RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Pią 10:50, 03 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Karganie napisałeś dokładnie to o co mi chodzi z tą amunicja i bolterami, co do Narthecium to napisałem że zabieram sprzęt medyczny.

Witam na pokładzie Blasterze Wink.

Na początek mam smutną wiadomość, okazało się(rozmowa przez GG z Kethem )że amunicja z boltpistoli nie "pasuje"do bolterów więc z przekładania naboi nici(też o tym myślałem, sorry że wcześniej nie napisałem ale późno już było i zapomniałem).

Co do granatów to też mi się wydaje że powinniśmy zabrać wszystkie. Tyle że należało by z tym poczekać aż Keth napisze ile możemy nosić sprzętu(bez obwieszania się skrzynkami itp.) Bo wydaje mi się że nie powinniśmy się zbytnio obciążać, Dlatego to co napisałem że zabieram traktuje jako minimum a później bym ewentualnie dokładał.

Pozdrawiam


Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 13:49, 03 Wrz 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Amunicji i granatów można wziąć za dużo, w razie czego łatwo się tego pozbyć Wink

Ja wziąłbym kilka granatów i kilka magów do bolt pistola.Poza tym mogę ponieść coś co przyda się drużynie, a na co inni nie będą mieć miejsca.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 18:55, 03 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.52 czasu lokalnego

Wyminąwszy zmierzających w stronę schowka braci apotekariusz ruszył ku skupionym ciasno za prowizoryczną barykadą żołnierzy Sił Obrony Planetarnej, pozostawiając za sobą Skolda i jego przeciwnika. Do uszu Luciena dobiegło z miejsca dzikie warknięcie Kosmicznego Wilka, zgrzyt ostrego metalu i przenikliwy, wibrujący w uszach krzyk bólu, ale nie zwracał na to uwagi zaprzątając swe myśli wyłącznie nawiązaniem kontaktu z ostatnimi żyjącymi obrońcami magazynu. Skold wiedział, że rebeliancki oficer miał zostać pojmany żywcem i utrzymany przy życiu na czas złożenia zeznań, później jego los był dowódcy Kill-Teamu całkowicie obojętny.

- Jaki jest wasz status? – powiedział Marine zatrzymując się pośród pomruku serwomechanizmów i zgrzytu butów na pełnej pustych łusek posadzce magazynu. Ze swego miejsca dostrzegał wyraźnie pełne lęku i zdenerwowania twarze żołnierzy, kurczowo ściskających wymierzone w rozmazany ciemny kształt lasery i gapiących się z pełną przerażenia fascynacją na rozjarzone czerwoną poświatą wizjery hełmów Astartes. Optyczne autozmysły Luciena dawały mu nad żołnierzami ogromną przewagę, obraz przekazywany przez wizjery hełmu Ultramarine był bowiem tak czytelny jak w pełnym świetle dnia.

- A kto pyta? – zdobył się w końcu na odwagę jakiś mężczyzna noszący kuloodporną kamizelkę z insygniami sierżanta SOP na prawej piersi – Coście za jedni?

Komunikator Luciena ożył na paśmie taktycznym zespołu, wyświetlona na wizjerze hełmu ikonka informowała o przekazie od Octaviusa. Apotekariusz usłyszał chwilę wcześniej syk otwieranego włazu schowka i dostrzegł bijącą z tamtej strony bladą poświatę zapalającego się wewnętrznego oświetlenia, która wprawiła obrońców w jeszcze głębszą dezorientację.

- Jestem w środku – zgłosił Octavius - Bracia-zbrojmistrzowie z Eriocha zadbali o nasz magazyn, oby Bóg-Imperator miał ich w swej łasce.

Lucien uśmiechnął się kącikami ust czując zadowolenie na tę wiadomość. Amunicja zgromadzona w sekretnym magazynie mogła zaważyć na skali sukcesu misji, ponieważ przebieg dotychczasowych starć z rebeliantami już poważnie uszczuplił jej dotychczasowe zasoby.

- Wsparcie – odparł krótko Ultramarine, a wokalizery jego hełmu przeistoczyły tę odpowiedź w metaliczny głuchy dźwięk. Jeden z żołnierzy zebrał się na odwagę i zapalił szybko ręczną latarkę, omiatając źródło niepokojąco brzmiących słów snopem jaskrawego światła. Na widok charakterystycznego ceramitowego pancerza, którego żaden obywatel Imperium nie mógł z niczym innym pomylić, z ust kilkunastu zakrwawionych mężczyzn wydobyło się chóralne westchnięcie przesycone głębokim szokiem i nabożnym podziwem.

- Kosmiczni Marines... – szepnął ktoś na tyle głośno, by usłyszał to nawet stojący w tyle Sepheran.

- Skold, długo jeszcze? – rzucił na taktycznym paśmie Lucien, słysząc za plecami odgłosy szamotaniny wzbogacone przeraźliwymi wrzaskami bólu nie należącymi bynajmniej do Kosmicznego Wilka.


Ostatnio zmieniony przez Keth dnia Pią 18:56, 03 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:39, 03 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Drugi wątek poboczny mamy za sobą, kontakt z szesnastką ostatnich obrońców PDF został nawiązany, reszta ochrony magazynów niestety już poległa. Pomieszczenie, w którym przebywacie usłane jest trupami, również lojalistów, toteż wyekwipowanie ocalałych z rzezi żołnierzy nie będzie trudne, w mig złupią zwłoki swoich towarzyszy oraz buntowników uzupełniając zapasy baterii. Nie mają granatów ani broni ciężkiej, dowodzący nimi major i porucznik zginęli chwilę wcześniej (pechowy zbieg okoliczności). Niektórzy są lekko poranieni, ale wszyscy z wyjątkiem jednego zdolni do normalnego przemieszczania się. Ten niezdolny ma złamaną nogę. W połączeniu z ósemką z góry macie zatem dwudziestu czterech pomocników pod ręką (jeśli zamierzacie nosić ze sobą tego ze złamaną nogą).

Pozwoliłem sobie odkryć Waszą tożsamość, więc reakcja jest jaka jest – innej się chyba nikt nie spodziewał. Co prawda żaden lojalista jeszcze nie zemdlał z wrażenia, jeśli jednak Lucien groźnym tonem tego zażąda, pewnie wszyscy od razu zemdleją na rozkaz Wink

Teraz Skold i jego zabawka (czyt. ofiara). Ponieważ Kargan zadeklarował chęć uderzenia w wybraną część ciała ofiary, naliczyłem mu karę -20 do WS, a chcąc podnieść poziom cechy samowolnie wybrałem mu też All-Out Attack i +20 do WS, bo przecież parowanie ciosu zadanego power swordem i tak mu nie będzie potrzebne. Rzuciłem 1k100 i wypadło 14, bardzo celnie, poszło w ruch brutalne cięcie wymierzone w lewą zewnętrzną część uda oficera, które dotarło do celu (to był ten wrzask, który usłyszał w fabularce Lucien). Nóż bojowy Astartes zadaje 1k10+2+8 SB ran, ma też Penetrację 2, wyrzuciłem na 1k10 4, musiałem odliczyć jeszcze TB i AP pułkownika, w sumie weszło netto 8 ran. Obrażenia dość poważne, nie ukrywam, ale oficer ustał na nogach i co więcej, zamachnął się swoim mieczem w akcie skrajnej desperacji! Test WS dla Gizmo i wypadło 66. Uff, fiasko, Imperatorowi dzięki, bo przy tej Penetracji power sworda nie byłoby różowo.

Skoro się nie udało w pierwszej rundzie, założyłem automatycznie, że Kargan ponowi atak w drugiej, znów starając się okaleczyć przeciwnika (i opierając atak na tych samych modyfikatorach WS, co poprzednio). Nowy rzut 1k100, wypadło 30. Znowu celne cięcie, tym razem zadające 10 ran na czysto. Tym samym pułkownik dostał krytyka, którego ja uważam za atak selektywny zakończony odrąbaniem lewej nogi nad kolanem. Rana rzecz jasna dość mocno krwawi, więc sprężajcie się z zadawaniem pytań!

Waylander, jeden Marine może przenosić na pancerzu do 12 granatów lub przedmiotów granatopodobnych (czyt. puszek, magazynków, itp.).
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:11, 03 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Niestety Keth ale chciałbym żebyś przemyślał trochę ta liczbę miejsc na pancerzu to jeśli przyjęlibyśmy założenie je jest ich 12(w tym miejsca na magazynki) to wynika że nasi SM którzy ponoć opuścili pokład okrętu jedynie z minimum ekwipunku byli już wtedy porządnie przeładowani sprzętem.


- Tak jesteśmy Astartes, jeśli chcecie dożyć następnego dnia aby o tym spotkaniu komuś opowiedzieć, nie mówić o obronieniu swojej Planety to lepiej raportujcie stan waszej jednostki i zabezpieczcie najbliższe wyjścia, Zrozumiano!

Pytanie takie czy jest możliwe aby mógł zatamować tymczasowo krwawienie u pułkownika? I czy wśród lojalistów jest jakiś medyk?

Pozdrawiam

Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:02, 03 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Skoro już leży z odrąbaną nogą to usunę z poza jego zasięgu Power Sworda (zamierzam go później zabrać jako trofeum) i plazmę (może się komuś spodoba jako "zabawka" Wink )
Co do krwawiącej rany to ja bym mu to najchętniej "skauteryzował" przy pomocy lasguna. Nie ma to na celu utrzymania go przy życiu a jedynie
przedłużenie jego marnej egzystencji.
Od razu powiem mu też, że jego śmierć może być łagodna bądź wyjątkowo bolesna...nie wierzę by taki zatwardziały buntownik (rzucający się
na Astartes) był skłonny uwierzyć iż darujemy mu życie Rolling Eyes To co może kupić to łaskawa śmierć...bądź bardzo bolesna...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:46, 04 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.53 czasu lokalnego

Skold opuścił bolter w dół aktywując poprzez sprzęg neuralny pancerza magnetyczny uchwyt na swym prawym udzie, broń przylgnęła z metalicznym trzaskiem do ceramitu. W tej samej sekundzie lewa ręka Wilka wyszarpnęła z mocowania na drugiej nodze ciężki nóż Astartes, mierzący od czubka ostrza po koniec doskonale wyważonej rękojeści niemal metr długości. Monokrystaliczna klinga pozostawała w posiadaniu Skolda od blisko trzystu lat, sprezentowana mu w podzięce za uratowanie życia przez jednego z przywódców wilczych Wielkich Kompanii. Wyciągając nóż w górę Fenrisianin obrócił go jednocześnie płynnym ruchem w opancerzonych palcach rękawicy i natychmiast ciął z półobrotu w dół, mierząc w odsłonięte lewe udo nieprzyjacielskiego oficera.

Noszący insygnia pułkownika mężczyzna posiadał wzmocniony dodatkową warstwą ceramicznych spieków karapaks, który chronił również jego nogi, ale ostrość wilczej klingi miała niewiele sobie równych w tej kategorii uzbrojenia. Nóż wgryzł się z przeraźliwym zgrzytem w karapaksowy nakolannik rebelianta i zazgrzytał jeszcze głośniej pociągnięty w tył, tnąc kompozytowy pancerz pospołu z ukrytą w nim ludzką nogą. Oficer wrzasnął przeraźliwie porażony falą upiornego bólu, z odsłoniętej przez wyciągnięty nóż szczeliny wyciętej w karapaksie nakolannika zaczęła tryskać strumieniem gorąca krew. Przygryzając z bólu wargi pułkownik zamachnął się swoim energetycznym mieczem, przecinając sypiącą niebieskimi iskrami klingą powietrze, nie mógł już jednak pewnie ustać na zranionej nodze i tracąc równowagę nie zdołał dość celnie wymierzyć swego ciosu. Skold uchylił się bez trudu przed cięciem, które mogło teoretycznie przepołowić ceramitowy pancerz Astartes, a jego uzbrojony w nóż ręka wystrzeliła ponownie do przodu, z przerażająco idealną precyzją trafiając w uczynioną pierwszym ciosem szczelinę. Tym razem wrzask przeciwnika przeszedł w głuchy ryk, a upuszczony pod wpływem szoku energetyczny miecz spadł na posadzkę magazynu wbijając się w beton na ćwierć metra dzięki niszczycielskiej mocy naładowanego do pełna generatora broni. Wkładając w uderzenie całą siłę ludzkich mięśni wspomaganych serwomotorami pancerza Wilk dosłownie odrąbał lewą nogę ofiary nieco powyżej kolana, przewracając ją impetem tego potwornego w skutkach ciosu na plecy.

- Skold, długo jeszcze? – w eterze padło suche pytanie apotekariusza.

- Już skończone, bracie – odparł z nutką posępnej wesołości Wilk, podnosząc z podłogi wciąż włączony miecz i odkładając go poza zasięg rąk krzyczącego z bólu i wykrwawiającego się szybko pułkownika. Pozbawiwszy swą ofiarę plazmowego pistoletu, ciągle promieniującego falą gorąca rejestrowaną przez czujniki pancerza Marine, Skold pochylił się ponownie nad przeciwnikiem i złapawszy go za gorget karapaksu prawą rękawicą podniósł człowieka w górę niczym dziecięcą laleczkę. Uniesiony w powietrze pułkownik Gizmo spojrzał zamglonymi z bólu oczami prosto w gorejące przed jego twarzą wizjery hełmu Astartes.

- Twój los został przypieczętowany, heretyku – z wokalizera hełmu popłynął niski basowy głos, który swym nieludzkim brzmieniem mroził krew w żyłach – Śmierć jest nieunikniona, ale śmierć śmierci nierówna. Możesz odpowiedzieć na moje pytania i odejść bezboleśnie, a wtedy niechaj się nad tobą Bóg-Imperator zlituje. Możesz też do samego końca wzbraniać się przed szacunkiem wobec Jego majestatu, a wówczas będziesz cierpiał niewysłowione wręcz męki, zanim twa splugawiona grzechem dusza zostanie rozdarta w Osnowie na strzępy przez demony.

- Wykrwawiam się... – jęknął rebeliancki oficer machając bezradnie jedną nogą i bębniąc słabo pięściami w ceramitowy napierśnik Fenrisianina – Zaraz umrę...

- Nie tak szybko, jeszcze sobie na to nie zasłużyłeś! – z wokalizera Wilka popłynął lodowaty śmiech. Pochylając się raptownie i nie wypuszczając przy tym z żelaznego uścisku ofiary Marine podniósł z posadzki jeden z porzuconych w ferworze walki laserowych karabinów, podrzucił go w powietrze zmieniając w locie uchwyt palców na broni. Pułkownik rozszerzył oczy czując znienacka dotyk metalowej lufy na kikucie swej nogi, wrzasnął z bólu powodowanego naciskiem broni na ranę.

Skold z trudem umieścił opancerzony palec w obejmie mechanizmu spustowego lasera, permanentnie wykrzywiając dopasowaną do normalnych ludzkich rozmiarów osłonkę spustu. Broń trzasnęła sucho i rubinowa poświata energetycznego ładunku rozjaśniła na ułamek chwili okaleczoną nogę pułkownika Gizmo. Energia kinetyczna skondensowanej mocy dosłownie wypaliła krwawiący kikut, w ułamku sekundy zasklepiając w brutalny sposób przerwane arterie. W powietrzu rozszedł się swąd spalonego mięsa oraz przeraźliwy wrzask cierpiącego człowieka.

- A teraz sobie porozmawiamy – oświadczył Wilk odrzucając w bok niepotrzebny już laser.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:46, 04 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.53 czasu lokalnego

Słysząc twarde słowa apotekariusza lojalistyczni żołnierze przełknęli ślinę jak jeden mąż, natychmiast koncentrując swą uwagę na usłyszanych poleceniach i starając się z wszelkich sił nie spoglądać w tę część magazynu, z której dobiegały wrzaski jakiegoś ewidentnie torturowanego nieszczęśnika. Wyprężony na baczność sierżant wbił swój wzrok w postać Ultramarine podczas gdy jego podwładni opuszczali pośpiesznie obronne pozycje pędząc co sił w nogach ku różnym wejściom do bronionej części kompleksu i obsadzając je czujkami.

- Sierżant Nivide, siódmy batalion logistyczny Lordsholmu, melduje się na rozkaz, sir! – huknął podoficer wyraźnie drżącym głosem, nie do końca panując nad swoimi emocjami – Wydaje mi się, że jesteśmy ostatnimi żywymi w magazynach, sir! Porucznik Keefer zginął przed chwilą, pan major jeszcze wcześniej. Myśleliśmy już, że nas tutaj załatwią...

- Bóg-Imperator życzył sobie czegoś innego – przerwał żołnierzowi Lucien – Dokonajcie natychmiastowego przezbrojenia, pozbierajcie wszelką amunicję przy ciałach zabitych. Chcę mieć za pięć minut pełny raport stanu liczebnego, zdrowotnego oraz status uzbrojenia. Sekcje zabezpieczające wejścia do tego pomieszczenia mają zgłaszać natychmiast każdy zauważony kontakt, nieważne, czy nieprzyjacielski czy sojuszniczy. Macie radio?

- Pan major i porucznik mieli małe komunikatory – wybąkał wyraźnie spięty sierżant, omiatając zmieszanym spojrzeniem pogrążone w głębokim półmroku pomieszczenie – Muszą gdzieś tutaj leżeć...

- Znajdźcie je natychmiast, sierżancie! Wyznaczcie sobie zastępcę, oddajcie mu jeden komunikator! Obydwa urządzenia ustawić na częstotliwości, którą zaraz wam podam.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:47, 04 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Pułkownik Walerian Gizmo został właśnie przygotowany do procedury przesłuchania, strzał z lasera skutecznie zasklepił mu ranę na kikucie. Poproszę o zestaw pytań dla jeńca, najlepiej w trybie niebieskim w formie wypunktowanej, abym mógł na jego podstawie naskrobać opisówkę „rozmowy”.

Przywołani do porządku żołnierze PDF zaczęli zabezpieczać strefę magazynu, zbierając baterie do laserów i wystawiając posterunki na perymetrze. Za chwilę powinni mieć w rękach dwa osobiste moduły łączności należące do zabitych oficerów, więc Lucien będzie mógł ustalić z nimi jakąś częstotliwość operacyjną wedle uznania.

Przemyślałem kwestię liczby zaczepów na pasach pancerzy i zdecydowałem się podnieść ją do 19 slotów na osobę. Faktycznie zaczęliście przygodę mając przy sobie po 12 magazynków, 6 granatów oraz 1 puszkę cementu uszczelniajacego, więc ograniczenie liczby slotów teraz do 12 nie byłoby logiczne. El, taśmy do HB znalezione w magazynie są kompatybilne z Twoją bronią i zasobnikiem. Możecie normalnie używać zdobyczny power sword oraz plazmówkę, jeśli ktoś będzie miał na to ochotę, chociaż faktycznie są to egzemplarze wyprodukowane z myślą o zwykłych ludziach i prezentują się bardzo skromnie w przerośniętych łapskach Astartes.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 21:11, 04 Wrz 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





W takim razie zgodnie z deklarację, biorę tyle taśm, ile tylko się da. Nawet, jeśli to miałoby oznaczać rezygnację z części amunicji do pistoletu czy granatów. Póki co niech w broni siedzi sześćdziesiątka, jeśli będzie się zanosić na cięższe starcie to założę setkę żeby nie tracić czasu na przeładowanie.
Do tego chainsword, zastąpi mi nóż. Uszczelniam też pancerz i wymieniam puszkę na pełną.

Ktoś z nas powinien zabrać broń oficera, powersword będzie skuteczniejszy od miecza. Z tego co pamiętam z DH to miał cechę balanced co w praktyce da nam dodatkowy punkt rzezi, bo test będzie łatwiejszy, poza tym zadaje więcej obrażeń od noża co może mieć znaczenie w przypadku spotkania z genstealerem. Podobnie pistolet. Główną bronią powinny pozostać bolty, ale dobrze mieć cięższą armatę do zwalczania bardziej opancerzonych celów. Ja jestem dewastatorem więc mi się nie przydadzą Wink W sumie pierwszeństwo do zabawek ma Wilk Wink

Przesłuchanie:

- jak wygląda sytuacja w tych magazynach
- jakimi siłami dysponują rebelianci na drodze do domu echa
- jakie są plany zdrajców, na czym im zależy
- kto sprawuje naczelne dowództwo, chodzi mi o tego wielkiego przywódcę, czy jak mu tam...

Tyle na razie, oczywiście nie wierzę ślepo w to, co powie, w końcu to zdrajca i Sepheran chciałby już w tej chwili zmiażdżyć mu czaszkę...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:39, 04 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Nadal trochę ciasno z tym ekwipunkiem(naprawdę ciasno) ale jakoś będzie trzeba dać radę Wink.

w takim wypadku zabrałbym:

- bolter, jeden magazynek załadowany( chyba że dało by radę starym dobrym sposobem(taśma klejąca itd.) połączyć dwa?)

- cztery magazynki do boltera

- jedną puszkę uszczelniacza(obecną zużyłbym do uszczelnienia pancerzy teraz)

- trzy granaty odłamkowe

- dwa dymne

Po za tym przełożyłbym dwa pociski z pierwszego magazynku do bolt pistola w ten który mam teraz(w ten sposób miałbym jeden pełny, miałbym wtedy cztery plus jeden załadowany).

Chciałbym zabrać także całą amunicje, granaty, ze cztery puszki z uszczelniaczem, sprzęt medyczny oraz ogniwa do plazmy i miotacza ognia których nie uda się nam umieścić w slotach w skrzyniach.

Co do przesłuchiwania więźnia to wydaje mi się że należało by najpierw wybadać trochę pułkownika, jedno to zdrajca secesjonista który myśli że walczy o odłączenie swojego świata od Imperium a zupełnie inny szalony kultysta służący Tyranidom(nie żebym chciał się nad nim litość chce go po prostu wybadać żeby odpowiednio go przesłuchać a może nawet złamać psychiczne i wykorzystać jako narzędzie).

Dlatego najpierw chciałbym się dowiedzieć czy wie że walczy dla tyranidów i czy zna konsekwencje swoich akcji dla jego planety(jak nie to go uświadomię):


Staną nad jeńcem i spojrzał na niego beznamiętnie, przemówił ochrypłym głosem już nie zniekształconym przez wokalizatory hełmu który zdjął:

- Zawsze Ciekawiło jak się czują tacy zdrajcy jak Ty, jak to jest wiedzieć że sprzedało się swój własny świat podłym Xenos, wydać go na pożarcie?




Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:38, 06 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Nie mam nic przeciwko uświadamianiu jeńca - byle szybko Wink Bo on długo nie pociągnie Smile Ja pytań nie mam - Skold jest tu od rzezi a nie od zadawania pytań Twisted Evil
Co do zabawek to wilk zabiera Power Sworda tak jak zadeklarował wcześniej - Plazma Pistol mogę komuś podarować jako pamiątkę,
bo strzelać się w PA z tego chyba nie da...może jakby wyłamać osłonę spustu ?
Rolling Eyes
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:35, 06 Wrz 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Ciekawość naszego dowódcy mnie niepokoi Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 12:44, 06 Wrz 2010
Blaster
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna





Zapytajmy też gdzie dokładnie rezyduje ich przywódca.
Taki pewny siebie heretyk powinien to zdradzić licząc, że zostaniemy bez problemu zabici przez jego pana.

Jeśli ktoś z was ma niepełny magazynek do boltera to Octawius ma 10 boltowych pocisków do oddania.


Ostatnio zmieniony przez Blaster dnia Pon 12:47, 06 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:15, 06 Wrz 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Nie ma chyba łączenia niepełnych magazynków. Tak mistrzu?
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 31 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin