RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Nie 22:37, 29 Sie 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Dobra, dobra - Skold z iście wilczym warknięciem rzuca się na kolesia z plazmą. Jakby się próbował bronić to mu urwę/odstrzelę rękę Wink
Reszta zabezpiecza perymetr i osłania mnie Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 16:06, 30 Sie 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Założyłem, że jego szukanie zajmie więcej niż te 3 rundy.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 19:39, 30 Sie 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.51 czasu lokalnego

Boltery nie przestawały strzelać, kolejne pociski uśmiercały powstańców odbierając im życie pośród ogłuszającego huku i błysku płomieni wylotowych. Przechylony do przodu Skold dziurawił boltami metalowe skrzynie przebijając je bez trudu na wylot i haratając odłamkami kryjących się za prowizoryczną osłoną rebeliantów, szukając jednocześnie wzrokiem śladu strzelca z bronią plazmową. Mężczyzna wychynął sekundę później zza pryzmy kanciastych skrzyń z pakowanymi próżniowo racjami żywnościowymi i pomimo półmroku podziemi Kosmiczny Wilk dostrzegł nieprzyjacielskiego strzelca w całej okazałości.

Był to wysoki mężczyzna w czarnym lub szarym berecie, w przeciwieństwie to kiepsko i niejednolicie umundurowanych podwładnych noszący elastyczny ceramitowy karapaks ozdobiony licznymi nieznanymi Skoldowi, a zatem bez wątpienia lokalnymi baretkami. Dzierżąc oburącz masywny plazmowy pistolet oficer – albowiem w opinii Wilka musiał to być rebeliancki dowódca – pociągnął za spust swej broni mierząc prosto w napierśnik Octaviusa, po czym zaklął z rozpaczą w głosie, kiedy pistolet nie wypalił, a na jego potężnej obudowie zapaliły się ostrzegawcze kontrolki. Skold warknął z dziką radością rozpoznając charakterystyczne symptomy przegrzania broni, oznaczało to bowiem, że przez dłuższą chwilę pistolet miał pozostawać niezdatny do użytku.

- Do boju! – wrzasnął mężczyzna w berecie – Przeklęte tchórze, wracać do walki! Za Pana Śmierci i Ciemności!

Wycofujący się chaotycznie buntownicy, ścigani ogniem Astartes i broniących się w głębi hangaru lojalistów, poszli za wezwaniem swego dowódcy i przystąpili do równie chaotycznego kontrataku, wrzeszcząc na siebie wzajemnie i strzelając w stronę każdego podejrzanego cienia. Wyposażeni w niezawodną optykę Marines zasypali ich boltowymi pociskami, w przeciągu kilku sekund rozsadzając wybuchowymi ładunkami ciała wszystkich przeciwników. Nikt prócz nieprzyjacielskiego oficera nie uszedł z tej rzezi z życiem, mrowie ludzkich szczątków usłało strzępami tkanki betonową posadzkę hali, a rozbryźnięta wszędzie wokół krew ściekała powoli po obudowach skrzyń.

Dostrzegając w trybie wizji termicznej źródło ciepła będące plazmowym pistoletem Skold zlokalizował bez trudu pozycję ukrywającego się za skrzyniami oficera, skoczył do przodu ubiegając swych towarzyszy i przykładając do ramienia kolbę boltera. W myśl wcześniejszych wytycznych dowódcy Kill-Teamu Wilk zamierzał pojmać przeciwnika żywcem, chociaż nie wróżył mu wcale długiego życia i nie zakładał też przesadnej delikatności w trakcie tej akcji.

Marine wpadł z rozpędu na stertę skrzyń rozrzucając je na boki impetem zderzenia, silnymi kopniakami posyłając kilka ciężkich pudeł w powietrze. Zaskoczony taką formą szarży człowiek w karapaksie zawirował w miejscu podrywając się z kucek i stając twarzą w twarz z opancerzonym gigantem.

Wciąż przegrzany plazmowy pistolet tkwił w jego opuszczonej wzdłuż uda lewej ręki, ale rebeliant nie był bynajmniej bezbronny. W jego prawicy znajdował się długi miecz o szerokim obustronnym ostrzu, pięknie wykończony i zdobiony misternymi piktogramami. Otrząsając się w ułamku chwili z zaskoczenia mężczyzna przyjął obronną postawę naciskając jakiś przycisk umieszczony w górnej części rękojeści miecza i ostrze zalśniło nagle niebieskawą poświatą strzelając iskrami i rozświetlając półmrok pomieszczenia.

- Nie lękam się ciebie, imperialny psie! – sarknął oficer, chociaż wydzielane przez niego feromony z miejsca zdradziły Wilkowi przemożny strach biorący we władanie umysł mężczyzny – Nigdy nie złożę broni przed wasalami martwego boga!

Na ostatnich schodach klatki zadudniły pancerne buty Luciena i Sepherana, ale Skold nie zwracał uwagi na nic prócz nieprzyjacielskiego oficera, bluźniącego w sposób, który na każdym lojalistycznym świecie karany był wyłącznie śmiercią i to zazwyczaj w męczarniach.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 19:39, 30 Sie 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Wszyscy rebelianci w tej części podziemi oprócz rebelianckiego dowódcy już nie żyją. Sam pan oficer ma co prawda przegrzaną plazmę, ale nadrabia power swordem, sprawia też wrażenie gotowego do stoczenia pojedynku z jednym z osławionych Astartes. Cóż, z fluffowego punktu widzenia Skold powinien być teraz wyjątkowo wzburzony, wszak bluźnierstwa wobec Boga-Imperatora to absolutnie niewybaczalny grzech, a Astartes są na tym punkcie wyjątkowo uczuleni.

Karganie, pomyśl o sposobie rozprawienia się z pułkownikiem Gizmo, pozostali zaś BG mogą spokojnie zabezpieczyć halę, ewentualnie dobić kilku dogorywających wrogów (co mają zużywać błogosławiony imperialny tlen, lepiej ich zdeptać butami na wszelki wypadek). Przypominam, że w głębi hali znajdują się lojalistyczni żołnierze, którzy co prawda nie strzelają, ale nerwy mają napięte jak postronki, bo nie wiedzą, co się właściwie dzieje. W przeciwnym krańcu hali, za wielkimi regałami pełnymi wojskowego sprzętu, umieszczone jest zamaskowane w podziemnej ścianie wejście do schowka Deathwatchu – wystarczy odsłonić panel kontrolny i wbić kilka ciągów liczb znanych każdemu członkowi Kill-Teamu.

Absolutnego bezpieczeństwa rzecz jasna nie ma, bo prędzej czy później pozostałości grupy wsparcia z placu parkingowego przedostaną się do podziemi kompleksu i cała zabawa rozpocznie się na nowo, więc lepiej się sprężać!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 23:51, 30 Sie 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Oj powoli zaczynam sądzić że jesteśmy coś niedozbrojeni w porównaniu z tymi rebeliantami Wink.

Jeśli Skold nie będzie mieć nic przeciwko to Lucien chętnie załatwiłby pułkownika dywersją, na wewnętrznym kanale SM powiedziałbym zespołowi że robimy dywersje i rzucamy w pułkownika nieuzbrojonymi granatami.

Po tym wszyscy chwycilibyśmy po granacie i wołając uwaga granat!, rzucili (oprócz Skolda który zajmowałby pułkownika)w oficera jeśli nawet nie wywoła to spodziewanej przeze mnie reakcji(czyli rzucenie się gdzieś w bok na ziemie , dzięki czemu będzie można go unieszkodliwić), to sadzę że ktoś trafi go bezpośrednio a takie trafienie granatem np. w głowę może nawet pozbawić przytomności albo przynajmniej wytracić z równowagi.

Jeśli Karganie będziesz chciał dać temu rebeliantowi możliwość uczciwej walki to Lucien wymierzy do niego i każe mu najpierw rzucić pistolet plazmowy a Skold jak mam nadzieje sięgnie wtedy po swoją broń do CC i schowa zasięgową. Dzięki temu przynajmniej unikniesz strzału plazmą w twarz z przyłożenia Karganie.


Po za tym trzeba by nawiązać kontakt z gwardzistami żeby nas nie ostrzelali, a jeśli dojdzie do pojedynku to zakazać im strzelania do pułkownika.


- W Imieniu Boga-Imperatora! Nie strzelać żołnierze Imperium - Lucien ruszył w kierunku żołnierzy SOP.

- Kto tutaj dowodzi?! Jak tylko zobaczę dowódcę to krzyknę: - Zabezpieczcie wejścia, jaka jest wasza sytuacja? -Lucien pytanie zadał po tym jak już podszedł blisko do dowódcy SOP oraz wydał rozkaz aby brat Ostavius i Gregor pomogli zabezpieczyć wejścia.

O ile Nie będzie trzeba osłaniać Skolda podczas pojedynku to
BA i DA mogliby pobiec do składu zobaczyć czy wszystko ok.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 7:02, 31 Sie 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





To rzucanie granatami jest dla mnie trochę bez sensu. Facet już chyba zdecydował, że umrze z bronią w ręku, inaczej nie pyskowałby tylko grzecznie oddał spluwę i miecz. A trafienie grantem w głowę przez SM to raczej wyrok dla zwykłego człowieka ;P
Sądzę, że powinniśmy olać kwestie honorowe i po prostu dopasc go w 3-4, lekko mu przywalić, rozbroić, przesłuchać i sprzątnąć.

Poza tym warto porozumieć się z gwardzistami i zabezpieczyć wejście do magazynu, z tym się zgadzam Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:38, 31 Sie 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





O czym wy do mnie rozmawiacie ? Rolling Eyes Przecież to człowiek ! Jeśli on jest ode mnie szybszy to znaczy, że ja się nie nadaję na Astartes.
Skold wyjąc jak Wilk całą mocą wokalizera (takie wycie powinny wycisnąć mocz z pana pułkownika) błyskawicznym ruchem sięga po broń CC
(o ile pamiętam to mam nóż Marines a nie miecz łańcuchowy) i tnie kolesia. Stoję tuż przed nim więc jeśli się oda to odcinam mu rękę z tym power
weaponem (nie zamierzam parować uderzeń ani narażać mojej broni na kontakt z jego). Jeśli uznam, że nie ma szansy na taką akcję to błyskawicznym
atakiem połączonym z zejściem w dół zamierzam mu odciąć nogi w okolicy kolan. Obie jeśli Imperator pozwoli. I to tylko dlatego, że dowódca życzy sobie mieć "języka". Bo normalnie to rozwaliłbym mu łeb z boltera.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 19:33, 02 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.52 czasu lokalnego

Autozmysły Octaviusa zlokalizowały ukryty pod niewielką klapką panel kontrolny, osadzony w pozornie litej ścianie magazynu. Odsuwając metalową osłonę zlewającą się kolorystycznie i pod względem faktury powierzchni z resztą ściany Marine podniósł swą pancerną rękawicę i zaczął wstukiwać precyzyjnie określone ciągi cyfr i liter, wprowadzane do pamięci urządzenia za pomocą niewielkiej kwadratowej klawiaturki. Kolejne czerwone ikonki gasły na obudowie panelu zastępowane wśród cichutkich piśnięć głośnika zielonymi diodami. Kiedy ostatni element kodu został poprawnie zatwierdzony, pełną napięcia ciszę wypełniającą wnętrze rozległego magazynu przeciął znienacka głośny syk hydraulicznych siłowników i w powierzchni ściany pojawiła się wąska szczelina, która błyskawicznie rozeszła się na boki tworząc kanciaste wejście wiodące do ukrytego za murem schowka.

Marine wszedł do wnętrza dwuczłonowego pomieszczenia, lustrując bacznym spojrzeniem metalowe ściany pełne regałów i uchwytów na wyposażenie. Kiedy spojrzenie zakonnika padło na surowy emblemat Imperialnego Orła umieszczony na ścianie w tyle schowka, jego ukryte w rękawicach dłonie wykonały machinalnie modlitewny gest, oddając hołd uświęconemu symbolowi Boga-Imperatora. Jarzeniowe lampy zapalały się jedna z drugą pośród cichych trzasków, uaktywnione czujnikami ruchu wbudowanymi w futrynę włazu. Sensory pancerza Marine rejestrowały obecność włączonych systemów zabezpieczeń schowka, wymieniających sekwencje radiowe z Duchem Maszyny pancerza i autoryzujących legalność pobytu intruza w sekretnym pomieszczeniu. Octavius wiedział, że w razie niepoprawnej emisji sygnału identyfikującego z sufitu schowka wysunęłyby się natychmiast ciężkie podwójnie sprężone działka otwierając ogień do zaskoczonego ich widokiem włamywacza.

- Jestem w środku – zameldował przez radio Ultramarine, stąpając z hukiem pancernych podeszw po metalowej posadzce i przesuwając wzrokiem po mijanych regałach – Bracia-zbrojmistrzowie z Eriocha zadbali o nasz magazyn, oby Bóg-Imperator miał ich w swej łasce.

W progu chłodnego, oświetlonego już rzesiście zimnym blaskiem jarzeniówek pomieszczenia rozległy się ciężkie kroki nadchodzącego brata Eliasa.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 19:38, 02 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Raport sytuacyjny

Po tej obiecującej wstawce fabularnej czas uchylić rąbka tajemnicy i przekazać Wam informację o stanie wyposażenia schowka. Ponieważ Waylander postanowił podzielić bieg fabuły na wątki 1) rozmowy z żołnierzami PDF, 2) unieszkodliwienie pułkownika Gizmo i 3) wizytację schowka, chcąc coś już napisać przygotowałem fabularkę dla trzeciego punktu. Wcześniejsze dwa punkty już niebawem, może jutro wieczorem.

Bracia-zbrojmistrzowie z fortecy Deathwatchu na Eriochu faktycznie zadbali o to, aby schowek Was nie rozczarował. W środku macie 10 mieczy łańcuchowych, 10 bolterów, 10 pistoletów boltowych, 30 fragów, 30 smoke’ów, 10 kraków. 20 magazynków do bolterów z krakenami, 20 magazynków do pistoletów, 400 sztuk naboi do ciężkiego boltera w taśmach po 100, 10 zasobników z paliwem do miotaczy ognia, 5 kanistrów z katalizatorem do plazmowego działka, 10 baterii do działka laserowego. 2 zapasowe układy celownicze do missile launchera, 10 skrzyń z woskiem na pieczęcie czystości, 5 skrzynek z brewiarzami zawierającymi modlitwy uniwersalne oraz kilka egzemplarzy Codex Astartes w wersji kolekcjonerskiej (z autografem Marneusa Calgara). Dodatkowo 100 puszek pasty proteinowej, zapasowe próbniki do narthecium, łańcuszki do mocowania croziusa przy pasie, czarny lakier w sprayu do pancerzy plus 10 puszek z uszczelniaczem przestrzelin.

Wszystko to posiada rzecz jasna stosowną wagę, więc jestem niezmiernie ciekaw, co zamierzacie zabrać, a co nie – dla uspokojenia, schowek jest ciężko opancerzony i nawet wysadzenie kompleksu raczej go nie zniszczy... ale dokopanie się do pogrzebanego pod tonami gruzu i ziemi włazu może naturalnie przysporzyć kłopotu nawet rasowym Astartes!



Ogłoszenia parafialne


Powodowany sobie tylko znanymi motywami, których kwestionowanie oznacza natychmiastowy zgon każdej postaci w bieżących sesjach, pragnę przywitać w naszym gronie nowego „starego” gracza, Blastera (znanego nam z roli Domingo Paxtona w przygodzie Witch Hunt). Blaster z dniem 02.09 przejmuje postać brata Octaviusa z rąk Damianusa i tym samym witam go serdecznie w gronie rozrabiających na Avalos Astartes!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 19:48, 02 Wrz 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Myślę, że każdy powinien napisać, co chce zabrać. Ja na pewno zgarnę całe ammo do HBka. 1 taśma w broni, 10 w zasobniku, powinno się zmieścić. Do tego chainsword.
Zastanawiam się nad bolterem dla siebie, ale to chyba zbędny balast. Granaty zostawiam pozostałym, ja większą masakrę robię główną bronią niż granatami.
W wolnej chwili mogę uszczelnić pancerz.
Mistrzu - mam taśmy po 60, te po 100 są kompatybilne z bronią i zasobnikiem?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 20:00, 02 Wrz 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Wezmę 6 magazynków do boltera i 3 do pistoletu. Do tego po 5 granatów ofensywnych (zarówno fragi, jak i kraki) oraz 3 smoke.
Apropo pomysłów ograbiania dowódcy rebeliantów - jesteście świadomi, że z tak jego pistoletem, jak i mieczem będziecie wyglądać jak z zabawkami dla dzieci?
No i dzień dobry.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 20:44, 02 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Amunicję do Bolterów i Bolt Pistoli proponuję zabrać w całości - nie ma tego dużo. Z rzeczy dodatkowych Skold weźmie miecz łancuchowy,
Codex Astartes z autografem, dwie puszki pasty proteinowej, dwie puszki z uszczelniaczem i 5 fragów / 3 kraki...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 23:35, 02 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Co do buszowania w magazynie to myślę że to się przyda:

Stan ekwipunku Lucien


Amunicja:

Boltpistol sześć magazynków po 14 pocisków- zużycie(pierwszy magazynek 10, załadowany drugi zużycie 2)

granaty: trzy odłamkowe-zużyte jeden, trzy przeciwpancerne zużyte - zero

Rany 19/2

Fate 2/1







Stan ekwipunku Gregor

Amunicja:


Bolter: sześć magazynków po 28 pocisków, zużycie- pierwszy magazynek zużyty, drugi magazynek 20 pocisków wystrzelonych, nastepne
nienaruszone.


Boltpistol: sześc magazynków po 14 pocisków - zużycie zero

granaty: trzy odłamkowe - zużyty jeden, trze przeciwpancerne - zużyte zero



Rany 24/2

Fate2/1




Stan ekwipunku Sepheran

HB: dziesieć taśm po 60 pocisków-zużycie - trzy taśmy zużyte,
załadowana czwarta pełna

Boltpistol: sześć magazynków po 14 pocisków- zużycie

granaty:trzy odłamkowe-zużyte zero, trzy przeciwpancerne zużyte - zero

rany 23/ 5

Faith 2/2



Stan ekwipunku Eliasa:

Amunicja:

Boltpistol: sześć magazynków po 14 pocisków- zużycie-pierwszy zużyty

granaty: trzy odłamkowe-zużyte trzy, trzy przeciwpancerne zużyte - jeden


Rany 21/0

Fate 3/0





Stan ekwipunku Skolda

Amunicja:

Bolter: sześć magazynków po 28 pocisków-zużycie(dwa magazynki zużyte, trzeci zużyte 4 pociski)

Boltpistol:sześć magazynków po 14 pocisków- zużycie(pierwszy magazynek 2)


granaty:trzy odłamkowe-zużyty jeden, trzy przeciwpancerne zużyte - zero


Rany 20/5

Fate points 4/2




Stan ekwipunku Octaviusa

Amunicja:


Bolter: sześć magazynków po 28 pocisków-zużycie(pierwszy magazynek 26 pociski,
drugi pusty, trzeci zuzycie 12)


Boltpistol:sześć magazynków po 14 pocisków- zużycie 0


granat: trzy odłamkowe-zużyty jeden, trzy przeciwpancerne zużyte - zero


Rany 20 /5

Fate 4/1

Zastrzegam że nie zaryzykuje spotkania z Imperialnym plutonem inkwizycyjnym jeśli chodzi o poręczenie w sprawie całkowitej precyzji tych danych Wink.


Co do rozdzielania sprzętu. Wydaje mi się że oprócz mnie i Eliasa każdy powinien chwycić za chain sworda. Granaty dymne to też dobra rzecz i każdy powinien co najmniej jeden mieć.

Co do swojej postaci to na pewno zabiorę puszkę uszczelniacza pancerzy(obecnie posiadaną wykorzystam na uszczelnienie teraz i wymienię na nową, pozostali też mogliby tak zrobić) trzy fragi i smoki. Zabiorę też sprzęt medyczny.

Chciałbym pobrać jeden bolter i pięć magazynków do niego. W ten sposób mielibyśmy kolejny bolter strzelający w zespole na raz. A jak co to amunicje będę oddawał tacticalą(Samborze prosiłbym żebyś wziął pięć magazynków, reszta tacticali też).

Po za tym zabrałbym kilka kanistrów(2-3) do miotacza i tyle samo do plazmy(jeśli można zrobić z nich bomby Keth tak jak kiedyś rozmawialiśmy).

W ogóle poprosiłem Ketha o poranie ile sprzętu możemy nosić(nie tyle chodzi mi o udźwig ile i liczbę zaczepów itp.).

Pozdrawiam

Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:33, 03 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Czy ja dobrze widzę, że mamy tylko 3 boltery w Teamie ? Skold, Gregor, Octavius ? Proponowałbym zatem każdy z nas po 5
magazynków a do ostatnich 5 magazynków dobrać właśnie Boltera i dać go np. Apotekariuszowi Wink Wydaje mi się też, że lekarz powinien wziąć
części do Narthecium...tak na wszelki wypadek


Ostatnio zmieniony przez Kargan dnia Pią 8:33, 03 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:59, 03 Wrz 2010
Blaster
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna





Na wstępie dziękuję Kethowi za zaproszenie mnie do udziału w Final Sanction i witam wszystkich uczestników tej przygody.
Część z Was znam z innych przygód a resztę obserwuję od początku śledząc losy waszych marines.

Teraz do rzeczy:

Octawius bierze miecz łańcuchowy, 5 magazynków do Boltera, 1 magazynek do Bolt Pistola, 3 Fragi, 2 Kraki, 2 smoki, kilka puszek pasty proteinowej (nie wiem jak są duże), ze 2 puszki z uszczelniaczem przestrzelin, no i jak na wiernego "fana" Marneusa przystało egzemplarz Codex Astartes (swoją drogą ciekaw jestem ile on tego podpisał skoro na takich światach jak ten leżą sobie po magazynach? Wink )

Zostawia pusty magazynek do boltera i jak bedzie czas to opróżnia ten z 12 boltami, dopakowuje do pełna ten z 26 i resztę luźnej amunicji odda braciom którzy mają niepełne magazynki.

Uważam, że powinniśmy się zastanowić czy nie zabrać wszystkich granatów (nie są ani zbyt ciężkie ani nie zajmują jakoś sporo miejsca).

Jak myślicie czy ponowne zamknięcie zbrojowni będzie wystarczająym sposobem jej zabezpieczenia?
Jeśli będą jacyś świadkowie (poza nami oczywiście) tego że ona istnieje i wpadną w ręce wroga to czy istnieje szansa złamania kodów dostępu?


Ostatnio zmieniony przez Blaster dnia Pią 10:00, 03 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 30 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin