RPG online

Gry fabularne online

Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K -> Final Sanction Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 42, 43, 44  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto 21:32, 29 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Trzeba jak najszybciej zniszczyć te cekaemy.

Pytanie:

- czy mamy jakąś osłonę podczas próby dotarcia do tych cekaemów?

- Jak duże siły wroga znajdują się pomiedzy nami a stanowiskami cekaemów?

- Czy jest możliwe poznanie przybliżonych parametrów tych cekaemów?

Pierwsza rzecz jaka bym zrobił to zgarniecie jakiejś torby granatów/ładunków wybuchowych od obrońców jeśli ich zdobycie nie zabierze więcej niż kilka sekund po czym proponuje ruszyć do ataku na te cekaemy(ale jest to także uwarunkowane możliwościami podejścia o które pytam się przed wyżej) pod osłonowym ogniem HBeka Ela.

EDIT: nie widziałem Twojego postu Samborze kiedy pisałem tego posta ustosunkuje się do niego po uzyskaniu dodatkowych informacji(i spacerze z psem).

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Waylander dnia Wto 21:36, 29 Cze 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:43, 29 Cze 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Garść odpowiedzi na powyższe pytania.

Teoretycznie osłony nie macie, budynek jest w głębi placu, po przeciwnej jego stronie. Możecie spróbować odbić w bok do budynków po prawej i nimi przedostać się do celu, ale to zajmie Wam bardzo dużo cennego czasu... potencjalnie więcej niż heretykom przelanie się żywą falą przez barykadę (wyjątkiem jest tutaj Elias, jemu bardzo pomógłby plecak).

Co do liczebności wroga, niech zgadnę... dobrych siedmiuset rebeliantów na poziomie dziedzińca.

Możliwe jest poznanie pełnych parametrów cekaemów:

Zasięg 100m, -?-?10, 2k10+4 I, Pen 2.

Najbardziej logiczne jest tutaj wykorzystanie Mrocznego Anioła do samotnej szarży, która może przejść do legend miejscowego Deathwatchu, ale wpierw musi się na to zgodzić Peacemaker - jeśli to właśnie on miałby atakować, niepotrzebne mu w zasadzie worki granatów, wystarczy energetyczna rękawica Wink


Ostatnio zmieniony przez Keth dnia Wto 21:46, 29 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:55, 29 Cze 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Lordsholm, Portica District, dzień 1, 07.47 czasu lokalnego

Sepheran zeskoczył z wraku Chimery, ukrywając się za wypalonym pancerzem. Nie wierzył, że jego ciężki bolter zawiódł w środku bitwy. Przyklęknął, mocując się z zaciętą taśmą amunicyjną. Ceramitowa rękawica chroniła przed dotykiem rozgrzanego metalu ale jednocześnie utrudniała odblokowanie broni.

Dewastator chciał jak najszybciej uporać się z usterką. Jego bracia liczyli na niego. Sepheran zamierzał w pierwszej kolejności zlikwidować wrogie stanowiska ogniowe. Odległość była nieco zbyt duża dla standardowych bolterów ale cięższa wersja powinna poradzić sobie bez trudu.

Mrucząc cicho litanię niezawodności robił co w jego mocy, by skłonić nieposłusznego Ducha Maszyny do współpracy.


No cóż, spróbuję doprowadzić moją zabawkę do stanu użyteczności. Coś felerne te cuda imperialnej technologii. 3 tury ostrzału i 2 zacięcia broni. AdMech powinno się wstydzić. Podejrzewam, że na odblokowanie zejdzie mi tura. W następnej wychylę się zza wraku i poczęstuję serią stanowiska KMów. Jeśli uda mi się je wyłączyć to wrócę do masakrowania drugiej fali.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:55, 29 Cze 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Witam
Kiedy rebelianci są jeszcze daleko posyłam serie w kaemy z przycelowanie, a kiedy wróg się zbliży strzelam w niego i rzucam granaty.


Octavius przycelował i posyłał serie z boltera w CKMy licząc na to, że ich morderczy ostrzał umilknie.
-Gińcie plugawi!


Ostatnio zmieniony przez LordDamianus dnia Wto 22:35, 29 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 23:19, 29 Cze 2010
Peacemaker
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 07 Sty 2008
Posty: 326
Przeczytał: 0 tematów






Czyli rozumiem, że są szanse na skok, lądowanie, przebicie się przez ewentualną osłonę, rozwalenie stanowisk i powrót? Jeśli tak, to czemu by nie? Skoro starczy rękawica, zrobię to z zaskoczenia, nie strzeli do mnie pozostałe 1500 heretyków, to wchodzę w to Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 1:17, 30 Cze 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Mamy kilka opcji:

Pierwsza - pójść frontalnie wszyscy razem, ma to swoje plusy, jeśli ruszylibyśmy na już nacierającą druga falę wrogów to prawdopodobnie udało by się nam uniknąć większości ostrzału z kaemów. I uderzyć na wroga pełną siłą. Odciągając go od gwardzistów.

Druga - Jednoczesny atak na piechotę pięciu z nas i atak na stanowiska kaemów Peacemakera. Tak jak wyżej mamy szanse związać wrogie siły zanim znowu zaleją gwardzistów.

Trzecie - Peacemaker wykona atak na stanowiska kaemów a my w tym czasie skonsolidujemy obronę. W ten sposób najmniej wystawilibyśmy się na ostrzał kaemów i mielibyśmy chwilę na rozpoznanie dodatkowo sytuacji.

Osobiście uważam że wariant trzeci jest najlepszy, lepiej nie wystawiać się niepotrzebnie na ostrzał z tych kaemów. a wroga możemy zatrzymać ponownie ostrzałem i ewentualnie kontratakować w sprzyjającym momencie. Co do użycia rękawicy energetycznej to rzeczywiście jest to opcja ale zawsze lepiej mieć jakiś zapas na wszelki wypadek, po za tym jak się ładunku nie wykorzysta na kaemy to można rzucić na tyły hordy:wink:.
Co do strzelania do samych kaemów to sądzę że lepiej by było Damianusie żebyś oszczędził tą amunicję, raczej szanse na trafienie są małe. Lepiej strzelać do tłumu kiedy się zbliży na dogodny dystans.

Co do samego ataku na stanowiska to stanowczo zalecałbym skorzystanie z dachów budynków wokół placu, wskakując na nie straciłbyś pewnie trochę czasu Peacemakerze ale za to jeśli nie biegłbyś/skakał przy samej krawędzi to pewnie miałbyś zasłonę przed większością ostrzału no i dogodną przewagę wysokości aby dokonać ostatniego skoku wprost na wrogów. Tutaj też przewagę dawałby ładunek wybuchowy(wystarczyło by rzucić i można by wracać, jak wdawać się w walkę wręcz to zapewne kilka tur upłynie zanim wszystkie stanowiska zostaną uciszone, a wciągnięcie w przeciągające się starcia może być niezdrowe).
Do czasu uciszenia kaemów lepiej aby gwardziści się zbytnio nie wychylali(my też powinniśmy lepiej się ukryć przed ostrzałem wroga), w ostateczności otworzą ogień do wroga ale dopiero kiedy ten znajdzie się naprawdę blisko.
Co do Ela i jego HB to proponowałbym aby do czasu zajęcia przez Peacemakera dogodnej pozycji do ataku na kaemy nadal ostrzeliwał piechotę przeciwnika i dopiero w turze tuż przed atakiem pokrył stanowiska wroga ogniem zaporowym. To założenie oczywiście może ulec zmianie jeśli karabiny maszynowe okażą się naprawdę uciążliwe.


Osobiście chciałbym aby Lucien zestawił ze stanowiska karabin maszynowy obrońców(jeśli sam nie da rady to poprosi najbliższego brata o pomoc) aby gwardziści mogli naprawić go bez stracenia jeszcze wielu innych żołnierzy. Po tym postawi/ą go z powrotem na stanowisko. Oczywiście nadal będę się starał nawiązać kontakt z dowódcą gwardzistów.

Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:36, 30 Cze 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Witam
Najlepsza jest ta trzecia opcja, bo nie naraża nas na bardzo dotkliwe straty. Co do strzelania do CKMów to rezygnuje z tego. Lepiej zostawić je Peacemakerowi.


Ostatnio zmieniony przez LordDamianus dnia Śro 8:37, 30 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:54, 30 Cze 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





Skold widział jak broń maszynowa ścina żołnierzy i zrozumiał, że bezpośredni atak będzie zabójstwem dla ludzi.

- Bracia trzeba zdjęć te karabiny maszynowe zanim uderzymy. Eliasie czy zdołasz podlecieć do tych heretyków na górze i zmiażdżyć ich w uścisku z woli Imperatora? - wilk rzucił do komunikatora.

- Żołnierze przygotujcie się na obronę naszej linii i silny ostrzał heretyków, jeśli będą w zasięgu granatów to powtórzymy to co przed chwilą, reszta niech ciągłym ognie strzela do tłuszczy, działajcie na mój rozkaz. - Kosmiczny Wilk krzyczał wydając polecenia do sierżantów.

- Żołnierze Imperium w Was jest siła, to Wy jesteście Młotem Imperatora - wilk starał się podnieś morale ludzi - Niech Złoty tron Terry lśni blaskiem zwycięstwa !

Skold przygotowuje kolejny granat i wypatruje w tłuszczy ewidentnie różniących się postaci. Z jego komunikatora słychać modlitwę do Boga-Imperatora.

- In girum Imperator Gloria. Adeo familiariter est hominibus Terra omnia sibi ignosente, nihil aliis remittere, Gloria Imperator !!! - ciężki głos wilka rozbrzmiewał na barykadach.


Ostatnio zmieniony przez Xeratus dnia Śro 9:14, 30 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 2:29, 01 Lip 2010
Keth
Mistrz Gry
 
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 4663
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Nibylandia
Płeć: Mężczyzna





Z konieczności dzisiaj bardzo krótka wstawka taktyczna. Pozbieranie granatów od żołnierzy zajmie góra pół minuty, worek naturalnie też się znajdzie. Dzięki swemu plecakowi Elias może pokonać maksymalnie 72 metry w jednej rundzie. Gdyby ruszył wprost poprzez dziedziniec, pokonałby go czterema skokami i piątym wpakowałby się prosto na zajęte przez cekaemistów piętro – czyli zajęło by mu to pięć rund w sumie. Drogą okrężną wyjdzie mu sześć rund, ale byłby bezpieczniejszy dzięki poruszaniu się dachami budynków na prawo od umocnień obrońców. Różnica w sumie niewielka, ale jednak oznacza, że cekaemy będą strzelały bez przeszkód rundę dłużej, a mają naprawdę niszczycielski potencjał. Sam Elias byłby wystawiony przez cały czas szarży na ich ogień podczas ataku poprzez dziedziniec oraz w dwóch pierwszych rundach ataku z obejściem przez sąsiednie dachy.

W tej sytuacji istotne pozostaje raz jeszcze rozważenie ostrzału za pomocą krakenów przez taktycznych, ponieważ są oni w stanie razić cekaemistów z zaledwie -10 do BS za duży zasięg. Oczywiście idealny byłby teraz HB Sepherana, ale tę broń należy wpierw odblokować. Co tam, sprawdźmy to od razu rzutem 1k100 na BS Krwawego Anioła. Wypadło 66, defekt jest poważniejszy niż myśleliśmy! HB wciąż zacięty! Pomyślałem sobie, że przerzucę ten wynik z Fate pointa, bo to przecież bardzo ważna sprawa i chyba mnie za to El nie zjedzie. Przerzut zatem i wypadło 13. Udało się, chociaż strzelać będzie można dopiero w następnej rundzie (z drugiej strony BA został już tylko jeden przerzut z FP).

Waylander, przestawienie uszkodzonego cekaemu w bezpieczne miejsce jest jak najbardziej możliwe, w dodatku razem z torbami z zapasowymi lufami, które miał na sobie jeden z zabitych żołnierzy. Cała ta operacja wraz z poinstruowaniem najbliższych obrońców zajmie Ci pełną akcję.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:18, 01 Lip 2010
LordDamianus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Koło
Płeć: Mężczyzna





Witam
Po zastanowieniu dochodzę do wniosku ,że -10 do BSa to nie tak dużo, więc strzelam do cekaemistów.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:12, 01 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Skoro moc tych kaemów jest tak niszczycielska to może rzeczywiście lepiej je trochę przycisnąć ogniem. Czas chyba odblokować ten bolter Xeratusie Wink.

Co do przygotowania ładunków wybuchowych to chciałbym wiedzieć co sam myślisz Peacemakerze. Wolisz już lecieć bez ładunków czy chwilę poczekać? W ostateczności można użyć po prostu granatu Astartes.
Jeśli El zgodzi się na przerzut to wydaje mi się że powinien nadal zasypywać ogniem atakująca nas piechotę ale posłać porządny ogień zaporowy na CKM-y w momencie kiedy Peacemaker wystawi się na ostrzał od nich(sadzę że tura dwie ostrzału wystarczą aby wskoczyć na dach bezpiecznie, bo sadzę że tylko drogę dłuższą ale bezpieczniejszą możemy brać pod uwagę).

Skoro zestawienie CKM-u nie jest problemem to robię to bez zwłoki, jednocześnie wydając krótkie rozkazy zgodne z obecnym planem. Po czym wstawię CKM z powrotem na stanowisko(chyba że coś wydarzy się wcześniej) A mam zamiar uklęknąć za barykadą żeby być mniejszym celem dla ciężkiej broni i polecę reszcie też tak zrobić.

Nadal będę szukał wzrokiem oznak pojawienia się dowódcy gwardzistów.

Pozdrawiam

Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:18, 01 Lip 2010
SamboR
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 28 Gru 2008
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Steinau an der ODER
Płeć: Mężczyzna





Proponuję, by h.bolter ostrzelał pozycję kaemów - może to ich przygwoździ i Elias będzie mógł spokojnie dotrzeć na miejsce? Naszych pocisków nie marnowałbym na niepewne trafienia. Lepiej sprawimy się, waląc w nową hordę - a jeśli Sepheran wyjmie kaemy przed tym, jak Elias tam dotrze, to możemy wbić się w ciżbę.
Dodam jeszcze, że nie rozumiem waszego strachu przed kaemami - kulenie się za osłoną uważam za niehonorowe. Trzeba stać dumnie i patrzeć w oczy wrogom ludzkości, ot co!


Ostatnio zmieniony przez SamboR dnia Czw 10:19, 01 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:26, 01 Lip 2010
Waylander
Elokwentny gracz
 
Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 716
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin
Płeć: Mężczyzna





Witam

Co do strzelania do stanowisk CKM-ów z bolterów wszyscy Tactical marines mają + 10 do BS-a więc de facto strzelali by na swoim podstawowym BS-ie(jakby jeszcze przycelować z jedna turę to szanse na trafienie były duże). Wiem że HB-ek miałby większe szanse je(CKM-y) uciszyć ale z drugiej strony jest w stanie wbić ogromna liczbę punktów rzezi atakującej piechocie. Dodatkowo nie wiemy czy wogóle El zgodzi się na wykorzystanie Faitha więc HB-ek może być jeszcze trochę zablokowany.
Co do strachu przed CKM-ami ja takiego nigdzie nie zaabsorbowałem, ale wystawianie się na niepotrzebny ostrzał jak dla mnie nie jest potrzebne. Po za tym nie każe się wam(bo wydaje rozkaz do znalezienia ochrony przed ostrzałem i oczekuje że zostanie wykonany bez szemrania) rzucać panicznie na ziemie, po prostu skorzystajcie z zasłony która daje nam barykada(niskiej bo niskiej ale zawsze).

Kończąc sprawę ostrzału może być tak że dopóki Horda nie ruszy do kontrataku możemy strzelać do CKM-ów, ale wydaje mi się że szanse na zniszczenie ich definitywnie ostrzałem są małe(zabijemy obsługę ale ich miejsce mogą zając następni). Jak Horda ruszy lepiej żeby EL ich trochę przerzedził(wyjątek to tury w których Peacemaker będzie wystawiony na ostrzał podczas szturmu na CKM-y).

Pozdrawiam

P.S. Ja do CKM-ów strzelać jak co nie będę bo zasięgu do nich nie mam.

Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:37, 01 Lip 2010
Xeratus
Gracz oszczędny w słowach
 
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław





Waylander napisał:
Witam

(bo wydaje rozkaz do znalezienia ochrony przed ostrzałem i oczekuje że zostanie wykonany bez szemrania)


Przeoczyłem coś? Czy zostałeś dowódcą ?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:21, 01 Lip 2010
el_imperatorro
Mistrz Gry
 
Dołączył: 26 Sie 2008
Posty: 1125
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wolsztyn / Poznań
Płeć: Mężczyzna





Krwawy Anioł uparcie walczył z usterką błogosławionego boltera. Mimo codziennego namaszczania świętymi olejami, mimo regularnych przeglądów i świętych wersetów na pieczęciach czystości broń nadal nie chciała działać. Odblokowanie zaciętego boltera było standardową, ćwiczoną godzinami procedurą, tym razem problem okazał się poważniejszy, niż dewastator mógł się spodziewać.
Taśma amunicyjna zaklinowała się głęboko w komorze. Wyglądało na to, że winą awarii była zdeformowana przez skrajnie wysoką temperaturę łuska, która uniemożliwiła wprowadzenie kolejnego naboju. Codex Astartes nakazywał w takiej sytuacji demontaż broni, ręczne usunięcie zaklinowanego kawałka metalu, namaszczenie olejami i trzykrotne odmówienie Litani Niezawodności i Psalmu Niechybnego Strzału.
Dewastator nie miał czasu na postępowanie zgodne z zaleceniami podręczników. Pod zmasowanym ogniem obrona lojalistów mogła się załamać w każdej chwili. Z całej siły szarpnął dźwignią przeładowania. Wewnątrz broni coś zgrzytnęło metalicznie. Tego dnia prowadziła go jednak dłoń Boga-Imperatora. Po kolejnym szarpnięciu na bruk z brzdękiem wypadł fragment poskręcanej, nadtopionej blachy, która jeszcze kilka minut temu była łuską błogosławionego boltu.
Sepheran obiecał w duchu lepiej dbać o swój ekwipunek. Jako pokutę za swój czyn postanowił spędzić noc na modlitwach, mających na powrót zjednać mu tak brutalnie potraktowanego ducha maszyny.
Teraz jednak był czas przelewania krwi a nie modlitw. Sepheran upewnił się, że taśma gładko przesuwa się w prowadnicach i z sykiem siłowników ustawił się tuż przy krawędzi wypalonego wraku. Wychylił się, szybko oceniając sytuację. Jego analityczny umysł pozwolił mu wyznaczyć miejsca, w których ostrzał zrobi największe spustoszenie. Zdecydowanym ruchem pociągnął za spust.

W imię Boga Imperatora i Sanguiniusa! - ryknął, przekrzykując bitewny zgiełk - Śmierć zdrajcom Imperium! Każdą skazę wypalimy ogniem! Każda zbrodnia zostanie słusznie ukarana!

Ok Mistrzu, kostki się potoczyły. Jako że mam tylko 2 FP planowałem zmagazynować je na naprawdę czarną godzinę, ale co mi tam, to tylko gra. Widać psalmy przebłagały Ducha Maszyny i taśma znów chodzi gładko.

HB odblokowany panowie, zacznijmy masakrę Very Happy

Co do planów na najbliższe rundy: zgadzam się z Waylanderem. Macie w bolterach Krakeny, więc wasz efektywny zasięg jest dokładnie taki, jak w przypadku HBka. Do tego macie Bolter Mastery czyli dodatkowe 10 do BSa. Pociągnijcie serią, wierzę, ze dacie sobie radę Wink
Efektywniej będzie, jeśli obłożę tą hordę gradem stali. Pamiętajcie, że rany od Sepherana liczą sie podwójnie. Myślę, że uda mi się zmusić ich do odwrotu zanim skończy mi się taśma ;D
Myślę, że te KMy nie mają zapasu przeszkolonych obsługantów. Jeśli zlikwidujemy tych, to chwilę potrwa zanim znajdą sobie nowych. W tym czasie mroczny aniołek może się tam przelecieć z plecakiem granatów i zaprowadzić porządek. Mógłby wziąć zapas i w drodze powrotnej obrzucić trzecią falę z powietrza...

I tak jestem rundę w plecy więc wy postrzelajcie, a w zależności od rezultatów albo zrobię porządek z CKMami albo przerzedzę hordę.
Zobacz profil autora
Final Sanction
Forum RPG online Strona Główna -> Warhammer 40K
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 7 z 44  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 42, 43, 44  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin