RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 38, 39, 40 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto 11:40, 09 Lis 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Ok. Octavius przodem, ja w środku, Elias zamyka formację. Ciekawy jestem, jak ścieki dostają się do zbiornika - da się jakimś sonarem, czy czymś w tym stylu zbadać dno zbiornika?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:14, 09 Lis 2010
Bors
Mistrz Gry
 
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: WarSaw/Venedia Sector/Segmentum Obscurus
Płeć: Mężczyzna





A może Elias na przedzie? Jeśli wpadniemy na kogoś to bardziej przyda się w pierwszej linii z możliwością cichej eliminacji przeciwnika. lepiej żeby taktyczni osłaniali jego ogniem niż odwrotnie.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:40, 09 Lis 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Wiem że pewnie nie wygram nagrody popularności u Ketha ale, deklarowałem że Lucien poczeka jeszcze 30 sekund na grupę Sambora i po tym ruszy ich szukać w tunelu którym mieli iść. I tego się trzymam. Oczywiście jeśli źle odczytałem nowe aktualki jako stwierdzenie że ruszamy dalej sami w trójkę to przepraszam.

Powinniśmy jednak się skoncentrować na połączeniu zespołów.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:55, 10 Lis 2010
Blaster
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 05 Cze 2009
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna





Puszczenie Eliasa przodem faktycznie będzie lepszy pomysłem.
Co do szukania się w tunelach to uważam, że to strata czasu.
Powinniśmy jak najszybciej kierować się do punktu przeznaczenia.


Ostatnio zmieniony przez Blaster dnia Śro 11:56, 10 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 13:11, 14 Lis 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Magistria District, dzień 1, 12.20 czasu lokalnego

Mroczny Anioł zrobił kilka kroków w stronę opustoszałych schodów, ociekając brudną kleistą cieczą, która pozostawiała na lakierze pancerza wyraźne zacieki. Posadzka pomieszczenia zadygotała ponownie wprawiona w wibrację silnym wybuchem gdzieś na powierzchni ziemi. Pęki wiszących na suwnicach łańcuchów przeznaczonych do opuszczania na dno zbiorników kontenerów ze środkami odkażającymi zadźwięczały donośnie uderzając o siebie rdzewiejącymi ogniwami.

Dwaj serwitorzy podnieśli głowy aktywowani programem kogitatora nadzorującego pracę układów oczyszczania ścieków, ale nie podnieśli się z miejsc nie otrzymawszy widocznie odpowiednich komend. Gregor i Octavius wymierzyli w ich czaszki lufy bolterów, nie padł jednakże żaden strzał, bo kontrolerzy nie stanowili dla zakonników żadnego zagrożenia.

- Ciekawe jak te ścieki dostają się do zbiornika? - zastanowił się na głos Burzowy Strażnik - Może inne kanały dochodzą bezpośrednio do budowli pałacowych?

- Nie sądzę, bracie - potrząsnął ukrytą w hełmie głową Ultramarine - Przyglądałem się na pokładzie okrętu dokładniejszym planom Magistrii. Kanały ściekowe doprowadzające fekalia do oczyszczalni mają zbyt małą średnicę, by się w nich zmieścił opancerzony Marine.

Spieniona od odkażających chemikaliów woda na powierzchni zbiornika zabulgotała silniej niż zazwyczaj, zawirowała zdradzając obecność jakiegoś nietypowego obiektu o sporych rozmiarach nie mającego raczej wiele wspólnego z organicznymi odpadami. Wszyscy Astartes natychmiast wymierzyli swą broń w ruchliwą taflę zbiornika, pośród metalicznego szczęku i powarkiwania siłowników przyjmując pozycje strzeleckie.

Pierwszy z wody wynurzył się apotekariusz, umazany ekskrementami, ale mimo to roztaczający wokół siebie groźną aurę maszyny do zabijania. Skold i Sepheran wychynęli na brzeg zbiornika kilka sekund później, opuszczając własną broń na widok rozluźniających się towarzyszy.

- Teren czysty? - zapytał bez zbędnych komentarzy Lucien, montując zabrany ze zbrojowni Ordo bolter na magnetycznym uchwycie prawego nagolennika i sprawdzając za pomocą sprzęgu radiowego status medyczny i techniczny każdego z obecnych w pomieszczeniu Marines.

- Czysto - odpowiedział beznamiętnie Gregor - Mieliście jakieś kłopoty po drodze, bracie?

- Brak łączności wzbudził nasze zatroskanie - wzruszył potężnymi naramiennikami apotekariusz - Nie chcieliśmy was zostawiać na pastwę losu, moglibyście sobie bez nas nie poradzić.

W eterze zadźwięczał niski basowy chichot Skolda i Sepherana.

- Niechaj Bóg-Imperator wynagrodzi cię za tę łaskę, bracie - odparł ponownie Gregor, nie dając po sobie poznać, że uszczypliwa uwaga Luciena wywarła na nim jakiekolwiek wrażenie - Wyjście jest temat, właśnie zamierzaliśmy przedostać się na powierzchnię.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:32, 14 Lis 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Raport taktyczny

Znajdujecie się w podziemnej części jednej z oczyszczalni ścieków w Magistrii. Wydostanie się na powierzchnię to kwestia minuty, może dwóch. Z map wynika, że usytuowani będziecie niecałe pół kilometra za murami obronnymi dystryktu po "właściwej" ich stronie. Teraz macie w zasadzie trzy alternatywy: a) udanie się do pałacu gubernatora (około kwadransa marszem krokami Astartes), b.) udanie się do Wieży Ech (również około kwadransa, ale w nieco innym kierunku), c) wejście na mury obronne (będziecie przy blankach za najdalej dziesięć minut). Opcjonalne jest również włączenie się w sieć radiową obrońców, aby ich poinformować o swej obecności lub/i napadnięcie jakiegoś miejscowego wojaka z zamiarem wykorzystania go jako gońca (o ile wcześniej nie zemdleje z wrażenia).

Jak widzicie, zgodnie z życzeniem Waylandera znowu połączyłem zespół w jedną całość, więc Wasza siła ognia znacząco wzrosła (nie, żeby to było specjalnie istotne w lojalistycznej strefie).

Ostrzał artyleryjski Magistrii wciąż trwa, więc musicie się liczyć z tym, że co jakiś czas jakiś pocisk, który przestrzelił mury rozerwie się gdzieś na terenie dystryktu, ale w bieżącej chwili uwaga rebeliantów jest skoncentrowana generalnie na niszczeniu linii zewnętrznych umocnień.

Co robicie?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:55, 14 Lis 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Proponuję dostać się do wieży. W końcu po to tu przybyliśmy? Dalej gubernator. Na końcu mury - obrońcy dawali sobie radę tyle czasu, że spokojnie wytrzymają dodatkową godzinę.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:09, 14 Lis 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Zgadzam się z Samborem. Wieża jest priorytetem. Dobrze byłoby zgarnąć jakiegoś wojaka po drodze i pchnąć z wiadomością do dowódcy obrony i gubernatora. Niech wiedzą, że przybyli Astartes i zaczynają przywracać porządek.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:47, 14 Lis 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Magistria District, dzień 1, 12.22 czasu lokalnego

Ubezpieczając się wzajemnie Astartes wydostali się na zewnątrz oczyszczalni, pokonując błyskawicznie schody wiodące do nadziemnej części budowli i opuszczając opustoszały, ziejący pustką rozbitych okien kompleks. Kiedy postawili swe opancerzone stopy na wyłożonej równo przyciętymi kamiennymi płytami ulicy, ich wzrok omiótł wznoszące się czterysta metrów dalej obronne fortyfikacje Magistrii dostrzegając bez trudu stanowiska lojalistów, platformy baterii artyleryjskich oraz rampy prowadzące ku ulicom dystryktu. Wszędzie uwijali się malutcy z tej odległości ludzie, strzelający z wielkokalibrowych karabinów maszynowych, ładujących dymiące działa i opatrujących swych rannych towarzyszy. W niebo biły wielkie kłęby dymu unoszące się nad miejscami, gdzie rebelianckie pociski zniszczyły stanowiska obrony siejąc śmierć i szerząc pożary.

Marines zajęli pozycje sekcjami, stając do siebie plecami i mierząc z bolterów w obie strony ulicy. Huk toczonych kilkaset metrów dalej walk był tak ogłuszający, że autofiltry ich hełmów uruchomiły się automatycznie przytłumiając część niepożądanych dźwięków. Jakiś pocisk przeleciał tuż nad blankami fortyfikacji i spadł ze świstem kilka ulic dalej, rozrywając się pośród donośnego huku eksplozji.

- Wieża jest tam - powiedział Octavius podnosząc lewą rękawicę i wskazując nią na strzelistą gotycką budowlę wznoszącą się kilka kwartałów dalej, rysującą się na tle zadymionych przestworzy kontrastem surowej architektury wobec owalnych dachów położonego kilometr dalej gubernatorskiego pałacu - Kwadrans marszu w każdym kierunku.

- Nikt nas jeszcze nie zauważył - mruknął Elias uruchamiając jednocześnie układ diagnostyczny swego rakietowego plecaka, by zyskać całkowitą pewność, że przeprawa przez podziemne tunele nie uszkodziła w żaden sposób łopatek turbin - Wszyscy skoncentrowani są na obronie muru.

- Ich poziom kompetencji budzi mój niesmak - oznajmił Lucien - Kanały stanowią ewidentną drogę wejściową do dystryktu, a mimo to nikt ich nie pilnuje. Gdybyśmy tutaj przybyli z misją likwidacji Thorsholta, nie zdołaliby nas zatrzymać.

- Nie bądź wobec nich taki surowy, bracie - zaśmiał się głucho Kosmiczny Wilk - Gdybyśmy mieli zabić gubernatora, tak czy owak nikt by nas przed tym nie powstrzymał, ze strażą w kanałach włącznie.

- Tam są ludzie - powiedział Sepheran pokazując lufą ciężkiego boltera przeszklony budynek jakiegoś urzędu, najpewniej jednej z miejscowych kupieckich gildii odpowiedzialnych za eksport płodów rolnych poza orbitę Avalos. Dzięki tym oknom właśnie Marines dostrzegli uwijających się po przeciwnej stronie budynku ludzi w wojskowych mundurach, ładujących jakieś skrzynie na rząd niewielkich półciężarówek.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 17:40, 14 Lis 2010
Kargan
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 1168
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Twierdza Wroclaw





Mam nadzieję, że nie zaczną do nas strzelać bo Skold może się zorientować - może warto by było wywołać miejscowych skoro już znamy
"słowo kodowe" - przekazać im informacje, że Astartes są w środku - nawet jeśli wiadomość jakoś przechwycą przeciwnicy to nie sadzę by to im pomogło.
Może za to pomóc okrzepnąć obrońcom Smile No i wyeliminuje "firlendy fire" Smile - taka propozycja. No i zasuwamy do wieży.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:17, 14 Lis 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Dobry pomysł Kargania ale proponowałbym abyśmy skontaktowali się z majorem i powiedzieli gdzie jesteśmy(nie wymieniamy z nazwy miejsca w którym jesteśmy ani sposobu przybycia) i żeby on powiedział ludziom w budynku że idą do nich swoi. Już tym gwardzistą powiemy żeby zablokowali sami albo ściągnęli kogoś(wystarczy kilku gwardzistów jako czujki chociaż) do oczyszczalni. Powiemy żeby przekazali informacje o naszym przybyciu ale tylko wyższemu dowództwo(wydaje mi się że dopóki nie włączymy się bezpośrednio do walki to zbytnio samom informacją o naszym przybyciu morale nie podniesiemy za to możemy ostrzeć przeciwnika).

Po tym oczywiście(rozmowę z gwardzistami chcę przeprowadzić jak najszybciej bo szkoda czasu) ruszamy biegiem do wieży, ale trzymamy duże odstępy pomiędzy sobą (jeśli to możliwe w danym terenie) lepiej nie ryzykować eliminacji całej drużyny od jednego pocisku.

Pozdrawiam



Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Nie 21:19, 14 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:25, 15 Lis 2010
Bors
Mistrz Gry
 
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 665
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: WarSaw/Venedia Sector/Segmentum Obscurus
Płeć: Mężczyzna





Też jestem za Wieżą Echa, ale warto też zabezpieczyć droge którą przyszliśmy. To aż prosi sie o bande fanatyków przemykających sie do środka naszym śladem. W sumie przetarliśmy sami szlak dotąd niedrożny Wink
Czyli poinformował bym kogoś że tu jesteśmy i zarządajmy aktualnej sytuacji. Również żeby uniknąć "Friendly fire" i przekonać sie co robić po wieży, a potem w migiem do Wieży Ech. Komunikat jest najważniejszy. Poza tym astropaci mogą nam pomóc w ustaleniu miejsca albo przynajmniej kierunku z którego pochodzą zakłucenia w sygnale.
Warto też zarządać aktualnej sytuacji taktycznej i miejsc najbardziej fanatycznych ataków.
Może dzięki temu uda sie łatwiej ustalić miejsce pobytu Broodlorda.

I jeszcze jedno. Może wewnątrz murów zrezygnujmy z biegania z bronią przy ramieniu? Wyglądajmy jak bochaterskie wsparcie a nie jak kolejne zagrożenie. Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:52, 15 Lis 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Borsie rozumiem chęć uzyskania informacji, ale wolałbym ograniczyć przekaz informacji drogą radiową do minimum. O część rzeczy(jak zabezpieczenie przejścia) możemy "poprosić" gwardzistów w budynku. A co do informacji o największych skupiskach wroga itd. to po prostu zostawmy wiadomość do pilnego przekazania(osobiście) majorowi że oczekujemy spotkania po tym jak wrócimy z wieży w celu koordynacji działań.

A co do broni to może być przy pasie bo od czego jest przecież Quick Draw, ale w gotowości bojowej lepiej pozostać. w końcu ktoś mógł już skorzystać z tek drogi przed nami.


Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:21, 15 Lis 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Magistria District, dzień 1, 12.23 czasu lokalnego

Apotekariusz przełączył wewnętrzny komunikator na pasmo użyte wcześniej do nawiązania łączności z majorem Gutterslohem, uważnie obserwując jednocześnie swe otoczenie i trzymając prawą rękawicę w pobliżu wiszącego na pancerzu boltera.

- Majorze, wtórna komunikacja – rzucił do interkomu Marine, kiedy komunikator zasygnalizował otwarcie połączenia – Jesteśmy wewnątrz dystryktu. Około czterystu pięćdziesięciu metrów od Bramy Aquili w kierunku pałacu lorda gubernatora znajduje się budynek należący do gildii kupieckiej Sarthane-Odo. Na ulicy przed gildią stoją cztery lekkie półciężarówki. Około dwudziestu żołnierzy w mundurach Obrony Planetarnej coś na nie ładuje, najprawdopodobniej jakieś skrzynie z dokumentami. Czy wie pan, o jakim miejscu mówię?

- Tak, ale to absolutnie niezgodne z procedurami bezpieczeństwa! – w eterze zawibrował paniczną nutą głos skrajnie zdenerwowanego dowódcy SOP – Jak dostaliście się do środka?! Kim jesteście?!

- Nasza tożsamość za chwilę stanie się jawna, majorze, ale wpierw proszę się dostosować do moich instrukcji. Reprezentuję Imperium i przewyższam pana rangą, więc oczekuję pełnej współpracy. Proszę nawiązać łączność z tymi ludźmi i poinformować ich, że grupa sojuszników za moment znajdzie się w ich polu widzenia. Nie chcę, aby przez przypadek spanikowali i nasz kontakt przerodził się w tragedię. Zakładam, że potrzebuje pan każdej pary rąk do obrony murów. Dwudziestu ludzi mniej to potencjalnie bolesna strata.

W eterze zapadła na sekundę głucha cisza, chociaż Lucien potrafił sobie wyobrazić chaos kotłujących się w głowie Guttersloha myśli.

- Nie mogę się z nimi skontaktować, sir – odpowiedział major, tym razem dużo spokojniejszym, ale ociekającym podejrzliwością głosem – Nie posiadamy dostatecznej ilości osobistych modułów łączności, by wyposażyć w nie każdą drużynę, to nie Imperialna Gwardia. Mogę się dostać na wskazane miejsce w przeciągu pięciu minut. Czy aprobuje pan takie rozwiązanie?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:32, 15 Lis 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Ja jestem za tym żeby ruszać do przodu broń będziemy mieć schowana i wyjdziemy spokojnie, użyjemy wojalizatorów( "W Imieniu Imperatora Ludzkości nie strzelać!)mam nadzieje że to wystarczy. Ale poprosimy Majora aby przysłał i tak gońca bo mamy dla niego wiadomość których lepiej nie wysyłać droga radiową.

Pozdrawiam

EDIT: Za pięć minut ma przybyć sam major ma tam być to zmieniam zdanie lepiej poczekać(przyznaje się że nie doczytałem i dopiero Keth mnie naprostował) ale lepiej się gdzieś ukryć(w innym budynku niż podaliśmy że jesteśmy do tego czasu i obserwować otoczenie(major pewnie ściągnie ze sobą sporą obstawę a nie wiadomo jak się rozmowa potoczy).


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Pon 22:41, 15 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 39 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 38, 39, 40 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin