RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Sob 13:16, 24 Lip 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Mam nadzieję, że jesteście świadomi, że pociski z bolterów poszatkują jeńców tak samo, jak szatkowały tą hordę zdrajców pod świątynią?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 13:24, 24 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Samborze Keth pisał w poście technicznym że nie będzie z tym ostrzałem problemu wiec uznaje że jeńców nie podziurawimy.
Octavius będzie przecież strzelał z pietra więc pod kątem więc może podziurawić zdrajców a pociski eksplodują w nich albo w ziemi albo w ogóle będą stali bokiem w stosunku do nas a jeńcy przed nimi więc będzie można ich podziurawić po kilku na raz bez zagrożenia dla jeńcówWink.

Pozdraiwma
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:26, 24 Lip 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.38 czasu lokalnego

Lucien ujął oburącz boltowy pistolet, wymierzył lufę potężnej broni w sylwetkę jednego z dwóch niosących metalową skrzynię buntowników zmierzających ku przygotowanej do załadunku ciężarówce. Stykający się z apotekariuszem naramiennikami Gregor przyłożył do ramienia bolter, Mroczny Anioł zaś przyklęknął pomiędzy braćmi mierząc z własnego pistoletu.

- Potwierdzam gotowość! – w komunikatorach rozległ się suchy głos Sepherana, stojącego za parapetem jednego z okien na pierwszym piętrze kamienicy i celującego na zewnątrz z ciężkiego boltera. Serwomotory w łokciach pancerza zablokowały się z cichym kliknięciem stabilizując odrzut broni i przeistaczając Krwawego Anioła w pancerną statuę.

- Aye aye – odezwał się stojący przy sąsiednim oknie Kosmiczny Wilk.

- Do egzekucji około trzydziestu sekund – odliczał beznamiętnie Gregor, ale Lucien wyczuwał wyraźnie żądzę walki kipiącą w żyłach Burzowego Strażnika. Dwie setki kręcących się po placu buntowników nie miało pojęcia, że lada chwila przed kompleksem rozpęta się istne piekło, a przerażający intruzi pod postacią noszących czarne pancerze olbrzymów zaczną szerzyć spustoszenie doskonale odzwiedciedlające legendarną skuteczność Astartes. Serca wszystkich Marines biły w przyśpieszonym tempie, a rejestrujące ten fakt czujniki ich zbroi reagowały natychmiast na ewidentne oznaki rychłej walki pompując w krwioobieg każdego z nich końskie dawki silnych chemicznych stymulantów zwiększających jeszcze bardziej osiągi i tak już nadludzko sprawnych organizmów zakonników.

Mierząc w klatkę piersiową bliższego buntownika Lucien zarejestrował słuchem nagły trzask wystrzałów, bardzo stłumiony, dobiegający najprawdopodobniej z podziemnej części kompleksu, gdzie być może nadal bronili się jacyś lojalistyczni żołnierze.

- Skold, Octavius, zdejmijcie pluton egzekucyjny – wycedził przez zęby Ultramarine – Sepheran, ostrzał ciężarówek. Reszta strzela wedle uznania do zmiany rozkazu.

Apotekariusz spojrzał ponad lufą pistoletu na swą ofiarę, wstrzymując oddech i zwiększając powoli nacisk palca na spust broni. Mrowie czerwonych ikonek na wizjerach jego hełmu sygnalizowało obecność przedmiotów sklasyfikowanych jako uzbrojenie, tworząc pulsujący wzór nałożony na sylwetki zajętych załadunkiem rebeliantów. Lucien mrugnął oczami wysyłając impuls myślowy i wyłączając integralny skaner uzbrojenia lżejszego od ciężkiej broni maszynowej. Liczba danych wyświetlanych na wizjerach hełmu natychmiast się zmniejszyła, wydatnie poprawiając przejrzystość obrazu.

Buntownicy podnieśli opuszczone dotąd klapy na lorach kilku ciężarówek, ktoś zaczął uderzać w nie zaciśniętymi pięściami sygnalizując gotowość do odjazdu. Kierowcy siedzieli już w szoferkach wozów, toteż do autozmysłów Luciena natychmiast dobiegł jękliwy dźwięk przekładni w ruszających z miejsca pojazdach.

- Ognia – powiedział Ultramarine pociągając za spust pistoletu.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:29, 24 Lip 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.38 czasu lokalnego

Vraal Garadon puścił przewieszony przez ramię karabin i wyciągnął z kieszonki na piersi bluzy metalowe pudełko z papierosami, wypełnione po brzegi pachnącymi aromatycznie skrętami z liści lho. Dwaj pozostali członkowie patrolu zatrzymali się czekając na swego towarzysza i idąc za jego przykładem sięgnęli po własne używki.

- Jakby nas teraz widział pułkownik Valerian, dobrałby nam się do dupy – zauważył Akdis Fuller omiatając czujnym wzrokiem pełen uwijających się w pocie czoła ludzi, ładujących zrabowane w magazynach zaopatrzenie na przejęte kilka godzin wcześniej ciężarówki – Gość ma totalnego pierdolca na punkcie dyscypliny.

- Gnida ma pierdolca na punkcie wszystkiego! – Garadon splunął siarczyście pod nogi, nawet nie próbując ukrywać swej pogardy wobec tymczasowego dowódcy 2. pułku lordsholmskiej milicji – Założył sobie zdarty z trupa mundur i pogrywa wielkiego generała, kutas skończony.

- Vraal, stul gębę – syknął Fuller sprawdzając jednocześnie wzrokiem, czy ktoś w pobliżu nie zwrócił na słowa jego towarzysza uwagi – Za taką popieprzoną gadkę może nas kazać rozwalić na miejscu, jak tych wojskowych gnojków.

Niski, ogolony na łyso buntownik w czarnej skórzanej kurtce pokazał lufą zdobycznego lasera w kierunku grupki śmiertelnie bladych jeńców odzieranych z mundurów, pasów i butów na krawędzi rampy służącej za miejsce polowych egzekucji.

- Sraj w gacie jak się go boisz – sarknął pogardliwie Garadon wsadzając w usta skręta – Ja nie boję się nikogo, a już na pewno nie takiego złamasa jak Valerian.

Pozostali dwaj rebelianci nie skomentowali słów Vraala, po części obawiając się go skrycie, po części zaś nie wiedząc, co właściwie odrzec. Jeszcze dwa dni temu byli zwykłymi portowymi dokerami wsadzonymi do więzienia w Porticii za zdewastowanie po pijanemu rybnego sklepu. Uwolnieni zaraz po wybuchu powstania, w akcie skrajnej głupoty przyłożyli rękę do zabicia kilku więziennych strażników i przelana wówczas krew przypieczętowała ich los wiążąc parę zabójców z przypadku z rebeliantami walczącymi przeciwko imperialnej tyranii. Vraal Garadon był człowiekiem zupełnie innego kalibru, schwytanym zaledwie dzień przed wybuchem rewolty wielokrotnym gwałcicielem, na którym ciążyły też zarzuty kilku morderstw. Wypuszczony z celi śmierci, chwytał darowane mu życie obiema rękami, ale pluł przy tym na sprawę jednoczącą buntowników. Jego bezwzględność i okrucieństwo zdążyły zaszokować obu dokerów już w pierwszym dniu walk pod sztandarem secesjonistów, a wraz ze szokiem pojawił się strach przed towarzyszem, którego nie potrafili dość dobrze zamaskować, a który bardzo Garadona satysfakcjonował.

Vraal kiwnął głową w stronę przygotowywanych do egzekucji żołnierzy SOP, wziętych chwilę wcześniej żywcem w podziemnej części magazynów.

- Chętnie bym kropnął paru z tych skurwysynów, tak dla zabawy – oznajmił zaciągając się dymem – Nie było okazji do postrzelania w magazynie, inne plutony za szybko załatwiły sprawę.

- Jeszcze się dość nastrzelasz – burknął Dor Hevlet, trzeci członek pilnującego ogrodzenia patrolu – Tylko kurwa patrzeć jak nas wsadzą na te ciężarówki i wywiozą gdzieś dalej, pewnie pod pałac gubernatora.

- Gubernatora też bym chętnie kropnął – roześmiał się sarkastycznie Garadon – A potem zerżnął panią gubernatorową. A potem ją zarżnął.

Fuller i Helvet zaśmiali się krótko, z wyraźnym wahaniem, bardziej schlebiając Vraalowi niż z poczucia takiej potrzeby. Obaj domyślali się, co Garadon zrobił poprzedniego dnia z kilkoma młodymi dziewczętami, na które natrafili podczas rabowania mieszczańskich domów w Calistrii. Chociaż resztki człowieczeństwa powstrzymały ich przed udziałem w brutalnych gwałtach, ociekający za każdym razem krwią nóż wracającego z sąsiedniego pomieszczenia Vraala nie pozostawiał złudzeń co do losu jego ofiar.

- Coś wam powiem, dupki – dodał morderca spoglądając na swych towarzyszy lodowatym wzrokiem – Trzymajcie się mnie i trzymajcie gęby na kłódki, a dużo na tym zyskacie. Spróbujcie coś kombinować za moimi plecami, a wypruję wam bebechy, rozumiecie?

Obaj dokerzy pobledli wbrew własnej woli, skinęli głowami oblizując spierzchnięte usta. Vraal posłał im sadystyczny uśmieszek i złapawszy za nowiutki, wciąż jeszcze pobrudzony resztkami smaru karabin zaczął nim celować dla zabawy we wciąż ładujących ciężarówki powstańców. Cała ta banda idealistycznych idiotów mierziła go do szpiku kości, ale póki co zamierzał się trzymać oddziału. Służba pod sztandarem rebelii, wznieconej podobno za podszeptem kogoś, kogo rebelianccy dowódcy zwali w prywatnych rozmowach Panem Ciemności i Śmierci, niosła ze sobą wymierne korzyści tak długo jak długo 2. pułk milicji zaangażowany był w plądrowanie zachodniej części Porticii. Już sam karabin, rzucony w ręce Garadona z paki ciężarówki chwilę po śmiechu wartym zaprzysiężeniu nowych rekrutów, był dla lordsholmskiego kryminalisty wspaniałą nagrodą. Garadon nigdy wcześniej nie trzymał w ręku podobnej broni, produkowane na Avalosie lasery były bowiem przeznaczone wyłącznie dla Sił Obrony Planetarnej i na eksport poza granice systemu.

Ściskając w dłoniach LG-15 Vraal uśmiechnął się ponownie, w przerażający dla towarzyszy sposób, utrwalając się w przekonaniu, że nagły splot wydarzeń zmienił jego przeznaczenie na lepsze rozpoczynając świetlaną drogę w przyszłość pełną bezkarnych przestępstw, błogiej deprawacji i rosnącej szybko majętności.

Wciąż jeszcze tak myślał, kiedy gwar ludzkich głosów i warkot samochodowych silników utonęły znienacka w ogłuszającym łoskocie wystrzałów z nieznanej Garadonowi broni, a sylwetki pracujących przy załadunku rebeliantów zaczęły nagle eksplodować na jego oczach rozbryzgując się we wszystkich kierunkach pośród deszczu krwi i organicznych szczątków.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:30, 24 Lip 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Pierwsza runda. Sepheran +40 z bonusów, Octavius, Gregor i Skold +50 z bonusów. Lucien i Elias +30 (bolt pistole). Wykonuję sześć rzutów 1k100 według powyższego klucza. Wypada 60, 58, 52, 37, 37, 67. Sepheran trzy trafienia, Octavius trzy, Gregor cztery, Skold cztery, Lucien dwa, Elias jedno. W sumie weszło czternaście punktów rzezi (tych z HB nie wliczam).

Kwestia polowania na ciężarówki ze specyficznym ładunkiem. Jest ich w sumie dwadzieścia, nie wiecie, które co mają na pakach. Oznakowałem dwie z remteksem i dynamitium numerami 1 i 2, a te z paliwem 3 i 4. Jedna seria liczy dziesięć pocisków, uznałem, że 5 jest wymaganych do zniszczenia jednego pojazdu, trafienia ponad piątkę można w tej samej rundzie alokować w inny cel. Każdorazowo rzucam losowo kostką sprawdzając, czy nie oberwał pojazd ze specjalnym ładunkiem. Pierwszy test 1k20, wypadło 8, zwykła ciężarówka.

Przeciwnik jest tą kanonadą całkowicie zaskoczony, dlatego pierwsza runda jest dla Was gratisowa. Jedna ciężarówka stanęła w płomieniach, wybuchł bak z paliwem, w niebo walą kłęby czarnego dymu. Betonowy plac zaścieliły ciała ponad dwudziestu zabitych i rannych buntowników, a reszta łapie w popłochu za broń próbując zorientować się, co właściwie jest grane! Rebelianci zamierzający rozstrzelać jeńców sprzątnięci, chociaż odłamki boltów chyba sięgnęły też kilku lojalistów, pozostali natychmiast ukryli się pośród ciał zabitych żołnierzy w doku. Ponieważ pierwsza runda trwała zaledwie dwie, trzy sekundy, automatycznie zakładam, że każdy puści jeszcze jedną serię, zanim ekipa na dole zacznie się zbierać do szarży.

Druga runda. Tym razem bonusy są pomniejszone o 20 (brak korzyści z przycelowania). Rzucam 6k100 według wcześniejszego klucza. Wypada 81, 96, 99, 1, 61, 62. No, takich wyników to ja już dawno nie widziałem w jednej salwie! Boltery Octaviusa i Gregora obydwa zacięte! Wysłałem do Ela SMSa z prośbą o potwierdzenie przerzutu z FP, Octaviusowi zdecydowałem sam przerzucić FP, bo ma jeszcze sporą pulę do wykorzystania, u Gregora zostawiłem oryginalny wynik wiedząc, że Sambor i tak lada chwila przeskoczyłby na zestaw miecz i bolt pistol! Przerzuty dla Sepherana (El dotąd nie odpisał, zadecydowałem za niego) i Octaviusa: 31 i 81. Cztery trafienia z HB w ciężarówkę, sprawdzam rzutem 1k19, która oberwała – wypadło 6 (zniszczony zwykły pojazd). Ultramarine i tym razem nic nie trafił, ale przynajmniej możemy zapomnieć o zacięciu boltera. Lucien i Elias chybili (albo inaczej, zabili kilku buntowników, ale nie zaliczyli punktów rzezi niezbędnych technicznie do złamania morale hordy).

Teraz pora na kontrę rebeliantów, albowiem mimo swego bijącego po oczach braku doświaczenia już zdążyli się zorientować, skąd mniej więcej padają strzały i mimo przestrachu bardzo chętnie przetestują te podróbki ultramarskich lasgunów, które im niedawno wpadły w ręce. Zgodnie z zasadami dla hord posyłam po trzy hity w każdego BG, ale z uwzględnieniem osłony punktowej AP 4 (futryny okien, parapety, itp.). Wykonuję 18k100 dla testu opartego na BS 15 (dałem buntownikom po -10 do BS ze względu na jednorundowy wstrząs psychiczny i działanie na oślep, ale ta kara w trzeciej rundzie już przestanie obowiązywać). Ten sam klucz, co w przypadku do strzelania przez Was. Pojedyncze hity weszły w Sepherana, Gregora i Eliasa. Trafienia zadają 3k10+3 rany. Brutto według klucza weszło 22, 22 i 20 – Sepheran 2 rany, Gregor 2 rany, Elias 0. AP osłony zredukowane po tej rundzie do 2.

Nadszedł czas na rundę numer trzy i pozwolę sobie teraz zrobić przerwę w oczekiwaniu na Wasze nowe deklaracje.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:01, 24 Lip 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





No cóż - nasz lekarz tu dowodzi więc niech się zdecyduje - strzelamy dalej i czekamy na wybuchające ciężarówki czy część
ryzykuje szarżę w środek tego piekiełka ? Ja zalecałbym dalszy ostrzał Smile Aha hełm oczywiście założyłem Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:40, 24 Lip 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





U mnie jak pisałem poprzednio.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:58, 24 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Hm przekazałem Kethowi że delikatnie mówiąc cała mechainka rozliczania ostrzału ciężarówek jest do do niczego według mnie. Ale na razie nic nie wywalczyłem w tej sprawie ani odkręcić, dlatego trzeba to jakoś rozegrać z tymi zasadami co są... Confused

Powiem szczerze jak dla mnie sytuacja wygląda źle, zmarnowaliśmy dwie tury na ostrzał ciężarówek i jeśli mamy dalej tak do nich strzelać to możemy tu siedzieć z godzinę stracić całą amunicje i nic nie wskórać. Straciliśmy też efekt zaskoczenia i to bez żadnych korzyści. Całą odpowiedzialność biorę na siebie, mogłem w końcu zapytać się jak będzie rozliczony ten ostrzał.
Mamy opcje zaatakowanie wroga wręcz (miałby wtedy 5 BS względem atakujących) ale osobiście uważam że to niezbyt fajny pomysł.
Sami już pewnie nie będą mieli takich trudności z wysadzeniem tych ciężarówek jak pomiędzy nie wbiegniemy.

Dlatego proponuje dalszy ostrzał z obecnych pozycji. Tyle że El przeniesie ostrzał na piechotę(myślę że nie więcej jak dwie tury strzelania z HB później już boltpistol bo amunicja się marnuje i to dosłownie...).

Jeśli ktoś poważniej oberwie to pójdę uleczyć.

Pozdrawiam

EDIT: Jeszcze takie pytanie techniczne skoro wróg zredukował nam osłonę o połowę to czy zmiana pozycji strzeleckich pozwoli na korzystanie z pełnej osłony(AP4)??


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Nie 0:06, 25 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 1:56, 25 Lip 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Ja chyba podlecę do tych CKMów. Kontrpropozycje?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:48, 25 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Jeśli nie można ich zlikwidować przy pomocy ostrzału z budynku to będziesz musiał polecieć. Ewentualnie jeszcze rzucisz granatem w ciężarówki ogólnie chciałbym żebyście się wypowiedzieli na temat szarży na wroga bo nie wiem czy ruszać czy nie. Z jednej strony możemy nieźle oberwać od przeciwnika w CC ale z drugiej im później ruszymy tym chyba gorzej a nawet jeśli złamiemy ich ostrzałem to trzeba ich ścigać bo nie możemy pozwolić na to żeby umocnili się w magazynie(w ogóle żeby zaczęli z niego strzelać )bo w takim wypadku utkniemy przed magazynem a po tym na okrążą, albo przynajmniej ściągną posiłki do obrony magazynu.

Zakładam że jeśli nie dotrzemy do magazynu w przeciągu 7-10 tur to będzie źle.

Pytania jak wyglądało by niszczenie ciężarówek przy pomocy kraka?Czy Elias będzie mógł zlokalizować "właściwe" ciężarówki?

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:21, 25 Lip 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Było puścić Skolda przodem, żeby nam wywąchał te właściwe Wink coś jak psy na lotniskach Wink
Ja jestem za szarżą - trochę żal amunicji do HB, a ciężarówki możemy rozwalić po pacyfikacji zdrajców. No i jeńcy mają większe szanse na przeżycie. Jak wielu wrogów widać?
Dopisane:
A może niech górna ekipa przygwoździ wroga ostrzałem, by dać nam możliwość podejścia? Coś takiego powinno się sprawdzić, może nawet zdrajcom puszczą nerwy i uciekną.


Ostatnio zmieniony przez SamboR dnia Nie 14:07, 25 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:33, 25 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Że niby miałby podbiec jak te psy do tych ciężarówek i stojąc pomiędzy buntownikami wywąchaćWink.

Rozmawiałem Trochę z Samborem ich choć nie doszliśmy do porozumienia to wrzucam taka oto propozycje która traktuję na chwile obecna jako obowiązujący rozkaz:

Strzelamy jeszcze przez turę wszyscy do piechoty żeby zadać im dość punktów rzezi aby zmniejszyć zadawane przez nich obrażenia do 2k10(będzie o wiele mniejsze prawdopodobieństwo poważnych obrażeń).

W następnej turze grupa szturmowa rusza do ataku pod osłona ogniową drugiej grupy. Elias zaatakuje CKM-y. JA i Sambor możemy użyć kraków przeciwko ciężarówką tyle że najpierw(zanim o tym zdecydujemy) chciałbym usłyszeć odpowiedź na temat oddziaływania tych granatów na ciężarówki i ich ładunek oraz możliwości identyfikacji ładunku.

Pozdrawiam

Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 17:37, 25 Lip 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





W sumie mogłem podejść bliżej i walnąć po kraku pod interesujące nas ciężarówki...teraz już za późno. Czyli strzelamy jeszcze
turę a potem szturm wyznaczonej grupy ?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:10, 25 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Raczej nie miałeś szansy zrobić tego Kargenie, wątpię aby zdrajcy tak pozwolili Ci się kręcić przy ich ciężarówkach.

I tak strzelamy jeszcze tura wszyscy a po tym atak grupy szturmowej przy osłonie drugiej.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:16, 25 Lip 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Sepheran nie skrzywił się, gdy pojedyncza wiązka lasera przebiła pancerz i wypaliła drobną ranę w jego ciele. To zdecydowanie zbyt mało, bo powalić syna Sanguiniusa.
Dewastator zacisnął palec na spuście, posyłając serię ciężkich pocisków w stronę organizujących się pospiesznie rebeliantów. Ostrzał ciężarówek nie przynosił spodziewanych rezultatów a po otrząśnięciu się z szoku banda mogła być niebezpieczna.

Byłem odcięty do świata przez półtora dnia ale wróciłem Wink

Nie mam ochoty pchać się póki co do frontalnej szarży. Miałem trochę ran z poprzedniej walki, teraz doszły jeszcze dwie... Ziarnko do ziarnka i położą marianka :/
Pociągnę po tych rebeliantach, dosyć strzelania z 3k10+3 Razz
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 19 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin