RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto 15:28, 07 Wrz 2010
Blaster
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna





Z tą gadką o magazynie bym się jednak powstrzymał.
Z tego co ja wywnioskowałem to pułkownik nie miał okazji zobaczyć magazynu.
Teraz jest półprzytomny z bólu więc prawdopodobnie otoczenia nie obserwuje.
Jeśli chcesz wstawiać gadkę o bombie to powiedz, że chcemy zniszczyć tych heretyków co do nas idą a nie, że jest jakiś magazyn.
Nie dawajmy wrogowi dodatkowego pretekstu żeby szedł w naszą stronę a jeśli nie złapie się na nasz blef to niech na magazyn trafi przez przypadek a nie ma go podanego na tacy.

Octawius pomaga w organizacji transportu sprzętu, który postanowiliśmy zabrać a później dopilnowuje, żeby magazyn został zamknięty i w miarę możliwości odpowiednio zamaskowany.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 15:44, 07 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Mi się wydaje że mógł widzieć magazyn, ale tak czy tak to w swojej fabularce nie wspominam o Naszym magazynie, a o magazynie gwardii który szturmują, jeśli nie wiedział naszego składu to powinien sądzić że zakładamy bombę aby nie zdobyli składu gwardii(o co z resztą chodzi).

Skrzynie mogliście w końcu przynieść skąd indziej.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:12, 08 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Raport sytuacyjny

Nie udało mi się niestety z braku czasu napisać ani jednej fabularki dla DW, ale postaram się to nadrobić wyjaśniającym kilka kwestii taktikalem. Pułkownik Gizmo nie widział otwierania magazynu, oszołomiony bólem i lękiem nie zwrócił na to uwagi koncentrując się tylko i wyłącznie na Skoldzie.

Odpowiednia fabularka się jeszcze pojawi, ale na tę chwilę zakładam, że z braku cienia chęci do współpracy Lucien zabił Gizmo za pomocą próbników narthecium (np. wbijając mu jeden z nich w oko), a następnie po wydaniu rozkazu obrony (i jednoczesnego minowania) klatki schodowej zabrał się za konsumpcję mózgu ofiary (cóż to będzie za opisówka!). Cóż, na tę chwilę musi sobie poradzić z mętnym kalejdoskopem obrazów i nakładających się na nie stanów emocjonalnych, zaabsorbował bowiem echo wspomnień pułkownika, ale naturalnie nie zna nikogo z przewijających się w nich ludzi ani żadnych miejsc. Jedno jest pewne, nigdzie nie dostrzegł momentu infekcji genokradzkim DNA, nigdzie też nie spostrzegł obrazu obcych - pierwsze wnioski pozwalają założyć, że Gizmo nie był zainfekowany i nie był też wtajemniczony w sekrety wewnętrznego kręgu kultu obcych, a to oznacza zarazem, że nie był telepatą!

Sierżant Nivide zna alternatywne przejście na dolnym poziomie kompleksu, które przy odrobinie szczęścia pozwoli wydostać się w bardziej bezpieczną zonę. Ósemka PDF z góry już zdążyła przedostać się do magazynu, więc jest okazja, aby Sepheran i Gregor powitali pierwszą salwą wdzierających się piętro wyżej na schody rebeliantów. Dwa testy BS według klucza BA i SW, wypada 66 i 14, wchodzi siedem trafień, piękna masakra na górze, ale wróg wciąż napiera. Czy wspominałem przy okazji, że winda ruszyła w górę?

Octavius wciąż ma przy sobie dwie kule remteksy z detonatorami, więc w kwestii minowania klatki schodowej nie będę robił problemów. Z magazynu zdążyliście wyciągnąć wszystko, co deklarowaliście - rozumiem, że zamykacie skrytkę ponownie na zamek kodowy? Plazmę zabrał Lucien, a energetyczny miecz Skold? Karganie, chcesz zatem przerzucić się w CC od razu na power sworda?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:08, 09 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam


No nic trzeba by zając się tymi przeklętymi rebeliantami. Po rozmowie z Kethem chciałbym wprowadzić w życie taki wredny chwyt:


Lucien zauważył aktywowanie się runy przy windzie towarowej której szybem mieli wcześniej zeskoczyć.
Błyskawicznie oceniając sytuacje Ultramarines zdecydował wykorzystać nędzne wysiłki rebeliantów przeciwko nim samym. W mgnieniu oka Octavius otrzymał polecenie myślowe rzucenia dowódcy jednej z kul remteksu. Z kolei Elias rzucił Apotekariuszowi jeden z zasobników z uświęconym Prometium.
Nim kula materiału wybuchowego i zasobnik znalazły się w dłoniach Marines ten obliczył optymalne opóźnienie dla zapalnika, aby wysadzić improwizowany ładunek jak tylko ten dotrze na pierwszy poziom lub parter. Po tym pozostało mu już tylko wrzucić kule do windy.



Ładunek zdetonuje jak tylko winda się zatrzyma, wydaje mi się że jeden ładunek wystarczy na klatkę schodowa, a po za tym zniszczenie klatki schodowej nic nie da jeśli pozostawimy nienaruszonym szyb windy.

Oczywiście zaraz po rzuceniu kuli z remteksek i prometium wydam rozkaz gwardzistą aby odsunęli się jak najdalej od wejścia do windy i w ogóle klatki schodowej. Sepheran i Gregortez powinni odskoczyć ale to dopiero przed sama detonacją, jak sądzęWink.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:15, 09 Wrz 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Lepiej udawać przycisniętych do muru i wycofywać się - to ściągnie więcej wrogów w zasięg rażenia ładunków Smile
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:20, 09 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Rozumowanie dobre Samborze tylko że weź pod uwagę że oni mogą nam też przysłać tą winda coś "brzydkiego" a wtedy mogą ucierpieć nasze zapasy(chyba nie chcemy żeby te wszystkie kolekcjonerskie kodeksy z Autografem Calgara poszły z dym prawda:wink:).

Pozdrawiam

EDIT: Po za tym nie mam nic przeciwko żebyście razez Elem cofneli sie po pierwszej salwie i ściągnęli wrogów na dół łudząc ich szansa na pościg.


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Czw 0:24, 09 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:07, 09 Wrz 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Pomysł z niespodzianką w windzie mi się podoba. Myślę, że możemy się powolutku wycofać, szukając osłony. Sugerowałbym tez, żeby pozostali zostawili przy schodach kolejną kulkę remteksu w celu wysadzenia schodów. Resztę promethium sobie zostawmy, pozwoli nam podpalać za sobą korytarze w razie konieczności.
Poza tym sugeruję jak najszybsze opuszczenie tego obszaru. Załatwiliśmy to, co chcieliśmy, dozbroiliśmy się. Teraz należałoby zabrać się za realizację głównego celu Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:51, 09 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Sure - taktyczny odwrót Smile Keth: owszem zobaczymy jak się walczy Power Swordem Very Happy A miecz łańcuchowy wieszam na mocowaniu.
Może się okazać, że w CC przydadzą się oba na raz
Twisted Evil
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:53, 09 Wrz 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





W podanych przez Ela kwestiach się zgadzam, tylko to podpalanie korytarzy mnie martwi, trzeba by rozprowadzić to prometium żeby zużycie było współmierne z efektami a coś mi się wydaje że przynajmniej to marinsowe prometium zapala się przy kontakcie z powietrzem.

Pozdrawiam

Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:57, 09 Wrz 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Paliwo zapalające się w kontakcie z powietrzem nie nadaje się na paliwo Razz Chociaż oczywiście u GW wszystko jest możliwe Very Happy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:09, 11 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.55 czasu lokalnego

Wydawszy przez radio rozkazy apotekariusz odwrócił się ponownie w stronę zwijającego się z bólu pułkownika, łapiąc go prawą rękawicą za nakarczek karapaksu i podnosząc w powietrze na podobieństwo trzymanego za kark szczeniaka. Słysząc za plecami tupot zbiegających w dół klatki schodowej żołnierzy i szczęk przeładowywanej broni Sepherana i Gregora Lucien uświadomił sobie, że czas pobytu w kompleksie zaczyna się kończyć.

Marine podniósł uzbrojoną w narthecium rękę na wysokość poszarzałej z bólu i lęku twarzy oficera, zbliżył ją na kilka centymetrów do jego oczu, a potem aktywował myślowym poleceniem jeden z próbników. Cienka metalowa igła wysunęła się błyskawicznie z obudowy urządzenia, wbijając się w jedno z otwartych szeroko oczu jeńca i przeszywając je na wylot w drodze do mózgu ofiary.

Rebeliant umarł na miejscu, nie wydając z siebie żadnego dźwięku. Upewniwszy się, że żaden z zaangażowanych w przygotowania do taktycznego odwrotu żołnierzy nie zwraca na ofiarę Luciena uwagi, Ultramarine przystąpił do realizacji drugiego zamiaru, tym razem znacznie bardziej makabrycznego i zupełnie niezrozumiałego dla jakiekokolwiek postronnego obserwatora prócz innych Astartes. Użyta do zabicia pułkownika igła cofnęła się znikając w obudowie narthecium, w jej miejsce wysunęła się jednak natychmiast inna, znacznie grubsza i wydrążona w środku. Lucien wprowadził ją wprawnie w uszkodzone oko ofiary, ponownie zagłębiając narzędzie aż do mózgu i uruchamiając mechaniczną ssawkę, która zaczęła wciągać tkankę mózgową zmarłego do podwieszonego pod narthecium zbiorniczka. Cały zabieg trwał zaledwie dziesięć sekund, ostatnich punktowanych już hukiem pierwszych wystrzałów z bolterów.

Odrzucając niepotrzebne już martwe ciało pomiędzy wielkie metalowe skrzynie Lucien odwrócił się w miejscu obrzucając bacznym wzrokiem rozjaśniane rozbłyskami płomieni wylotowych pomieszczenie. Większość żołnierzy SOP skupiła się wokół sierżanta Nivide przygotowując się do opuszczenia magazynu Pulvera przez inny korytarz, wiodący najniższym poziomem podziemnego kompleksu do położonych w przeciwnej części podziemi klatek schodowych. Obrońcy magazynów służyli od dłuższego czasu w tym miejscu, toteż w przeciwieństwie do buntowników znali doskonale rozkład pomieszczeń i dróg komunikacyjnych kompleksu, a Lucien bardzo takich przewodników potrzebował.

Brat Octavius zamknął w międzyczasie schowek Deathwatchu, maskując mechanicznie właz pod postacią zsuniętej ponownie ściany. Apotekariusz stwierdził z zadowoleniem, że zaledwie kilku żołnierzy zauważyło istnienie wnęki, której wcześniej nikt nie znał, ale zaaferowani bitewną gorączką nawet nie pomyśleli o tym, by baczniej jej się przyjrzeć lub zapytać wprost o przeznaczenie tajemniczego pomieszczenia.

Lucien złapał napełniony płynną mózgową masą pojemnik, odpiął go od narthecium i wychylił zawartość naczynia jednym haustem, niczym spragniony trunku pustynny wędrowiec. Umysł zakonnika zalała znienacka fala zupełnie mu obcych obrazów i dźwięków, będących echem wspomnień zabitego chwilę wcześniej człowieka. Stworzone drogą starożytnej i niebywale skomplikowanej inżynierii genetycznej organy występujące w zasadzie wyłącznie w organizmach Astartes i stanowiące element ich uświęconego genoziarna poddały ekstrakt z ciała rebelianckiego pułkownika chemicznym procesom, których zasad działania Lucien nie znał mimo wnikliwych studiów nad księgami zgromadzonymi w naczelnym Apothecarionie. Efektem tych procesów była natychmiastowa częściowa dekoncentracja zakonnika, próbującego zwalczyć wrażenie dejavu powodowane inwazyjnym nakładaniem na siebie dwóch tożsamości, jego własnej oraz należącej do zabitego oficera. Serwomechanizmy pancerza usztywniły się natychmiast wyczuwając nieznaczny spadek kontroli ze strony właściciela, chroniąc go przed przypadkowym upadkiem na czas niezbędny do odzyskania pełnej świadomości. Przez umysł Luciena przemknął pozornie nieskończony kalejdoskop zmieniających się błyskawicznie obrazów i powiązanych z nimi wrażeń opartych na pozostałych zmysłach, przyswajanych w chaotyczny nieskładny sposób i w pierwszej chwili dalece niespójnych.

- Winda ruszyła! – w komunikatorze hełmu rozległ się ostrzegawczy okrzyk Skolda, który właśnie wskakiwał na pierwszy stopień schodów zamierzając dołączyć do Sepherana i Gregora.

Lucien skończył błyskawiczną analizę przejętych wspomnień ofiary i skoczył do przodu na widok przemieszczającej się ociężale w górę klatki windy, przywołanej na wyższy poziom kompleksu przez któregoś z buntowników.

- Octavius, winda, opóźniona destrukcja! – krzyknął apotekariusz polecając zakonnikowi za pomocą tej krótkiej komendy umieścić w windzie prowizoryczny ładunek wybuchowy.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:14, 11 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 09.55 czasu lokalnego

Kiedy dosłownie mknący w dół schodów żołnierze SOP znaleźli się na ostatnim półpiętrze klatki, z położonego wyżej poziomu wtargnęli w jej rozświetloną czerwonymi lampami przestrzeń ścigający ich rebelianci, wrzeszczący donośnie i strzelający bez żadnej samodyscypliny w ściany oraz leżące po drodze martwe ciała. Grad kul posypał się w dól pośród metalicznego klangu rykoszetujących o ściany pocisków, dwaj lojalistyczni żołnierze zwalili się z nóg ugodzeni deszczem ołowiu, staczając się bezwładnie w dół schodów i podcinając kilku swoich towarzyszy. Sepheran spoglądał cały czas w górę, z wyostrzonymi do granic możliwości sprzętowych optycznymi autozmysłami i podniesioną nad głowę lufę swego ciężkiego boltera. Kiedy ostatni z uciekających na złamanie karku lojalistów wydostał się z jego strefy rażenia, Krwawy Anioł wdusił przycisk spustowy broni i mroczne wnętrze klatki schodowej rozpaliło się blaskiem płomieni buchających z ogromnej lufy boltera. Wielkokalibrowe pociski zdolne przebić kompozytowe osłony transportera opancerzonego rozdarły konstrukcję nośną schodów, wyrywając w nich wielkie dziury i zawalając niektóre sekcje stopni. Z góry posypał się deszcz metalowych i betonowych szczątków, bryły gruzu wielkości futbolowych piłek uderzały z donośnym hukiem w pancerze Astartes. W ślad za nimi spadło morze krwawych strzępów składających się na rozerwane mikroeksplozjami ludzkie ciała, a także kilku nawet nie draśniętych heretyków, którzy mieli pecha znaleźć się na zawalonym fragmencie schodów i z dzikim wrzaskiem runęli w dół roztrzaskując sobie czaszki na najniższym półpiętrze klatki.

- Winda ruszyła! – w komunikatorze hełmów rozległ się ostrzegawczy okrzyk Skolda, dobiegającego właśnie z trzymanym oburącz bolterem do strzelającego w górę mierzonymi seriami Gregora. Filtrując część rejestrowanych przez autozmysły dźwięków Sepheran wychwycił basowy szum mechanizmu napędowego windy, ciągnącego jej klatkę w górę pośród szczęku łańcuchów nośnych.

Jakiś rebeliant wychylił się ponad pokiereszowaną poręcz schodów kilkanaście metrów wyżej, celując w dół z automatycznego karabinka i zasypując przestrzeń wokół ostrzeliwujących się z morderczym rezultatem Marines gradem kul. Bolt Gregora urwał mu w ułamku sekundy głowę i prawe ramię na wysokości barku, wirująca wokół własnej osi kończyna spadła na głowę Burzowego Strażnika wciąż ściskając w palcach uszkodzony odłamkami karabinek.

- Octavius, winda, opóźniona destrukcja! – w eterze padła kolejna komenda, tym razem wykrzyczana głosem apotekariusza. Ciężki bolter zadudnił ponownie, a ciasna przestrzeń klatki schodowej spotęgowała ów łoskot do huku tak intensywnego, że znajdującym się najbliżej schodów żołnierzom popękały natychmiast bębenki.

- Rozpoczynam odwrót taktyczny! - przez zgiełk bitwy przedarł się spokojny głos brata Eliasa - Trzymać szyk!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:23, 11 Wrz 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Raport sytuacyjny

Buntownicy napierają z góry, chociaż prowadzony z dołu ostrzał Sepherana i Gregora skutecznie pacyfikuje ich zamiar pokonania klatki schodowej. Winda została wyposażona w prowizoryczną bombę pod postacią kanistra do miotacza ognia uzupełnionego o kulę remteksu, ostatni ładunek Octavius może zgodnie z sugestiami innych BG przyczepić u spodu klatki schodowej albo zachować go na potem.

Przeprowadziłem dodatkową rundę strzelania do tych na górze, żeby ich jeszcze bardziej przerzedzić i zniechęcić do pościgu i wyniki testu BS okazały się bardzo zaskakujące. 2k100, klucz Sepheran, Gregor - wypadło 96 i 86. Ciężki bolter zacięty w akurat takim momencie! Fabularnie da się to uzasadnić deszczem sypiących się z góry odłamków, z których jeden wklinował się w podajnik taśmy amunicyjnej broni.

Elias ruszy już bocznym korytarzem prowadzony przez sierżanta Nivide i jego ludzi, Skold i Octavius są opodal schodów, Lucien kawałek dalej w stronę środka magazynu.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:40, 11 Wrz 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Bez jaj, najlepsza bron w galaktyce i drugie zacięcie w ciągu kilku godzin ;D Moim zadaniem cały nasz sprzęt powinien mieć przynajmniej zasadę reliable...

W chwili, gdy Sepheran zauważył fragment gruzu wpadający w szczelinę taśmy amunicyjnej było już zbyt późno na jakąkolwiek reakcję. Fragment betonu zgrzytnął, klinując mechanizmu broni. Huk ciężkiego boltera urwał się niespodziewanie.

Dewastator poczuł wściekłość na serwitorów konserwujących jego broń. Ich nieuwaga musiała urazić Ducha Maszyny, który już po raz drugi zbuntował się przeciw właścicielowi broni.

Ciężki bolter zacięty. - oznajmił przez komunikator, choć dla wszystkich Astartes było to już jasne - Wycofuję się i odblokowuję broń.

Marine zniknął za załomem muru, przyklęknął i starał się jak najszybciej usunąć przyczynę usterki.

Panowie, proponuję, żebyście wysadzili schody w czasie, kiedy ja będę szarpał się z bronią. Nie chciałbym szwendać się po ciasnych korytarzach z zacięta główną bronią. Jeden genokrad i byłoby bardzo, bardzo nieprzyjemnie...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:42, 11 Wrz 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





"Bracie Octaviusie, podłóżcie ładunek. Będę was osłaniał."
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 33 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin