RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Nie 11:18, 08 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Normalnie w takich sytuacjach wyjmuje komisarski bolter i..., ale na ten miesiąc przekroczyłem już limit egzekucji polowych więc proponuje kompromisik Wink.

Mianowicie róbcie co chcecie z tym CKM-em(chyba że się Damianus obruszy na wasz pomysł, ale on będzie dopiero dziś albo jutro wieczorem).

Tyle że zanim zaczniecie się bawić w stawianie osłon ze skrzynek, to zaminujcie ciężarówki(przydało by się jeszcze najpierw zaminować wejście ale przy tym punkcje nie będę się upierał, wasz problem jak sobie poradzicie ja tylko oczekuje że wróg nie zaleje mnie od godziny szóstej) i wnieście sprzęt do magazynu(i jak jeszcze żyją to tych biednych gwardzistów których "uszkodziliśmy" ostrzałem). Po tym droga wolna stawiajcie CKM gdzie chcecie, ale do czasu zbudowania umocnień niech stoi w środku budynku(chodzi o to żeby nie został zniszczony zanim postawicie mu osłonę).

Deal?

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:00, 08 Sie 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Może być - i tak najpierw zamierzaliśmy minować teren (łącznie z wejściem). Jak tylko dostaniemy więcej danych o budynku od Ketha
zaczniemy działać Smile
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:04, 08 Sie 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Cieszy mnie, że brat-apotekariusz jest skłonny pójść na kompromis! Wink

Co do opisu magazynu – cały kompleks hal, hangarów i wewnętrznych placyków liczy kilka tysięcy metrów kwadratowych, Wy znajdujecie się na jego południowych obrzeżach, gdzie usytuowany jest również magazyn Pulvera (znajduje się na drugim podziemnym piętrze). Jeśli o zewnętrzną ścianę magazynu idzie, jest ona dwupiętrowa i pozbawiona jakichkolwiek okien, aczkolwiek co sto metrów znajduje się rampa załadunkowa, przez którą można wniknąć do środka. Pomiędzy rampami znajdują się wejścia dla personelu pieszego, więc mimo najlepszych chęci i tak nie zdołacie zabezpieczyć w razie nagłego szturmu całości kompleksu – musielibyście prowadzić ostrzał przebywając na zewnątrz i kosząc na czas wszystkich napastników pędzących w kierunku różnych wejść. Pewną opcją jest ukrycie się w środku w pobliżu klatek schodowych wiodących na drugie podziemne piętro nad magazynem Pulvera i blokować je ogniem nawet w pojedynkę (tam w środku jest tak ciasno, że jeden Marine stojący pośrodku wąskiego korytarzyka może spokojnie masakrować nacierających na niego heretyków, z wsparciem PDF-owców moglibyście spokojnie zabezpieczyć w ten sposób cztery do pięciu dojść do Pulvera). Problem w tym, że nie będziecie wtedy widzieli tego, co dzieje się na placu załadunkowym - chyba, że jeden Marine zostanie na zewnątrz ukrywając się pomiędzy ciężarówkami i detonując zdalnie kolejne miny-pułapki. Jak na placu zapłonie dwadzieścia pojazdów, takiemu śmiałkowi raczej nikt nie zagrozi, wystarczy mu biegać między wrakami w dymie... dopóki nie pojawi się ktoś z RPG naturalnie...

Pięciu żołnierzy jest sprawnych, trzech lekko rannych, wszyscy potrafią obsługiwać Hochkersa. Sprawiają wrażenie śmiertelnie przerażonych widokiem Astartes, ale to tylko zwiększyło ich determinację.

Co do grupy szturmowej, uważajcie. Chętnie dowiem się, w jakim przemieszczacie się szyku, ponieważ mieścicie się w korytarzach i na schodach gęsiego, a na pierwszym i drugim podziemnym piętrze słychać odgłosy walki. Na razie jesteście sto metrów w głębi kompleksu na parterze, przy zejściu na niższy poziom. Macie opodal również towarową windę, a raczej jej szyb, bo klatka znajduje się dwa piętra niżej. W polu widzenia nikogo żywego, ale dostrzegliście kilka porzuconych ciał w strojach buntowników, najpewniej przyciągniętych na górę rannych, którzy wykrwawili się pod nieobecność kompanów. Musicie założyć, że zaalarmowani przez radiooperatora rebelianci wyślą na górę kogoś, kto sprawdzi chaotyczny meldunek, ale w bieżącej chwili nikt się jeszcze nie pojawił.

Jeśli chodzi o sam składzik, biegiem dotrzecie do niego w niespełna dwie-trzy minuty, jeśli nikt Wam nie stanie na drodze. Otworzenie zamaskowanego panelu kontrolnego i wprowadzenie odpowiednich kodów to następna minuta, potem pomieszczenie stanie przed Wami otworem!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:47, 08 Sie 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Proponuję szyk - Elias przodem, Lucien w środku, ja robię za straż tylną. Teren wydaje się miłym miejscem na polowanie dla genokradów. Dziwi mnie, że jeszcze ich nie spotkaliśmy. Uzasadnienie takiej propozycji: aptekarz w środku może dać leczenie bez kombinacji, Elias zaś power fistem wybije nam drogę przez wszystko, co może się trafić tam na dole. Ja zabezpieczam zad, bo mam bolter, a kontrolowana seria w stąpającego nam po piętach przeciwnika to dobra rzecz Wink
Jeśli zeskok szybem jest szybszą i bezpieczną opcją, to proponuję skorzystać.
btw. co z zajadaniem przeciwników?


Ostatnio zmieniony przez SamboR dnia Nie 22:48, 08 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:57, 08 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Wyczerpałeś już większość tego co można by powiedzieć w kwestii szyku Samborze(znaczy się zgadzam się na taki szyk). Też chętnie skorzystałbym z szybu jeśli to możliwe ale wydaje mi się że w takim wypadku należałoby wystawić jakieś ubezpieczenie przy przy klatce schodowej, żeby nie było tak że grupa szturmowa spokojnie zeskoczy sobie na drugi poziom a rebelianci zaatakują grupę osłonową z poziomu pierwszego. Inną kwestią jest to czy lecimy prosto do magazynu?
Ja jednak wolałbym najpierw oczyścić trochę teren i najlepiej zdjąć oblężenie z gwardzistów. I nie chodzi mi bynajmniej o wielki sentyment do gwardzistów, samo dotarcie do magazynu za dużo nam nie da będziemy mieć nasze zapasy ale trzeba je jeszcze wynieść z magazynu i jeśli to będzie możliwe zabezpieczyć z powrotem nasz magazyn(bo raczej wszystkiego nie zabierzemy, nie mówiąc o pełnym ich wykorzystaniu np. zmiana uszkodzonych elementów pancerza). I tutaj jest kolejna sprawa jeśli po prostu wlecimy do magazynu i znikniemy bez większej walki a tym bardziej zdjęcia oblężenia z garnizonu to na pewno wróg domyśli się że po coś przybyliśmy aby zabrać coś(lub umieścić) w magazynach i na pewno przetrząsną gruntownie cały magazyn. Dlatego jeśli urządzimy porządna rzeź na niższych poziomach(ten pułkownik zdrajca to pewnie całkiem ważna figura którą warto zlikwidować nie wspominając już o jego schwytaniu i przesłuchaniu, może być cenniejszy od dziesięciu składów z ekwipunkiem!). Do tego zrobimy na górze porządny pożar to powinniśmy dość skutecznie ukryć nasz prawdziwy powód"wizyty". Po za tym oczyszczenie okolicy pozwoli nam spokojnie, bez obawy o niepożądane rebelianckie oczy otworzyć skład i go później ponownie ukryć. No i na sam koniec gwardziści mogą się przydać jako wsparcie ogniowe/tragarze(wiem już o tym wspominałem).

Na górze proponowałbym założyć ładunki na ciężarówkach zaminować hale w której się obecnie znajdujemy(zakładam że magazyny są podzielone na mniejsze pomieszczenia magazynowe) a w bocznych rozniecić ogień(zakładam że gwardzisci mają maski przeciwgazowe?).

Po wysadzeniu ładunkowy na zewnątrz zalecałbym odwrót i zawalenie klatek schodowych(oczywiście po wycofaniu się na dół )

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:21, 09 Sie 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Genialny plan Wink Podpalmy wszystko za sobą jak Rzymianie i idźmy w dół Wink Problem polega na tym, że nie wiemy czy inne wyjścia
nie są lub nie zostaną zawalone...ja na miejscu wroga zwaliłbym nam ten cały magazyn na łby...i spędzimy wieczność wygrzebując się spod ziemi Evil or Very Mad
Ja bym spokojnie poczekał na górze na rozwój wypadków - wycofać się zawsze zdążymy - w razie czego będziemy się bronić w klatce schodowej
a potem przebijemy sobie drogę na parterze albo przez wroga albo z pomocą rękawicy przez ścianę. Odbijanie gwardzistów ? Tylko jeśli
będą "po drodze" Razz inaczej to strata czasu. Nie wiemy jaka jest liczebność wroga na dole. Może jest tam 200 enemy i 20 naszych...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:29, 09 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Karganie masz racje z tym że wróg może nam zawalić na głowy magazyn, to dobry pomysł pod warunkiem że nie chcą bardzo tych zapasów na dole(a raczej chcą jeśli ich rewolucja nie ma się zatrzymać za kilka godzin z powodu braku jakiegokolwiek zaopatrzenia), tyle że jak magazyn będzie płonąc to trudno będzie im cokolwiek zawalać. A Marines przejdzie sobie przez ogień bez problemów.

Co do podpalania teraz to proponowałem podpalić tylko hale na waszych flankach i tyłach...żebyście mogli jak najdłużej siedzieć na górze. Zapewni wam to że wróg będzie atakować raczej tylko od frontu. Po za tym było pisane w którymś z updatów że obrońcy też magazyny podpalali a skoro te stoją całkiem nieźle jak widać to widocznie puszczenie ich z dymem nie jest kwestią półgodziny Wink. Miejsce w którym teraz jesteśmy mielibyście podpalić dopiero jak byście musieli wycofać się na dół a zakładam że do tego czasu(mam nadzieje że kupicie nam trochę czasu) uda się nam zabezpieczyć już jakieś inne wyjście na górę.

Co do 20 gwardzistów to wole żeby było nawet 20 akurat będzie ich tylu żeby nam sprzęt przenieść, a my będziemy mogli spokojnie kosić wrogów którzy w tych tunelach nie maja raczej z nami szans(nie skoncetrują się dostatecznie żeby nam zagrozić).

Pozdrawiam

EDIT: A i sprawdź Cię te cholerne częstotliwości rebeliantów, jak będziemy mogli ich słuchać to nie powinniśmy mieć kłopotów z ich wymanewrowaniem.

Teraz tak pomyślałem Keth czy nie moglibyśmy namierzyć rozmówcy tego radiooperatora?Twisted Evil


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Pon 10:36, 09 Sie 2010, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:32, 09 Sie 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Ja chciałbym tylko zapytać, ile Ty chcesz tego sprzętu zabierać? Nie jesteśmy bandą awanturników, nie grabimy każdej napotkanej skrzynki. Proponuję najpierw przekonać się ile tam jest zabawek, a później zadecydować co z tym robimy. Czas nas goni.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 12:44, 09 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Samborze lista sprzętu była podana Wink. \
Nie chodzi tyle nawet o dźwiganie tego wszystkiego a o wykorzystanie, np. wymiana części pancerza może chwile potrwać.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:11, 11 Sie 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.43 czasu lokalnego

Pchnięte pancerną rękawicą drzwi magazynu wpadły do środka waląc z hukiem w ścianę. Dwaj ukryci w głębi ciasnego korytarza rebelianci odwrócili się natychmiast w kierunku progu i wrzasnęli jednocześnie na widok olbrzyma w zakrwawionym pancerzu siłowym. Lucien doskoczył do nich, nim którykolwiek z mężczyzn zdołał podnieść lufę broni, jednym cięciem łańcuchowego miecza rozpłatał obu buntowników obryzgując gorącą posoką ściany. Rozczłonkowane w makabryczny sposób ciała runęły na betonową posadzkę korytarza, kopnięte z rozpędu przez prącego do przodu Gregora.

- Brak celów! – rzucił w eter Burzowy Strażnik, omiatając lufą pistoletu przepierzenie, za którym znajdowała się niewielka recepcja magazynierska – Chwilowy brak zagrożenia!

Ultramarine wyłączył piłomiecz i powiesił broń na magnetycznym uchwycie, analizując jednocześnie sytuację taktyczną swej sekcji. Z zewnątrz kompleksu dobiegały go sporadyczne wystrzały i agonalne wrzaski dobijanych buntowników, coraz rzadsze i jawnie dowodzące tego, że sekcja osłonowa kończyła zabezpieczać plac załadunkowy. Elias i Gregor stanęli w rozkroku pośrodku krzyżujących się przy recepcji bocznych korytarzy, mierząc w ich głąb z boltowych pistoletów.

- Młot Imperatora do Kapitana – apotekariusz przełączył swój komunikator impulsem myślowym na kanał wyznaczony do komunikacji z zabójczynią Officio Assassinorum, pomimo kilku układów szyfrujących decydując się na stosowanie słów kodowych – Pudełko na prezent w dobrych rękach, złe zakusy potraktowane ku opamiętaniu. Otwarcie relikwiarza za chwilę. Twój status?

Pamiętny tego, że poprzednim razem nawiązanie łączności nie było z jakiegoś powodu możliwe, Ultramarine odmówił w myślach krótką modlitwę do boskiej opatrzności i widać Imperator go wysłuchał, bo moduł łączności odezwał się niemal natychmiast.

- Tu Kapitan – w słuchawkach hełmu rozległ się męski głos, który układ rozpoznawania mowy pancerza zdefiniował natychmiast jako przynależny do kapitana Ascolte – Duże pudło mocno oklejone, brak nożyczek. Otwarcie w tej chwili to mocno pocięte palce. Poziom bólu około dziesięciu setek, silne kłucie. Zalecane wsparcie medyczne. Doktor w drodze?

Lucien pojął w locie znaczenie wypowiadanych szybko, aczkolwiek ściszonym głosem słów Sybilli. Baza Sił Obrony Planetarnej otoczona była kordonem rebeliantów liczącym około tysiąca osób, silnie uzbrojonych. Próba przebicia się do jej wnętrza groziła ciężkimi stratami, toteż Calliduska poprosiła o wsparcie ze strony Astartes.

Luksus, na który dowódca Kill-Teamu nie mógł sobie w tej chwili pozwolić.

- Odmawiam, Kapitanie – powiedział sucho Ultramarine – Decyzja odnośnie cięcia w twej dyspozycji. Doktor pilnie potrzebny przy relikwiarzu. Łaska z wami.

- Imperator strzeże – odpowiedziała zabójczyni rozłączając się bez słowa rozczarowania. Lucien stanął pośrodku korytarzyka nasłuchując za pomoca autozmysłów pancerza. Od strony odległej o kilka metrów wielkiej klatki schodowej wiodącej na niższy poziom kompleksu dobiegał go zduszony grubą warstwą betonu i ziemi huk wystrzałów, toteż Marine przyjął za pewnik, że gdzieś w podziemiach magazynów wciąż bronili się jacyś lojaliści.

- Tam jest winda – powiedział Gregor pokazując lufą pistoletu na zakratowaną pustą przestrzeń szybu towarowej windy, znajdującej się na jednym z podziemnych poziomów kompleksu. Lucien rozważył w myślach możliwość zeskoczenia w dół szybu, ale nie posiadał szczegółowych planów budynku i nie znał tym samym głębokości szybu. Co więcej, w konfrontacji z buntownikami uzbrojonymi chociażby w broń termiczną ciasna przestrzeń szybu mogła się znienacka okazać śmiertelną pułapką nawet dla chronionych siłowymi pancerzami Astartes. Lucien pokonał w kilku krokach odległość dzielącą go od schodów, spojrzał uważnie w dół nasłuchując echa wystrzałów. Wzmocniony elektronicznie i genetycznie słuch zakonnika pochwycił dźwięki laserów przemieszane z trzaskiem broni kulowej i rzadkimi odgłosami wybuchających granatów.

- Jakie rozkazy, apotekariuszu? – zapytał niskim głuchym głosem Elias, podnosząc w znaczącym geście swą wyłączoną energetyczną rękawicę.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:11, 11 Sie 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Grupa szturmowa, napisałem niewielki updacik, by przynajmniej odrobinę pchnąć do przodu akcję (wiem, wiem, od dawna było w tym topiku cicho). Wasza trójka znajduje się za drzwiami wejściowymi, przy szybie windy i klatce schodowej. Macie zatem dwie alternatywne trasy, na którą zdecydujecie się definitywnie? Przeprowadziłem rozmowę radiową z Calliduską, sugerowaliście wcześniej w postach taktycznych nasłuch na Epsilon-22, straszenie rebeliantów przez radio albo pokrzepianie lojalistów – możecie proszę raz jeszcze przekazać mi, co dokładnie chcielibyście zrobić w kwestii radia? I czy zamierzacie brać dowódcę rebeliantów żywcem za wszelką cenę czy może w miarę możliwości?

Teraz grupa osłonowa. Coście tak na laurach spoczęli, hę? Przecież Waylander dał Wam wolną rękę w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa na placu, więc poproszę teraz o dokładne plany. Kto minuje ciężarówki, ile ich chcecie zaminować? Ile z dwudziestu kanistrów z paliwem zabieracie, ile zostawiacie na pakach (są na tyle wielkie i ciężkie, że żołnierze musieliby nosić je w parach)? Chowacie sobie jakąś część dynamitium lub remteksu (jeśli tak, to gdzie)? Jak w końcu będzie rozstawiony cekaem? Co mają w tej chwili robić żołnierze PDF (i co robicie z rannymi)? Jaki będzie Wasz plan działania, jeśli na placu pojawi się odsiecz dla buntowników? Kiedy tylko odpowiecie szczegółowo na powyższe pytania, przygotuję Wam odpowiednią fabularkę.

P.S. Damianusie, jeśli z przyczyn trzecich nie możesz aktywniej uczestniczyć w grze, zadeklaruj się proszę w „Absencji”, bo nie wiem, czyś na tę chwilę BG czy NPC Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:35, 11 Sie 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





No to może tak - ja i Octavius będziemy minować ciężarówki - ale tak by zostało nam ładunków na zaminowanie rampy załadowczej
i na wzięcie ze sobą tak ze trzech-czterech porcji ładunków z zapalnikami (kto wie na co się to może przydać). Zdejmę hełm - może wyczuję niebezpieczeństwo z większej odległości w razie czego...

Sepheran z 3 ludźmi niech zbuduje na szybko jakieś stanowisko dla karabinu a pozostali ludzie pomogą nam rozlewać benzynkę pod ciężarówkami.
Nie wiem może ze 2 kanistry weźmiemy ze sobą (skoro takie duże to i pojemne) a resztę użyjemy do polania ciężarówek i okolic.
Sepheran pewnie jest w stanie szybciutko przynieść kilka worków a piechota niech ułoży skrzynki. I wszystko biegiem na pełnych obrotach.
W razie zaskoczenia nas przez wroga Sepheran z HB i gwardziści cofają się do wejścia a ja i Octavius przytrzymamy trochę gości na placu Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:40, 11 Sie 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Moje plany, jeśli reszta ekipy zaakceptuje to można uznać za obowiązujące. Zaczynamy od ustawienia Hotchkersa w progu magazynu tak, żeby ściana dawała częściową osłonę obsłudze. Dwóch dżentelmenów siada do maszyny i wypatrują wroga.

W tym czasie minujemy ciężarówki. Chciałbym zostawić sobie cztery do sześciu kanistrów z benzyną a do tego ilość remteksu wystarczającą na 2-3 kontrolowane wyburzenia jakichś korytarzy. Cała reszta zostanie w ciężarówkach.
Widzę to w ten sposób, że do każdego pojazdu zawleczemy kanister lub dwa, w zależności od zapasów, i trochę remteksu i dynamitium. Chodzi o to, żeby każdy wybuch oznaczał kilkunastometrowa kulę ognia. Podsmażymy heretyków. Ile potrzebujemy do tego materiałów wybuchowych powinni wiedzieć sami marines.
W dalszej kolejności przygotowujemy wysadzenie przejścia. Podobnie jak w przypadku ciężarówek, remteks+benzyna dla lepszego efektu. Powinny nam zostać ze 2 kanistry to jeszcze podpalimy jakiś ciasny korytarz za sobą, na wypadek gdyby weszli innymi drzwiami i kontynuowali pościg.
Dodatkowo, dobrze byłoby wysadzić windę jeśli nie zamierzamy z niej korzystać.
Jeśli uda nam się zakończyć ten etap to zbieramy z ciężarówek tyle skrzyń ze stabilnym sprzętem, ile się da. To może być cokolwiek, skrzynie z kamizelkami, lasgunami, bagnetami - byle nie wybuchło w twarz przy trafieniu. Z tego materiału chciałbym ustawić małą barykadę przy wejściu która zapewni osłonę karabinowi, gwardzistom, a może i nam da kilka bonusowych AP.

Co do podziału prac - wolałbym, żeby gwardziści nie łapali za materiały wybuchowe. Niech noszą kanistry, jeśli skończą przed czasem to mogą zacząć układanie barykady. Myślę, że powinni pracować wszyscy marines, mając broń na podorędziu. Dwójka przy CKMie ostrzeże nas w razie czego.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:16, 11 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Myślałem że co do budowania umocnień mamy umowę Kargenie... .

Plan dobry Elu tylko że wydaje mi się że tych materiałów wybuchowych zabrałbym trochę więcej. Tak na wszelki wypadek najwyżej zostawimy gwardzistom/albo podłożymy porządny ładunek w podziemiach albo gdzieś.
Ale nie naciskam na ten punkt. Tyle że nadal proponowałbym podpalić hale na flankach i z tyłu. Albo przynajmniej przygotował je do podpalenia na wypadek otoczenia przez heretyków. Ale oczywiście decydujecie wy Wink.

Co do ataku na magazyny to chciałbym się dowiedzieć czy skok poprzez tunel windy jest bezpieczny dla wszystkich SM, a jeśli nie to czy Elias mógłby wskoczyć do tunelu i odpalić plecak?
W ogóle chciałbym poznać wasze opinie na temat tego czy wolicie lecieć od razu tunelem czy przejść przez pierwszy poziom? Ja raczej wolałbym tą drugą opcje. Skok na drugi poziom byłby dobry dla nas(grupy szturmowej) ale grupa osłonowa musiała by wystawić strażników przy zejściu bo musieli by się liczyć z przybyciem posiłków wroga z pierwszego poziomu tą drogą.

Inna sprawa, czy będzie możliwość kierowania się na odgłosy walki w tych tunelach? Jeśli tak to chyba wolałbym na razie nie łączyć się z obrońcami. W sumie lepiej zostawić wroga zdezorientowanego. Ale za to posłuchałbym rozmów rebeliantów Wink.

Zupełnie inna sprawa, czy mógłbym poprosić o delikatne zmienienie końcówki obecnej rozmowy z Caliduską, albo połączyć się z nią jeszcze raz? Chciałbym skończyć na tą chwilę zapytaniem czy nie mogła by wstrzymać swojego ataku:


- Musze najpierw obejrzeć relikwiarz, czy możesz poczekać z otwarciem dużego prezentu? Może znajdę dla Ciebie nożyczki.

Tak, tak chciałbym abyśmy rozważyli nasz udział w ataku na siły oblegające bazę PDF. Osobiście nie będę ukrywał że chętnie zabezpieczyłbym ją( bazę) przed wycieczką do wieży Echa, mam ku temu także inne powody po za chęciom wesołej wyrzynki.
Po pierwsze jak już mówiłem można by pewnie bezpiecznie zostawić tam nadmiar sprzętu. Po drugie moglibyśmy zyskać oddziały do poważniejszych starć na później(mogą się przydać np. jak Brood Lord by się ujawnił i trzeba by go wykończyć w walnej bitwie).
Po trzecie wydaje mi się że może być tak że wzięcie udział w bitwie pod bazą pozwoli zaoszczędzić nam czasu w drodze do wieży. Z tego co pamiętam aby dotrzeć z świątyni w okolice magazynów omijając bitwę musieliśmy nadłożyć sporo drogi. Tak samo może być w drodze do kanałów mających nas zaprowadzić do Wieży Echa, więc może się okazać że droga wprost z magazynów na bazę PDF, udział w bitwie i po tym dalej do kanałów może wyjść krócej niż droga na około bazy PDF.

Prosiłbym MG o napisanie jak by to wyglądało, czy będziemy musieli nadłożyć sporo czasu omijając bitwę?

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:47, 11 Sie 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Broodlord to nie carnifex Way, walnej bitwy nie będzie Very Happy Gwardziści w takim starciu tylko by zawadzali. Jak znam życie to paskuda jest szybka i zacnie opancerzona, więc te lasguny niewiele by mu zrobiły...
Jestem przeciw mieszaniu się w walna bitwę o bazę PDF, chyba że załatwisz mi dodatkowe 5 taśm do HBka...
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 24 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin