwawy Anioł złamał w jednej chwili pewność siebie grupy rebeliantów nacierającej na broniony przez niego odcinek, buntownicy zwolnili nieco tempo natarcia szukając osłony pomiędzy stertami gruzu i śląc w stronę imperialnej barykady wystrzeliwane z przestarzałych karabinów kule.

Octavius i Gregor oddali dwupociskowe strzały z przyłożonych do ramion bolterów, zabijając każdym boltem po jednym rebeliancie. Jakiś trafiony w czaszkę buntownik runął pod nogi innych jako bezgłowy trup obryzgując swych towarzyszy strugami gorącej krwi, kilku innych potknęło się o zwłoki i padło pod nogi napierających z tyłu rebeliantów. Wychyleni zza barykady Marines stanowili wyraźne cele, toteż w ich stronę posypały się karabinowe pociski. Jedna z kul ugodziła Octaviusa w lewy naramiennik, inna odbiła się z przeciągłym jękiem od napierśnika zrywając po drodze jedną z noszonych dumnie przez Ultramarine pieczęci czystości. Skold wrzasnął chrapliwie na całe gardło, a emitujące te dźwięk hełmowe wzmacniacze ryknęły tak donośnie, że najbliżsi Wilka żołnierze zesztywnieli ze strachu, jeden zaś zemdlał spadając z parapetu barykady. Bolter zakonnika zaciął się po wystrzeleniu drugiego pocisku, budząc dziką furię syna Russa. Nacierający na fortyfikacje buntownicy ginęli jeden po drugim od laserowych promieni, ale tempo ich ataku nie słabło, a ostrzał ze strony Kosmicznych Marines nie wywarł na rebeliantach takiego wrażenia jak kanonada Krwawego Anioła.

Pochylony nad porucznikiem Lucien ustawicznie monitorował ikony sygnalizujące kondycję wszystkich członków zespołu, wszystkie pulsowały jednak zieloną barwą dowodząc pełnej integralności ich pancerzy.

- Gdzie jest inkwizytor Kalistradi? – powiedział apotekariusz podnosząc głos na tyle, by przebić się przez huk wystrzałów, na tyle jednak cicho zarazem, by nieszczęsnego oficera nie ogłuszyć.

Mężczyzna zrobił wielkie oczy i wzruszył ramionami, oglądając się szybko na swoich towarzyszy.

- Nigdy nie widzieliśmy żadnego inkwizytora, sir! – wyrzucił z siebie czyniąc bezwolnie na piersi znak Orła – Przynajmniej nie ja, a wy?!

Pozostali dwaj oficerowie pokręcili przecząco głowami, niemo dając do zrozumienia, że nie mają pojęcia, o czym apotekariusz mówi.

- Według moich informacji w obrębie tej fortyfikacji przebywa imperialny inkwizytor – warknął nieco ostrzej Lucien, lustrując jednocześnie wzrokiem postępy nacierających buntowników. Rebelianci byli już niecałe sto metrów od linii umocnień, strzelając w biegu z karabinów i ciskając pierwsze granaty, które rozrywały się nieszkodliwie na zaścielonym trupami przedpolu. Coraz więcej żołnierzy ginęło od ich kul, osuwając się w dół barykady lub nieruchomiejąc na niej w nienaturalnych pozach.

- Twierdzicie, że moje informacje są fałszywe? – dokończył Ultramarine spoglądając z powrotem na porucznika. Stojący obok niego Elias włączył swoją energetyczną rękawicę, na masywnej obudowie broni pojawiły się skaczące z trzaskiem niebieskie łuki wyładowań, które z miejsca przyciągnęły do siebie pełen fascynacji wzrok żołnierzy.

- Sir, ja nic na ten temat nie wiem, przysięgam na Złoty Tron! – oświadczył porucznik powtarzając natychmiast znak Orła – Nikt z nas nie widział tutaj żadnego inkwizytora, ani dzisiaj ani nigdy wcześniej!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:02, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Mam nadzieję, że miło się Wam czytało wstawkę fabularną, ale jeśli uważacie, że nie była ona dość krwista, dajcie znać, postaram się odpowiednio dopakować następną... bo będzie zapewne następna, co? Wink Wiem już, że Sepheran będzie słał w tłum drugą serię, za to ostrzał ze strony trzech taktycznych marines nie wywarł na napastnikach większego wrażenia. Jeśli o walkę z masowym przeciwnikiem idzie, najlepiej sprawdza się tutaj jak najbardziej szybkostrzelne uzbrojenie oraz broń obszarowa, w Waszym przypadku granaty.

Teraz mała poprawka z mojej strony, ponieważ we wcześniejszym poście technicznym nie dość poprawnie określiłem przelicznik Magnitude hordy na jej całościową liczebność. Te półtora tysiąca napastników to w zasadzie cztery hordy liczące po Magnitude 40 łącznie, podzielone w ten sposób na umowne fale. Gdybym rzucił na Was jednocześnie hordę z Magnitude 160, oznaczałoby to w trybie mechaniki, że każdy z Marines otrzymałby w siebie 16 strzałów z karabinków, a przecież półtora tysiąca ludzi nie może strzelać jednocześnie w szarży, bo jedni zasłaniają innym pole widzenia. Tak więc w tej chwili masakrujecie pierwszą falę, ale za nią prą trzy następne (a wraz z nimi pewne niespodzianki). Jeśli zatem nie chcecie wejść w close combata z tym morzem przeciwników, lepiej pstryknijcie palcami w przełączniki trybu ognia i na razie nie żałujcie amunicji!

I jeszcze odpowiedź dla Ela na podstawie wcześniejszej konwersacji przez GG. Po pierwsze, faktycznie przeoczyłem fakt, że wszyscy taktyczni mają cechę Bolter Mastery, która dodaje im +10 do BS i +2 do obrażeń, ale w przypadku Gregora i Octaviusa w pierwszej salwie na szczęście nie miało to większego znaczenia, bo obaj wystrzelili zgodnie ze swoimi deklaracjami tylko po dwa pociski i wszystkie one trafiły. W przypadku Skolda wypadła setka. Naturalnie po uwzględnieniu tego bonusu jego efektywne BS wyniosłoby 108, ale zasady mówią, że do zacięcia dochodzi ZAWSZE po wyrzuceniu naturalnego wyniku 94-100, więc bolter zaciął się bez względu na sprawność Wilka w posługiwaniu się tą bronią.

Czekam teraz na deklaracje dla drugiej rundy walki od wszystkich z wyjątkiem Ela – on strzela, to już wiem. Buntownicy wchodzą w zasięg maksymalny bolt pistoli.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:14, 27 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





No to ja pełną serię z automatu. Gdy będą w zasięgu granatów, potraktuję ich jednym.

"Gińcie, plugawy pomiocie!" - ryknął Gregor, wspierając jedną nogę na barykadzie, a jego bolter odpowiedział rykiem wyrzucanych pocisków. Następnie, w wyuczonym odruchu wyrecytował cicho litanię niezawodności, przygotowując granat odłamkowy.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:31, 27 Cze 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





Kosmiczny Wilk warczał ze złości, starał się odblokować bolter i posłać pełną serię w nadbiegający tłum.

- Gdzie jesteś Mroczny Aniele, zaraz czas na szarżę - zaśmiał się złowieszczo wilk - mam nadzieję, że przy Twoim boku Bracie !

Jeśli horda nacierających heretyków będzie w zasięgu moich granatów to ciskam odłamkowym i szarżuje jak będzie możliwość.


Ostatnio zmieniony przez Xeratus dnia Nie 22:49, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:45, 27 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Za Sanguiniusa! Za Boga-Imperatora! - ryczał klęczący na wraku dewastator, posyłając w tłum kolejne pociski

Z charakterystyczną dla siebie precyzją wybierał największe skupiska tłuszczy by maksymalizować straty wroga nie zużywając zbyt wiele amunicji. Powstający u jego stóp stos złocistych łusek przypominał mu, że nie może strzelać zbyt długo. Marines byli odcięci od zapasów amunicji więc każdy nabój mógł być na wagę złota.

Na razie dakka, jeśli podejdą na kilkanaście metrów to sięgnę po nóż i zrobię tam małą rzeź Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:06, 27 Cze 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Wale do heretyków ze wszystkiego co mam. Seria z boltera i granaty kiedy będą w ich zasięgu.

-Gińcie niewierni! Niech mój bolter stanie się ucieleśnieniem śmierci sprowadzonej na wrogów Imperium! Gińcie!

Ultramarins strzela w najsłabsze punkty obrony heretyków próbując spowolnić ich marsz.


Ostatnio zmieniony przez LordDamianus dnia Nie 23:13, 27 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:11, 27 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Dobrze, skompiluję na szybko znane mi już deklarację i odpowiem na część Waszych pytań.

Sepheran strzela serią. Wilk odblokowuje boltera, a potem strzela, dopóki wróg nie wejdzie w zasięg rzutu granatem. Gregor i Octavius identycznie, seriami z boltera, dopóki nie pojawi się opcja granatowania.

Peacemaker, nigdzie nie widać żadnych heretyckich dowódców, jeśli tam są, zlewają się z resztą tłumu. Zagrożony wydaje się każdy odcinek oprócz Chimery, tam dwa cekaemy pospołu z Krwawym Aniołem sieją śmierć i zniszczenie. Ten sam odcinek jest najlepszy do kontrszarży, ale instynkt podpowiada Wam, że jeszcze na taką akcję za wcześniej.

Co do łamiącego się morale, dotyczy to części nacierających, co więcej, ich straty w pierwszej rundzie są dużo większe niż te dwa tuziny będące ofiarą Waszych pocisków: pamiętajcie, że z barykady strzela prawie sześciuset obrońców! Oni też zadają napastnikom znaczące straty, chociaż nie jest to przełożone na Magnitude.

Tak to już jest rozpisane w mechanice: wokół Was będzie szalała bitwa, a setki ludzi będą zabijać się wzajemnie, póki Wy nie wykończycie swojego przydziału ofiar do zabicia. To taki zabieg literacki, niebawem wrzucę na forum wycinek zasad dla hord, żeby to lepiej zobrazować.

Myślę, że na tę chwilę zginęło już dobre trzystu buntowników, a szturm jeszcze się nawet na dobre nie rozkręcił...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:24, 27 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

No nic chyba za późno na konsultacje z dowództwem PDF.

Rzucę kilka dodatkowych rozkazów porucznikowi i wspomóc naszych na barykadzie, Peacemakerze radziłbym aby nadal pozostał w rezerwie jako nasza "mała" niespodzianka.

Będę prowadził ogień pojedynczy z przycelowaniem za jedną akcje(+10 do BS) a po tym granaty i contrsarża.

Staram się wypatrzyć wszelkie kluczowe pozycje wroga(np. ciężką broń)


- Poruczniku proszę o wysłania gońca do kapitana z prośbą o jak najszybszy kontakt w sprawie współdziałania. Jeśli ma radio to niech się ze mną połączy - Marines rzucił oficerowi szybko swoje kodowane pasmo - po czym ruszył w kierunku barykady - rzucając na odchodnym:

- Zapomniałbym przygotujcie się do wsparcia naszego kontrataku poruczniku

EDIT:

Nazbierało mi się od wczoraj kilka jak sądzę istotnych pytań:

- Poczytałem o walce z Hordami i nie ma tam żadnego(jak sądzę) odniesienia co do "Righteous Fury" chciałbym się dowiedzieć czy wbicie Hordzie krytyka ma jakieś plusy(zadanie dwóch obrażeń zamiast jednego było by chyba do rozpatrzenia:wink:)?

- Druga sprawa to zadawane przez granaty(i wogóle broń obszarową) obrażenia Hordom, z tego co zrozumiałem(ale nie jestem pewien mojego tłumaczenia) to Hordom wbijają liczbę obrażeń równą ich(broni) promieniowi rażenia (w takim wypadku fragi wbijałyby 5 punktów rzezi )Prosiłbym o potwierdzenie lub zaprzeczenie temu.

- Trzecia sprawa to zapytanie czy w polu widzenia nie ma jakiegoś sporego(a przedewszystkim wysokiego) budynku, komina i wogóle innej konstrukcji nadającej się do wyburzenia wprost na naszą "wesołą gromadkę zdrajców"(zakładam że obrońcy mają jakieś ładunki wybuchowe które można by wykorzystać do tego celu)? Prosiłbym też o jakieś komentarze do tego pomysłu reszty drużyny, mi się wydaje że jak w okolicy znajduje się nadająca się do tego konstrukcja to można by spróbować, oczywiście zakładam że usytuowanie budowli dawało by możliwość zburzenie go w taki sposób aby runął na wroga a nie na nas Wink. Jedną turą dobrego strzelania zadaliście im tak znaczne straty to pomyślcie tylko jakich zniszczeń i popłochu dokonałby taki np. komin fabryczny spadający w środek tej ciżby:twisted:. To także pytanie wysnute na przyszłość(czy interesowały by was manewry w takim stylu w innych starciach) bo mam tendencje do szukania sposobności do wysadzania rożnych obiektów z wrogami w środku/ kub na wrogów).

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Pon 17:22, 28 Cze 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:57, 28 Cze 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





Apotekariuszu Smile uważam, że jako DW nie przystoi nam zawalać budynków/kominów na wroga Smile Wolę poczuć ich krew na zębach kiedy będę szarpał ich serca Smile


Ostatnio zmieniony przez Xeratus dnia Pon 20:57, 28 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:31, 28 Cze 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Popieram pomysł z kominem. Jeśli będzie trzeba, to podlecę i założę ładunki. Również sugeruję poczekać z kontratakiem. Pamiętajmy o niespodziankach w kolejnych falach Wink Póki co, wystarczy chyba rapidfire. Otwieram ogień z boltpistola, gdy heretycy wejdą w jego zasięg.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:58, 28 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Właście Twoimi dłońmi zakładałem wykonanie takiej demolki Peacemaker Wink,wszystko zależy od tego czy jest w okolicy odpowiedni obiekt do wysadzenia. Po za tym rozmawiałem też z Elem i wyszedł pomysł w stylu zrzutu ładunków na głowy zdrajców w Twoim wykonaniu:twisted:.

Dziękuje też za opinie(i rozmowę na GG)Xeratusowi Wink.

Pozdrawiam

EDIT:
- Bracie Skoldzie Kodeks Astartes zezwala na niekonwencjonalne podejście do walki i wykorzystanie każdej możliwości do zadania wrogom ciosu dlatego uważaj zanim oskarżysz Towarzysza o brak Honoru - rzucił chłodno Ultramarines.


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Pon 22:01, 28 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:38, 28 Cze 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Kraki (znaczy granaty burzące) powinny wystarczyć.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:43, 28 Cze 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Witam
Moim zdaniem powinniśmy wykorzystać każdą sposobność do pokonania wroga, nawet zawalenie na niego komina.


Ostatnio zmieniony przez LordDamianus dnia Pon 22:43, 28 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:45, 28 Cze 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





MG jak Oni pójdą/polecą wysadzać ten kurewski komin to ja ściągam hełm i szarżuję sam jedyny !!! (sic!) na tą hordę !!!
Smile
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 5 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin